Pielgrzymka do Pana Boga

149
Każdy dzień uczestnicy Wakacji z Panem Bogiem rozpoczynali modlitwą i śpiewem ZDJĘCIA: ARCHIWUM KASIA PAWKA

Wakacje z Panem Bogiem i drugim człowiekiem, czyli kolonie religijne, które organizowane są co roku od 13 lat, trwały od 16 do 22 sierpnia. Ponieważ na drodze organizatorów, jak i uczestników stanęła tym razem przeszkoda pod nazwą koronawirus, więc nasz wyjazd musiał zmienić swoją formę. Mogliśmy spędzić tydzień w Silver Bay nad malowniczym Lake George tylko jako rodziny, czyli wszystkim małoletnim uczestnikom towarzyszyć musieli ich rodzice bądź opiekunowie.

Mamy świadomość, że wielu osobom taka zmiana skomplikowała plany i uniemożliwiła niektórym dzieciom wyjazd, ponieważ nie wszyscy rodzice mogli przyjechać razem z nimi. Przez ostatnie lata większość dzieci zostawała bez rodziców, czuwali nad nimi opiekunowie i do takiej formy wszyscy się oczywiście przyzwyczailiśmy. Zaistniała w tym roku sytuacja w żaden sposób nie była zależna od organizatorów. Zarówno ojciec Waldemar Łątkowski, jak i Kasia Pawka, którzy do Wakacji z Panem Bogiem przygotowywali się cały rok, zrobili wszystko co w ich mocy, aby tegoroczny wyjazd mógł w ogóle dojść do skutku i aby mogło wziąć w nim udział jak najwięcej chętnych.

Wakacyjny wyjazd udało się zorganizować dzięki zaangażowaniu organizatorów, poświęceniu rodziców, duchowej opiece i pomocy sióstr zakonnych i kapłanów oraz dzięki wsparciu sponsorów. Dlatego kierujemy słowa podziękowania właśnie do nich. Dziękujemy ojcu Waldemarowi Łątkowskiemu CSsR, który mimo że od roku jest proboszczem parafii St. Mary of Częstochowa w Cicero nieopodal Chicago, nie zważając na odległość i trudności, podjął się zorganizowania campu i kontynuowania pielgrzymki do Pana Boga (jak nazwał te nasze wakacje), w tym roku – pielgrzymki rodzinnej. Kasi Pawce podziękowania należą się za oddanie nam swego czasu i sił oraz za wiarę w to, że (jak sobie zresztą sama często podśpiewywała) „nie ma problemu, by Bóg rozwiązać nie mógł”. Towarzyszyły nam Siostry Służebniczki Starowiejskie, które swoją obecnością i modlitwą wspierają nas od lat. Dziękujemy siostrom Bogusławie Bagińskiej i Magdalenie Oleszkowicz, które prowadziły spotkania w grupach, przewodziły porannym modlitwom, pomagając nam zrozumieć słowa Ewangelii na dany dzień. Dziękujemy też księdzu Pawłowi Dziatkiewiczowi ze Zgromadzenia Księży Salezjanów, który odwiedzał nas kilkakrotnie podczas wcześniejszych wyjazdów, a tym razem spędził z nami cały tydzień, odprawiając Eucharystie, prowadząc rozmowy podczas grupowych spotkań, dzieląc się swoimi misyjnymi doświadczeniami oraz spowiadając każdego dnia. Słowa podziękowania kierujemy również do Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej za wsparcie finansowe. United Poles przygotowała dla uczestników plecaki, a International Lowell Foods zatroszczyła się o słodkie upominki. Centrala Polskich Szkół Dokształcających na Wschodnim Wybrzeżu wsparła w tym roku swoich nauczycieli, którzy podczas Wakacji z Panem Bogiem pełnią od lat funkcję opiekunów i katechetów zarazem. Podziękowania dla Centrali mogliśmy złożyć osobiście na ręce prezes CPSD, dr Doroty Andraki, która zrobiła wszystkim miłą niespodziankę i odwiedziła nas w czwartkowy wieczór. Wszystkim, bez pomocy których tegoroczny wyjazd nie mógłby dojść do skutku, składamy gorące podziękowania.

Okalające ośrodek góry oraz jezioro cieszyły oczy od wschodu do zachodu słońca

Pomimo tego, że – jak stwierdzili sami uczestnicy, którzy od lat biorą udział w wyjazdach – tegoroczny camp był nieco inny niż poprzednie, każdego dnia pracowaliśmy i spędzaliśmy czas w kluczu, według którego organizowane są te wakacje od lat. Dlatego też stałymi punktami dnia, których nie mogło zabraknąć, bez względu na wszystko, były: poranna modlitwa, codzienna Eucharystia, spotkania w grupach, wspólne posiłki, plażowanie, wyprawy w góry oraz dbanie o swojego Cichego Przyjaciela, którego każda rodzina wylosowała pierwszego dnia pobytu. Z racji obostrzeń sanitarnych zabrakło w tym roku tzw. pogodnych wieczorów, projekcji filmowych, dyskotek, dostępu do sali gimnastycznej, na której podczas poprzednich wyjazdów rozgrywaliśmy mecze siatkówki, korzystaliśmy ze ścianki wspinaczkowej czy organizowaliśmy różne gry zespołowe. Mimo że w związku z panującą sytuacją nie mogliśmy robić tego wszystkiego, matka natura zrekompensowała nam te niedogodności swoim niezmiernym pięknem, którego nie sposób było nie dostrzec i nie docenić. Okalające ośrodek góry cieszyły oczy od wschodu do zachodu słońca, a jezioro, które było na wyciągnięcie ręki, jakby czekało tylko na nas. Dzięki obecności rodziców, którzy odpowiedzialni byli za swoje pociechy, wszyscy uczestnicy Wakacji z Panem Bogiem mogli w tym roku bez limitu korzystać z wypożyczalni kajaków, canoe, desek do pływania. Był też czas na wędkowanie i z tej możliwości z ogromną radością korzystali codziennie nastolatkowie. Dużą popularnością cieszyła się też strzelnica, która przyciągała tych, którzy chcieli spróbować strzelania z łuku. Graliśmy w tenisa i badmintona, gdzie łatwo nam było zachować wymagany tzw. dystans społeczny, nie narażając siebie nawzajem i tych, którzy wypoczywali obok nas, ale też nie łamiąc reguł. Mając w sercu i pamięci tych, którzy nie mogli w tym roku skorzystać z wyjazdu, organizatorzy zaprosili ich na spotkanie via zoom, które poprowadziła dla chętnych wieloletnia opiekunka na naszych wakacjach Asia Kwiatek. Internetowe spotkanie miało być chociaż namiastką tego, co my przeżywaliśmy podczas całego tygodnia.

Temat przewodni tegorocznych Wakacji z Panem Bogiem to „Przyjdź Duchu Święty ja pragnę”. To właśnie Osobie Ducha Świętego poświęcone były codzienne spotkania, podczas których rozmawialiśmy o tym, kim jest dla nas Duch Święty, jakimi darami nas obdarza, czy jesteśmy otwarci na Jego działanie i jakie owoce może w naszym życiu przynieść współpraca z tą właśnie Trzecią Osobą Trójcy Świętej, której obecności w naszym życiu wielu z nas nie dostrzega i nie docenia daru, jaki wszyscy otrzymaliśmy w dniu naszego chrztu. Dlatego tak ważnym i pięknym wydarzeniem okazało się „Obmycie w Duchu Świętym”, które dokonało się trzeciego dnia pobytu, kiedy to podczas wieczornego nabożeństwa, nad brzegiem jeziora, przy zachodzie słońca, każdy z nas mógł dobrowolnie odnowić swoje Przymierze z Duchem Świętym, wyznając wiarę w Jednego Boga, wyrzekając się zła i przyrzekając świadome otwarcie się na działanie Ducha Świętego. Towarzyszyło temu symboliczne obmycie twarzy i przyjęcie prezentu w postaci poświęconego krzyżyka.

Duch Święty towarzyszył nam każdego dnia, zarówno podczas poranków, kiedy śpiewem i modlitwą zaczynaliśmy dzień, jak też podczas Eucharystii, kiedy ksiądz Paweł lub ojciec Waldemar tłumaczyli Słowo Boże, jak też podczas spotkań w grupach, gdzie tzw. liderzy koncentrowali się na przybliżeniu wszystkim Osoby Ducha Świętego; tematy spotkań koncentrowały się wokół takich zagadnień, jak: dary Ducha Świętego i Jego owoce, bierzmowanie, przypomnienie osoby św. Jana Pawła II i jego słów “Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”.

Tydzień minął bardzo szybko i po tegorocznych Wakacjach z Panem Bogiem zostały już tylko wspomnienia, ale mamy nadzieję, że oprócz pięknych wspomnień zostanie w nas coś więcej. Kasia Pawka ujęła to pięknie w jednym zdaniu, wyrażając swoją nadzieję, że „zasiane w Silver Bay ziarno będzie owocować w nas wszystkich”. A mówiąc o sianiu, ziarnach i owocach, wspomnę, że wszyscy uczestnicy Wakacji z Panem Bogiem zasiali ostatniego dnia ziarenko, które zabrali ze sobą do domów z zadaniem dbania o nie, pielęgnowania i obserwowania, co z niego wyrośnie.

Spotkania w grupach były stałym elementem każdego dnia

Piękne świadectwa dali rodzice, zarówno ci, którzy już wcześniej brali udział w naszych wspólnych wyjazdach, jak też ci, którzy przyjechali pierwszy raz, niejako przymuszeni zaistniałą sytuacją. Nikt z nich jednak nie żałował podjętej decyzji, wręcz przeciwnie – czas wspólnie spędzony ze swoimi dziećmi często określali jako błogosławieństwo, jako prezent od losu. Pani Ania, która przyjechała pierwszy raz z córką Sylwią, zapytana o wrażenia z pobytu przytoczyła słowa Jana Pawła II do rodziców: „Nie dajcie zwieść się pokusie zapewnienia dzieciom jak najlepszych warunków materialnych za cenę waszego czasu i uwagi”. W podobnym tonie wypowiadali się wszyscy, którzy pierwszy raz przyjechali na Wakacje z Panem Bogiem i drugim człowiekiem. Pani Monika, mama Mateusza i Victora, pięknie określiła swoje rozmowy z ks. Pawłem podczas wspólnych posiłków, jako niekończące się rekolekcje. Innym razem padały stwierdzenia, że zaskakujące jest, iż wyjazd religijny może być tak atrakcyjną formą spędzenia urlopu czy też wakacji. Pani Monika, która przyjechała z trzema małymi córeczkami, również nie szczędziła słów zachwytu i wdzięczności w stronę innych ludzi, ale szczególnie w stronę naszej młodzieży, która chętnie pomagała jej w opiece nad dziećmi. Dzięki temu, że starsi uczestnicy opiekowali się młodszymi, pilnowali ich, wspólnie organizowali gry i zabawy – rodzice mogli skorzystać ze spotkań z ojcem Waldemarem, podczas których odpowiadał na trudne pytania i wyjaśniał zawiłości naszej wiary. Ci z nas, którzy biorą udział w wyjazdach od wielu już lat, każdego roku widzą, jak wiele dobrego dają takie wakacje dzieciom, młodzieży i nam dorosłym – jak wszyscy wracamy do domów naładowani duchowo. Wielu z nas wraca bogatszych o nowe przyjaźnie, o które na takich wyjazdach nie jest trudno. Jak powiedziała siostra Magdalena, „atmosferę miejsca tworzą ludzie” i jest to trafne spostrzeżenie, bo rozjechaliśmy się w tym roku z lekkim niedosytem rozmów, spotkań i wymiany doświadczeń.

Tegoroczne rodzinne Wakacje z Panem Bogiem były potrzebne zarówno dzieciom, które przez ostatnie miesiące pozbawione były możliwości wyjazdów w większych grupach i spotkań z rówieśnikami, jak też nam, dorosłym, którzy zobaczyliśmy, że czas spędzony z najbliższymi, uwaga, uśmiech i serdeczność są bezcenne. Rozstaliśmy się z nadzieją, że owoce Ducha Świętego, o którym w tym roku tak dużo mówiliśmy, będą widoczne w naszym codziennym życiu, że słowa usłyszane podczas tego wakacyjnego tygodnia przyniosą dobry plon w postaci poprawy naszego życia duchowego, przylgnięcia do Chrystusa i mocnego opowiedzenia się po stronie Pana Boga i wartości, które są dziś deptane, a których obrona i pielęgnowanie w nas samych i w naszych dzieciach jest naszym obowiązkiem.

Ci, którzy chcieliby zobaczyć i posłuchać, jak to było w tym roku, ale też w latach ubiegłych, mogą wejść na stronę internetową Wakacji z Panem Bogiem i na profil facebookowy: https://wakacjezbogiem.com/.