Po niedzielnej pikiecie przed pomnikiem, kolejna w poniedziałek rano

25

"Pomnik zostaje, Fulop musi odejść" - skandowali w języku angielskim uczestnicy manifestacji zorganizowanej przez mec. Sławomira Plattę pod Pomnikiem Katyńskim przy Exchange Place w Jersey City, NJ.

„Nic o nas bez nas. Razem będziemy decydować o tym, co będzie się działo z pomnikiem” – mówił przed pomnikiem Katyń 1940 Sławomir Platta. „Ten plac powinien nazywać się Katyń Monument Plaza, jak było oryginalnie planowane. Ale musimy wszystkie organizację zaangażować. Trzymajmy się razem” – apelował z kolei Janusz Sporek. – Pokazaliśmy, że siła jest w nas” – dodał.

O 3 po południu, w niedzielę pod Pomnikiem Katyńskim zgromadziło się prawie 400 osób indywidualnych i przedstawicieli różnych organizacji polonijnych, by protestować planowane przeniesienie Pomnika Katyńskiego w inne miejsce. Przyszli mimo niesprzyjającej pogody, Dnia Matki, oraz tego, że w zamieszaniu jakie powstało po piątkowych rozmowach z burmistrzem Stevenem Fulopem, odwołane zostały autobusy z Nowego Jorku. Plac wokół pomnika zapełnił się polskimi flagami i transparentami, wśród których najbardziej prominentnym był ten z napisem „Hands off Katyn Monument. Respect our History”.

Według porozumienia zawartego z burmistrzem Jersey City Stevenem Fulopem przez Konsula Generalnego RP Macieja Golubiewskiego, które popiera Komitet Katyński, z jego prezesem Krzysztofem Nowakiem na czele, Pomnik Katyński ma zostać przeniesiony o przecznicę dalej (dokładnie 60 metrów od obecnej lokalizacji), stanąć ma na nabrzeżu rzeki Hudson, przy ujściu York St., Jersey City, NJ.

Dużej części Polonii nie podoba się, po pierwsze to, że pomnik ma zostać przeniesiony ze swojej pierwotnej lokalizacji, a po drugie to, że ma stanąć tuż przy ujściu systemu wentylacyjnego, albo systemu burzowo-ściekowego, które – zdaniem niektórych – wydziela nieprzyjemny zapach.
„To skandal. To hańba”, „My Polonia zostaliśmy oszukani i wykorzystani do jakiejś gry, z której nie wychodzimy zwycięsko, a wręcz przeciwnie”, „Wskazane miejsce nie jest ani prestiżowe, ani bezpieczne” – uważają członkowie Polonii.

„Nie podoba mi się, co burmistrz Fulop robił wcześniej, nie podoba mi się, co robi teraz. Nie podoba mi się to tajne porozumienie zawarte za zamkniętymi drzwiami. Tak nie można robić. W ten sposób okazano brak szacunku dla polonijnej społeczności. Zabrakło w tym politycznej przeźroczystości. Zabrakło tego, żeby ktoś przyszedł do Polonii i powiedział taką mamy propozycję. A przecież my spędziliśmy wiele czasu z Radą Miasta starając się o ich wsparcie – mówił mec. Platta do tłumu zgromadzonego przed pomnikiem.

Przypomniał też, że nadal czeka na ujawnienie korespondencji między burmistrzem Fulopem a deweloperem Mik'em De Marco, o co zwrócił się w ubiegłym tygodniu. Mec. Platta złożył też pozew sądowy przeciwko burmistrzowi Fulopowi, drugi pozew wpłynął od Komitetu Katyńskiego, któremu przewodniczy Krzysztof Nowak.

„Te pozwy sprawiły, że Fulop zdenerwował się i zmienił ton – tłumaczył prawnik. – To jest pomnik ufundowany przez Polonię, która odejmowała sobie od ust, żeby uzbierać pieniądze na pomnik. To trzeba uszanować. Jak również to, że pomnik upamiętnia 22 tys. polskich oficerów, którzy zostali zamordowani w Katyniu”.
Spod Pomnika Katyńskiego grupa manifestantów przeszła w stronę Ratusza, gdzie odbyła się kolejna pikieta. „Pomnik zostaje, Fulop musi odejść” – skandowali tam zgromadzeni.
***
To nie koniec walki o pomnik. W poniedziałek, o 10 rano w Ratuszu Jersey City ma się odbyć kolejna konferencja prasowa, podczas której zaprezentowane mają być szczegóły porozumienia – zawartego przez konsula Golubiewskiego i burmistrza Fulopa i popierana przez Komitet Katyński – w sprawie Pomnika Katyńskiego.

„Nowa lokalizacja ma zostać przekształcona i przebudowana, aby była godna i odpowiednia do przyjęcia Pomnika Katyńskiego, który następnie ma być przeniesiony tam bezpośrednio, w sposób zapewniający jego godność, bez demontażu i bez tymczasowego przeniesienia do magazynu. Wszystkie koszty tej operacji pokryje miasto Jersey City. Komitet poprosił również o dodanie do umowy wynajęcie od miasta za symboliczną opłatą pomieszczenia z wejściem od ulicy, w którym mieściłoby się Muzeum Zbrodni w Lesie Katyńskim oraz biuro Komitetu” – pisze w oświadczeniu prasowym Komitet Katyński, który również apeluje do Polonii, żeby nie słuchała „błędnych i niesprawdzonych informacji”. Krzysztof Nowak z Komitetu Katyńskiego obawia się, że opozycja Polonii co do przeniesienia pomnika może zagrozić jego losowi.

„Nie możemy pozwolić żeby pomnik KATYN 1940 był usunięty z Jersey City, z miejsca gdzie będzie nadal stał z wizerunkiem na World Trade Center, teraz FREEDOM TOWER pamietając dzień 11 września, 2001” – napisał Nowak w apelu do Polonii.

Mecenas Platta, który przewodzi ruchowi przeciwnemu przesuwania pomnika zaprasza natomiast Polonię na kolejną pikietę pod Ratuszem w poniedziałek, 14 maja, o 9:30 rano. „Dołącz do nas jutro o 9:30 rano, aby powiedzieć NIE usunięciu Pomnika Katyńskiego” – pisze mec. Platta.

Autor: AS