Pamiętamy o naszych bohaterach

133
Konsul generalny RP w Nowym Jorku Adrian Kubicki składa życzenia i podziękowania kpt. Mieczysławowi Madejskiemu FOTO: JOLANTA SAMOCKA

Kapitan Mieczysław Madejski obchodził w niedzielę, 26 czerwca, 97. urodziny.

Życiorys naszego bohatera to wyjątkowy rozdział historii Polski. Wszyscy, którzy mieli możliwość poznać kpt. Madejskiego, mogli się wiele nauczyć i dowiedzieć o sytuacji w Polsce przed wybuchem II wojny światowej, powstaniu warszawskim czy walce z komunistycznym reżimem. A najważniejsze – poznać ówczesną, przedwojenną, polską młodzież, która bez względu na sytuację, wybrała walkę o wolność Polski. Dla tamtego pokolenia „Bóg, Honor i Ojczyzna” znaczyło czasami więcej niż własna rodzina, którą musieli opuścić na czas walki, pracę w podziemiu czy nawet zdecydować się na ucieczkę z kraju, aby wspierać rodaków poza granicami ojczyzny. Kpt. Mieczysław Madejski po przejściu na emeryturę systematycznie spotkał się z uczniami w szkołach polonijnych, aby, na ile zdrowie pozwalało, przekazywać swoje doświadczenia.

Urodzinowe spotkanie odbyło się w domu jubilata w Sea Cliff na Long Island, NY. Życzenia w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy złożyli mu konsul generalny RP Adrian Kubicki w towarzystwie wicekonsula Mateusza Gmury. Kpt. Mieczysław Madejski otrzymał także dyplom z wyrazami uznania i podziękowania za walkę w obronie Polski i jej promowanie.

Kpt. Mieczysław Madejski i Dorota Szczech, dyrektorka Polskiej Szkoły Dokształcającej im. Zbigniewa Herberta w Copiague
FOTO: ELŻBIETA POPŁAWSKA

Pandemia nie przeszkodziła w świętowaniu, nie było co prawda biesiadowania przy wspólnym stole (jak to bywało), ale… na zasadzie rotacji… Jedni goście wychodzi, kolejni czekali na wejście. Atmosfera była znakomita, najważniejsze, że jubilat doskonale się czuł i był zadowolony. Ze wzruszeniem powitał Dorotę Szczech – dyrektorkę Polskiej Szkoły Dokształcającej im. Herberta w Copiague, w której był częstym gościem. Pani dyrektor przywiozła niezliczoną ilość kartek z życzeniami, które przygotowali uczniowie ze szkoły i Marta Wesołowski ze swoimi przedszkolakami, uczniami i rodziną. „To moja największa radość, że dzieci mnie pamiętają” – skonstatował pan Mieczysław, czytając po kolei każdą z podarowanych kartek.

Nasze Radio USA – nowo powstałe polskie radio internetowe – przez ponad 1,5 godziny przekazywało życzenia na żywo dla jubilata z muzycznymi upominkami. Na pytanie Aleksandry Kapsy – redaktorki i właścicielki Naszego Radia USA, w jaki sposób przeżył tak trudny czas w Polsce i jaka jest recepta na długowieczność, pan Mieczysław odparł: „Byłem harcerzem”, tzn. umiałem prowadzić samochód, posługiwać się kompasem, potrafiłem walczyć. Ponadto harcerz nie pije i pali, to była nasza życiowa dewiza, którą z całą odpowiedzialnością polecam młodym ludziom”.

Mieczysław Madejski z kartkami od uczniów z życzeniami z okazji jego 97. urodzin FOTO: ELŻBIETA POPŁAWSKA

Drogą radiową życzenia przekazali jubilatowi szefowie polonijnych organizacji, osoby prywatne i rodzina. Uroczystość zakończyła się muzycznym spotkaniem w ogrodzie pana Mieczysława. W godzinach popołudniowych przyjechał zespół muzyczny Nos te Domine – członkowie Polskiego Domu Narodowego w Glen Cove, w którym kpt. Madejski jest honorowym członkiem. Chórzyści zaśpiewali znane i lubiane pieśni patriotyczne i nie tylko.

***

Mieczysław Madejski urodził się w Warszawie w 1923 r. Tuż przed wybuchem wojny, w 1939 r., ukończył 4 klasy gimnazjum. Wspólnie z kolegami harcerzami już we wrześniu zgłosił się do obrony przeciwlotniczej. W czasie obrony Warszawy – mając 16 lat – zajmował się wieloma pracami wspierającymi obronę (gaszenie pożarów, kopanie rowów, dowożenie wody). Podczas okupacji kontynuował naukę jednocześnie zajmując się sabotażem. W styczniu 1940 r. wraz z grupą kolegów z harcerstwa przyłączył się do Związku Walki Zbrojnej, przyjmując pseudonim „Marek”. 1 sierpnia 1940 r. pluton „Topolnicki” – którego był dowódcą – został przyłączony do zgrupowania„ Radosław” i włączony do batalionu „Zośka”. W czasie walk powstańczych pan Mieczysław był kilkakrotnie ranny. Po II wojnie światowej starał się kontynuować naukę na Politechnice Warszawskiej, ale w grudniu 1945 r. został aresztowany. Po zwolnieniu z 8-miesięcznego aresztu z ogromnymi trudnościami (natury politycznej) ukończył studia i zdobył dyplom. Pierwszą pracę podjął na stanowisku inżyniera przy odbudowie Warszawy. W 1969 r. wyjechał do USA. Pozostał na emigracji, i do dziś mieszka w Sea Cliff w stanie Nowy Jork. W Stanach pracował jako inżynier specjalizujący się w aparaturze medycznej. Przeszedł na emeryturę w 1993 r.

Mieczysław Madejski prezentuje Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, który otrzymał w 2019 roku
FOTO: ELŻBIETA POPŁAWSKA

Pierwszy raz odwiedził Polskę w 2004 r. Obecnie aktywnie uczestniczy w pracach Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie, którego jest honorowym członkiem. Od 1996 r. jest prezesem nowojorskiego oddziału Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Systematycznie (na ile zdrowie pozwala) uczestniczy w spotkaniach z młodzieżą w polonijnych szkołach. Corocznie, wspólnie z polonijnymi harcerzami, w rocznicę powstania warszawskiego organizuje uroczystą mszę w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie. Za swoją działalność powstańczą i kombatancką kpt. inż. Mieczysław Madejski został uhonorowany i odznaczony przez władze polskie m.in.: Krzyżem Oficerskim Odrodzenia Polski, Krzyżem Walecznych (dwukrotnie), Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Krzyżem Armii Krajowej, Medalem „Za udział w wojnie obronnej 1939 r.”, Medalem Wojska (Londyn), Medalem „Pro Memoria, Medalem Pro Patia, Odznaką Honorową Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej (nr 79), Złotą Odznaką Honorową Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, medalem pamiątkowym z okazji 70. rocznicy powstania warszawskiego. W 2018 roku w Glen Cove z okazji Memorial Day Parade emerytowany kpt. Mieczysław Madejski został uhonorowany przez władze amerykańskie. „To po raz pierwszy Komitet Memorial Day Parade wybrał i uhonorował weterana II wojny światowej, który posiada podwójne obywatelstwo” – powiedział wówczas Fred Nielsen, przewodniczący Komitetu.