Piknik, który jednoczy ludzi

269
Ksiądz Ireneusz Pierzchała, proboszcz parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Linden, wita uczestników pikniku ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/NOWY DZIENNIK

W Deutscher Club w Clark, NJ odbył się w niedzielę, 22 sierpnia, doroczny Piknik Parafii świętej Teresy od Dzieciątka Jezus w Linden, NJ. Mimo ciągle padającego deszczu przybyło blisko tysiąc osób. Do bawiących się na pikniku dołączyła Wielka Marszałek Parady Pułaskiego 2020/2021 Jadwiga Kopala.

Uczestników pikniku powitał proboszcz parafii, ksiądz Ireneusz Pierzchała.

– W tym miejscu zorganizowaliśmy do tej pory 11 pikników parafialnych i nigdy nie padał deszcz. Dzisiaj nas dopadł. Mimo deszczu życzę wszystkim dobrej zabawy – powiedział.

Deutscher Club zadomowił się przy 787 Featherbed Lane w Clark w 1950 roku i nieprzerwanie kontynuuje niemieckie tradycje. Jest to dobrze przygotowane miejsce na różne imprezy i to bez względu na pogodę.

Parkiet był niemal do końca pikniku zapełniony. Na pierwszym planie tańczy
Monika Bielawska ze swoim chłopakiem

Program przedstawił Karol Kiewlak – parafialny mąż zaufania. Piknik to dobra okazja do spędzenia czasu z rodziną i znajomymi w fajnym miejscu, przy dobrej muzyce. A tę zapewnili dwaj DJ-e: Karol i Tomek Junior. Nie dawali odetchnąć, stąd też parkiet był bez przerwy zapełniony.

Tutaj można było kupić napoje, także piwo. Obsługa baru (od lewej): Krzysztof, Damian, Adam i Agnieszka

Wszystkie wydarzenia odbywały się w zadaszonym pawilonie z parkietem tanecznym. Dach sprawił, że ludzie siedzieli wygodnie przy stołach i mogli spożywać potrawy kuchni polskiej i amerykańskiej, w tym pierogi i gołąbki, a także domowe ciasta i piwo Żywiec.

Pociąg z dziećmi poprowadził ksiadz Tomasz Koszałka

Organizatorzy zawsze dbają o to, aby w programie tego spotkania parafialnego było wiele atrakcji dla dzieci. I tak było również w tym roku. Ze względu na deszcz nie było, niestety, dmuchanych domów czy gry w piłkę nożną. Wszystkie zabawy odbywały się na parkiecie. Była to okazja, aby dzieci tańczyły z dorosłymi, a nawet z barwnymi postaciami ze świata Disneya.

Załoga oddziału Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej w Linden promowała działalność Unii, ale też sprzedawała bilety na jedzenie i napoje. Na zdjęciu od lewej: Agata Świder-Nędza, Bernadetta Opar, Barbara Zawłocka i Lucyna Surowiecka

Wystawcy prezentowali swoje produkty. Można było oglądać i nabyć: wieloczynnościowe roboty kuchenne firmy Thermomix, naturalne kosmetyki firmy L’Bri, a Dorota Szurlej, z córką Angelicą, sprzedawała miód, który powstał dzięki pszczołom żyjącym w ulach koło jej domu w Linden. Janusz Sikora prezentował i sprzedawał płyty CD z polską muzyką, płyty DVD z filmami oraz książki znanych i cenionych autorów z całego świata, głównie w języku polskim.

Rower elektryczny wygrał Konrad Szenfeld (z prawej). Ksiądz Tomasz Koszałka udzielił
mu wskazówek, jak rower uruchomić i prowadzić

Najwięcej emocji wzbudziła loteria, ponieważ było do wygrania wiele atrakcyjnych nagród: zabawki dla dzieci, kosmetyki, sprzęt dla uczniów, a nawet wino. Prowadzili ją Karol Kiewlak i ksiądz Tomasz Koszałka. Aż 45 osób otrzymało nagrody. W loterii 50/50 główną nagrodę – 600 dolarów – otrzymał Dawid Polecki. W trzeciej loterii była tylko jedna nagroda – rower elektryczny. Największym szczęściarzem okazał się Konrad Szenfeld.

Danuta Lisowska wygrała na loterii telewizor Samsung

Kiedy opadły emocje, parkiet znowu się zapełnił. Fajnie się tańczyło, więc wiele osób korzystało z okazji. A DJ Karol i DJ Tomek Junior porywali muzyką, od czasu do czasu sami śpiewali. Piknik miał się zakończyć o godzinie 9 wieczorem, ale… nie udało się. Żal było kończyć dobrą zabawę. Została przedłużona o pół godziny.

Dzieci i rodzice chętnie pozowali do zdjęć z postaciami ze świata Disneya

– Taka impreza przede wszystkim służy integracji środowiska. A nam chodzi o to, aby jednoczyć ludzi różnych narodowości, którzy należą do naszej parafii. Są to przede wszystkim Polacy, ale są także Amerykanie i osoby posługujące się językiem hiszpańskim. Piknik parafialny właśnie służy temu, aby wszyscy się czuli jako jedna rodzina boża – powiedział „Nowemu Dziennikowi“ ksiądz Tomasz Koszałka, wikary w parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Linden. Poprosił aby dodać:  ksiądz Tomasz Koszałka, syn Klemensa i Kazimiery z domu Benk, dziesiąte dziecko, dziewiąty syn, brat 11 braci i trzech sióstr. W naszej rodzinie jest trzech księży. – Bardzo dużo osób było zaangażowanych w przygotowanie pikniku, co też stwarza miły i serdeczny klimat. Nie ma różnic, nie ma dystansu, nie dzieli się osób na lepszych i gorszych, bo wszyscy poświęcali swój czas i dużo z siebie dawali. I to jest największy owoc tej pracy – dodał. – A potem wszyscy mieli fajny czas, dobrze się bawili. Mieliśmy dobrą muzykę, można było potańczyć, ale też wiele emocji wzbudziły loterie, bo można było wygrać wiele wspaniałych nagród. Najwięsze nasze osiągnięcie – czuć było radość i zadowolenie osób, które na piknik przybyły. Była to boża radość, żadnych napięć nie było, pomimo tej pogody i tego, że zapowiadane były ulewy i sztorm. Był deszcz, ale nie jesteśmy z cukru, można było się bawić. Najbardziej elektryzowala mnie zabawa dla dzieci. Ja bardzo się cieszę, że tyle dzieciaków przyjechało z rodzicami, że nie bały się deszczu i fajnie się bawiły. Dzięki temu potrafią też zbliżyć się do ołtarza, kiedy przychodzą do kościoła, bo widzą, że są sami swoi i to daje dużą radość. A o to przecież w duszpasterstwie chodzi, aby dzieciaki przybliżyć do Boga. Chciałbym podkreślić, że nasz ksiądz proboszcz Ireneusz Pierzchała potrafi łączyć i angażować ludzi i to w dużej mierze dzięki niemu udało się pięknie ten piknik zorganizować. Prognozy pogody były stresujące, ale proboszcz powiedział, że włożyliśmy mnóstwo pracy i serca w zorganizowanie tego pikniku, więc – mimo deszczu – piknik się odbędzie, bo Pan Bóg na pewno ułoży to dobrze dla nas. I tak się stało – podkreślił ksiądz Tomasz Koszałka.

DJ Karol (z lewej) i DJ Tomek Junior zapewnili dobrą muzykę,
a od czasu do czasu sami śpiewali