Pierwszy rok Tatra Haus

867
Na zdjęciu od lewej: Józef Stopka, Olivia Stopka, Sebastian Stopka, Robert i Barbara Bednarz z córką Amandą, Klaudia Zabielski i Małgorzata Stopka ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/ NOWY DZIENNIK

W sobotę, 21 września, góralska restauracja Tatra Haus w Wallington w stanie New Jersey świętowała pierwszą rocznicę działalności. Z tej okazji właściciele zapraszali rodaków do odwiedzin i bycia tego wieczoru z nimi. Ubrana w stroje góralskie rodzina Stopków witała serdecznie wszystkich gości.

15 września 2018 roku rodzina Stopków otworzyła w Wallington góralską restaurację. Budynek przy Main Avenue, w którym mieści się Tatra Haus, wykończony jest w stylu zakopiańskim. A dokonali tego bracia Rafał Galuś i Daniel Galuś. „Dzięki nim moje marzenia stały się realne” – mówi Małgorzata Stopka, właścicielka Tatra Haus.

JEDYNA TAKA RESTAURACJA NA WSCHODNIM WYBRZEŻU
Podobne można znaleźć jedynie w Chicago i… w Zakopanem. Po wejściu do Tatra Haus odnosisz wrażenie, że zostałeś przeniesiony do schroniska w Tatrach. Góralska muzyka, tradycyjne, ręcznie rzeźbione drewniane meble (wykonane przez firmę Roddrew), sztuka ludowa rodem z Podhala emanująca z każdego zakątka i kelnerki w kolorowych strojach regionalnych – wszystko to sprawia, że atmosfera jest inna od tej codziennej w Wallingtonie, bo rodem stamtąd, z Podhala.
Menu jest napisane w języku polskim i angielskim. Zawiera znane potrawy, takie jak: barszcz, pierogi i placki ziemniaczane, a także potrawy Amerykanom praktycznie nieznane: flaczki, chleb żytni ze smalcem wieprzowym; śledzie w oleju z cebulą i golonka marynowana w piwie. Są też inne specjały z kuchni góralskiej, ale nie tylko, na przykład: schabowy z ziemniakami i zasmażaną kapustą; polędwica bacy w sosie pieczarkowym, z ziemniakami i sałatką z selera; baranina z ziemniakami i buraczkami. A na deser można zjeść gofry tatrzańskie z owocami, polewą i bitą śmietaną. No i oczywiście można wypić schłodzone polskie piwo: Warkę, Żywiec, Okocim, Łomżę lub Tatrę.
W kuchni pracuje młoda załoga, a kuchnia – jak podkreśla Małgorzata Stopka – jest sercem restauracji.

To był piękny wieczór, goście świetnie się bawili. Tatra Haus była pełna, na miejsce trzeba było trochę poczekać

MAŁGORZATA STOPKA: SPEŁNIŁAM SWOJE MARZENIA!
Jako jedna z pierwszych pojawiła się w sobotę rodzina górali z Elmwood Park: Barbara i Robert Bednarzowie z córką Amandą. Wręczyli piękny bukiet kwiatów Małgorzacie Stopce. Gratulowali jej, że Tatra Haus jest tak szeroko otwarta dla gości, i że przetrwała w świetnej kondycji pierwszy rok. Życzyli kolejnych owocnych lat.
Kilka minut później pojawiła się Janina Łapczyńska – góralka, członkini zarządu Stowarzyszenia Podhalan, która chętnie pracuje społecznie tam, gdzie jest taka potrzeba (chociażby podczas pikników góralskich) – złożyła życzenia całej rodzinie Stopków i wręczyła im ogromną butelkę whiskey Jacka Danielsa z etykietą „Sto lat Tatra Haus“. Kwiatów i gratulacji oraz dobrych życzeń właściciele Tatra Haus otrzymali jeszcze wiele.
„O otwarciu takiej restauracji marzyłam od momentu przyjazdu do Stanów Zjednoczonych, czyli od dosyć dawna – powiedziała „Nowemu Dziennikowi” Małgorzata Stopka. – Ja jestem góralką z Chochołowa i kultura góralska zawsze była bliska mojemu sercu. Góralem po prostu trzeba się urodzić. Początkowo chciałam otworzyć małą kawiarenkę, ale w dziesiejszych czasach to jest nierealne. Jak nasze dzieci – Sebastian i Olivia – były małe, często im mówiłam, że fajnie by było mieć góralską kawiarnię albo restaurację. To przede wszystkim Sebastian tak mnie wspierał, doradzał i popychał do przodu, że w końcu spełniłam swoje marzenia. Olivia i Sebastian są mocno zaangażowani w działalność Tatra Haus i bardzo mi pomagają. Zresztą cały personel jest bardzo oddany tej pracy. Świetnie pracują i starają się wciąż wdrażać nowe pomysły, aby było lepiej.
Znawcy biznesu twierdzą, że pierwszy rok jest najgorszy – no i ten jest za nami. Łatwo nie było, ale dzięki Bogu przetrwaliśmy. Mam nadzieję, że dalej wszystko potoczy się tylko lepiej, że będziemy się rozwijać, że coraz lepiej będziemy obsługiwać naszych gości. Przychodzą do nas nie tylko Polacy, ale także coraz częściej Amerykanie, Latynosi i dużo Filipińczyków. Atmosfera staje się więc coraz bardziej multikulturowa, ale oczywiście góralskie klimaty dominują. Mamy coraz więcej takich klientów, którzy do nas wracają, z czego bardzo się cieszymy, bo to oznacza, że jest im dobrze z nami” – stwierdziła pani Małgorzata.

Właściciele i gospodarze Tatra Haus (od lewej): Józef Stopka, Olivia Stopka, Sebastian Stopka i Małgorzata Stopka


Potwierdzili to państwo Barbara i Robert Bednarzowie: „Przychodzimy tutaj na obiad w każdą niedzielę, zaraz po mszy. Bo jedzenie jest super i świetna atmosfera. Czujemy się tu jak w domu”.
Każdy, kto tego wieczoru zamówił jakieś danie, otrzymywał w prezencie od restauracji tacę z zestawem moskoli, chruścików i koreczków oraz pyszny deser.
„Dziękuję mamie za uznanie, ale to nie tylko dzięki mnie mamy tę restaurację. To jest efekt pracy i pomysłów całej rodziny, ale przede wszystkim mamy – podkreślił Sebastian Stopka. – Pamiętam, jak byłem małym, a potem trochę większym chłopcem, często rozmawialiśmy w domu o tym, że fajnie by było otworzyć w Clifton czy w Wallington cosik góralskiego, na przykład restaurację. No bo w Chicago mają Dom Podhalan, restauracje góralskie, a tu jest tyle górali i nic takiego nie było. No i teraz w końcu jest” – dodał.
Cały wieczór Sebastian grał na kontrabasie, a towarzyszyli mu: Antoni Kapołka – na akordeonie i jego syn Michał – na skrzypcach. W tym składzie grają bardzo często i umilają gościom czas. W pewnym momencie dołączyła do nich Anna Bieniek i śpiewała góralskie piosenki pięknym i donośnym głosem.
„Przeważnie w niedzielę wieczorem mamy muzykę góralską w wykonaniu naszej kapeli. To na pewno też dzięki tej muzyce coraz więcej ludzi do nas przychodzi – mówił z uśmiechem Józef Stopka. – Tatra Haus będzie dalej działać, bo chcemy podtrzymać tradycje góralskie, aby wszyscy tutaj się czuli jak w Zakopanem. Oczywiście, że jest to ogrom pracy, bo wszystko trzeba tak przygotować, aby klient był zadowolony. Moja żona tego wszystkiego pilnuje i robi to naprawdę świetnie. Jest tutaj codziennie i żyje Tatra Haus. Ja w dalszym ciągu prowadzę firmę kontraktorską, ale po pracy, kiedy tylko mogę, staram się tutaj być i pomagać żonie” – podkreślił.

Kapela w składzie: Antoni Kapołka (akordeon), Michał Kapołka (skrzypce) i Sebastian Stopka (kontrabas) cały wieczór grała dla gości. W pewnym momencie dołączyła do nich Anna Bieniek i śpiewała góralskie piosenki pięknym głosem

MAŁY KONTAKT ZE SZTUKĄ
W ten szczególny sobotni wieczór Tatra Haus wypełniła się po brzegi, niektórzy goście musieli trochę poczekać na miejsce. Właściciele zadbali też o rodziców, aby mogli spokojnie zjeść, posłuchać muzyki, wypić piwo czy drinka. Zaprosili Anetę Pieróg-Sudoł, właścicielkę Rustic Square Art Studio w Clifton, NJ, aby… zajęła się dziećmi. Do dyspozycji miała dwa stoły, które sama przywiozła, przy których powstawały różne dzieła sztuki. Na jednym stole dzieci wykonywały rzeźby, a na drugim rysunki.
„Dzisiejsze inspiracje dla dzieci to głównie ludowe zabawki, czyli gliniane ptaszki, gliniane baranki, zbyrcoki, drewniane ptaszki i konie – powiedziała Aneta Pieróg-Sudoł. – Robimy też ludziki z zapałek i malutkich ziemniaków. Najczęściej robi się je z kasztanów, ale w tym roku jeszcze nie mamy kasztanów, więc pozostają nam ziemniaki. Będziemy jeszcze robić pacynki, czyli pary góralskie w strojach z materiału. Używamy do tego kolorowych filców i materiałów na spódnice góralek”.
Dzieci z przejęciem tworzyły swoje dzieła, które wręczały potem rodzicom i otrzymywały za to piękne uśmiechy i uściski.


Należy podkreślić, że cała rodzina Stopków mocno zaangażowała się w działalność Stowarzyszenia Podhalan. Uczestniczą w organizowaniu różnych imprez góralskich, a przede wszystkim słynnych pikników, które odbywają się na początku sierpnia w Clifton, NJ. Od 9 lat Małgorzata Stopka jest szefową Koła nr 6 im. Kazimierza Przerwy-Tetmajera Stowarzyszenia Podhalan w New Jersey. „Dziękuję wszystkim tym, którzy należą do naszego koła i pięknie kultywują tradycje Podhala. To dzięki wam jesteśmy obecni na różnych uroczystościach, także na Paradzie Pułaskiego” – powiedziała Małgorzata Stopka.