Piękny jubileusz Mariana Perza

190
Wspólne zdjęcie uczestników tego specjalnego spotkania przed domem jubilata. Marian Perz stoi w środku, z podniesioną ręką ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/NOWY DZIENNIK

Marian Perz w środę, 11 listopada, obchodził 100. urodziny. Żona Leokadia zmarła osiem lat temu, ale nie był sam tego dnia... Odwiedził go syn Jan oraz 30-osobowa grupa przyjaciół, którzy nazywają się "wnuczkami pana Mariana".

Było pochmurno i padał rzęsisty deszcz. Mimo to o godzinie 3:40 po południu przed dom pana Mariana w Lodi, w stanie New Jersey, zajechało osiem samochodów z zapalonymi światłami, włączonymi klaksonami i przyozdobionych białymi i czerwonymi balonami oraz biało-czerwonymi i amerykańskimi małymi flagami. Po chwili wszyscy opuścili samochody i stanęli przed domem. Katarzyna Zarzycki i Marian Kowalski rozwinęli duży baner ze zdjęciem Mariana Perza w mundurze żołnierza armii amerykańskiej, w której służył w czasie II wojny światowej oraz napisem „We Honor 100 Year Old Veteran MARIAN T. PERZ”.

Samochody z biało-czerwonymi flagami i balonami przyjechały pod dom Mariana Perza

Natychmiast na schodach prowadzących do domu jubilata pojawiły się różnokolorowe balony z napisami „Happy Birthday” oraz „Wishing You Happy Birthday”. Zaczęły powiewać biało-czerwone flagi. Pan Marian Perz, zaskoczony i wzruszony, wyszedł z domu, zamknął drzwi i stanął na schodach. Wzruszony, pomachał do wszystkich rękami i podziękował za niespodziankę.

Marian Kowalski wyciągnął butelkę szampana, rozlał dorosłym do kubeczków i wzniósł toast za zdrowie jubilata. Potem wszyscy zaśpiewali dla niego „Happy Birthday”. Przez chwilę goście się zawahali, czy zaśpiewać również „Sto lat”, więc zaśpiewali:

„200 lat, 200 lat

niech żyje, żyje nam… dziadek Marian!”.

To oczywiste, że wszyscy życzli jubilatowi dużo, dużo zdrowia i wielu jeszcze lat szczęśliwego życia. Ze względu na obowiązujące ograniczenia z powodu pandemii, tylko nieliczni ściągnęli maseczki i podeszli, aby uściskać jubilata. Potem były grupowe zdjęcia, oczywiście z bohaterem tego dnia.

Marian Perz (z lewej) z synem Janem na schodach swojego domu w Lodi, NJ

Pomysłodawczynią tego rocznicowego spotkania była pani Phillies, sąsiadka pana Mariana, a zorganizowała je Katarzyna Zarzycki. Często odwiedza pana Mariana i stara się mu pomagać, jeśli zachodzi taka potrzeba.

Na zdjęciu od lewej: Karolinka Wojtak, Marian Perz, Katarzyna Zarzycki (która zorganizowała spotkanie) i Joanna Wojtak

– Deszcz nam przeszkodził, ale i tak wszystko się udało – powiedziała Katarzyna Zarzycki „Nowemu Dziennikowi”. – Zaprosiłam Joasię Wojtak z córkami Emilką i Karolinką, które mieszkały w domu pana Mariana, na pierwszym piętrze, 12 lat. Zaprosiłam też innych znajomych, którzy bywali u Joasi i poznali pana Mariana. Kiedy ja przychodziłam do Asi, sama albo z rodziną, pan Marian  zawsze u niej był. Opiekował się jej córkami już jak były w pieluchach. I chętnie spotyka się z nimi do dziś. Wypiłam z panem Marianem u Asi pierwszą kawę, zjadłam też pierwszy obiad. Po pewnym czasie dla wszystkich stał się „dziadkiem Marianem“. Tak naprawdę ma jednego wnuka i jednego prawnuka na Florydzie. Bardzo go kochamy, bo jest naprawdę dobrym człowiekiem i dlatego postanowiliśmy wspólnie uczcić setne urodziny dziadka – podkreśliła pani  Katarzyna. Dodała, że trzy dni wcześniej, w niedzielę, 8 listopada, u koleżanki w ogrodzie, niedaleko domu pana Mariana, zorganizowały imprezę towarzyską z udziałem jubilata. Było tak fajnie, że pan Marian nawet tańczył z dziewczynami – podkreśliła pani Katarzyna.

***

W czasie II wojny światowej Marian Perz był w załodze M/S Batory. Statek ten dowoził żołnierzy amerykańskich, brytyjskich, polskich i innych na różne fronty. Potem trzy lata służył w armii amerykańskiej. Walczył z Japończykami na wyspie Okinawa w szeregach 27. Dywizji Piechoty. W 2002 roku, za służbę wojskową w amerykańskiej armii na frontach II wojny światowej otrzymał najwyższe odznaczenie wojskowe stanu New Jersey – The New Jersey Distinguished Service Medal. Medal Stanu New Jersey za Wybitną Służbę został pierwotnie wybity w 1858 roku dla tych żołnierzy, którzy wyróżnili się w służbie milicji stanu New Jersey. Nagroda była przyznawana rzadko aż do 1988 roku. Od tego roku ponad 8500 weteranów w stanie New Jersey otrzymało to wyróżnienie. Medalem tym odznaczani są ci żołnierze, którzy brali udział w wojnie domowej, w I i II wojnie światowej, wojnie koreańskiej, wojnie w Wietnamie, w Libanie, Grenadzie, Panamie, w pustynnej burzy/tarczy, w Somalii, Bośni i Kosowie.