Polonijny filantrop

0
13

Chester Lobrow urodził się 20 lipca 1944 r. w Szczuczynie w północno-wschodniej części Polski. Studiował na wydziale biznesu i techonologii żywności w Białymstoku. Jeszcze w trakcie studiów poznał swoją żonę Jadwigę (z domu Jabłońską), którą poślubił 3 października 1964 r.

Do Stanów Zjednoczonych przyjechał w 1979 r. Podjął studia w Union County College i uzyskał dyplom w 1983 r., potem od 2001 r. zasiadał w zarządzie Union County College Foundation oraz jego komisjach budżetowych i finansowych.

Przez lata wraz z żoną prowadził rodzinną firmę Severyn Fur Salon w Linden, NJ. Obecnie jest to jedna z największych firm futrzarskich na Wschodnim Wybrzeżu.
Przejdzie do historii jako jeden z największych filantropów w Polonii amerykańskiej. Poświęcał swój czas i środki finansowe na wsparcie wielu organizacji i stowarzyszeń polonijnych. Zasiadał w zarządach wielu organizacji i grup społecznych, takich jak Centrum Jana Pawła II w Waszyngtonie, Międzynarodowy Order Uśmiechu, który skupia dzieci z 30 krajów świata, czy Union County College Foundation.

„Pracowałem razem z Chesterem w sprawach dotyczących Polski, Polonii w Stanach Zjednoczonych, polskich parafii i wielu innych związanych z obecnością Polonii na świecie – powiedział „Nowemu Dziennikowi” ks. Andrzej Ostaszewski proboszcz parafii św. Kazimierza w Newarku. – Jeśli jakaś polska parafia miała problem, a szczególnie parafia, którą lubił, zawsze starał się pomóc. Jeśli dobrze pamiętam, należał przynajmniej do trzech lub czterech polskich parafii w New Jersey. Był zawsze życzliwy dla polskich księży, szczodry i hojny. Znał wielu biskupów i kapłanów, których zapraszał do siebie. Szczodrość i hojność były jego atutami. Zapamiętam go jako człowieka, który był moim przyjacielem, troszczył się o Polonię w Stanach Zjednoczonych i o sprawy dotyczące Polski”.

Ks. Mirosław Król, obecnie kanclerz Orchard Lake Schools w Michigan, a kiedyś proboszcz parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Linden i kustosz Sanktuarium św. Jana Pawła II, z szacunkiem mówi o Chesterze Lobrowie, wspominając jego „wielką gorliwość i troskę o sprawy Kościoła”. „Był bardzo zaangażowany w życie polonijnych parafii. Można powiedzieć, że był ' kosmopolitą', jeśli chodzi o przynależność do parafii. Wraz z żoną bywał w wielu kościołach, bo chciał być obecny tam, gdzie się odbywały jakieś ważne uroczystości” – mówi ks. Król, dodając też, że jedną z jego funkcji społecznych było członkostwo w Polonijnym Apostolacie, działającym przy Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych.

„Miał wielki szacunek do kapłanów, zawsze to odczuwałem. Wspierał nas mocno, ale czasem potrafił pogrozić palcem. Jednak czuło się, że robił to z ojcowską miłością i wsparciem, więc nawet gdy zwracał uwagę, to konstruktywnie” – dodaje ks. Król, wspominając jak Chester Lobrow cieszył się, gdy w kościele w Linden powstawały nowe ołtarze boczne, a wcześniej Sanktuarium im. św. Jana Pawła II. „Wyróżniało go umiłowanie do Jana Pawła II” – podkreśla były proboszcz parafii św. Teresy.

To przez tę miłość do Jana Pawła II darzył przyjaźnią kardynała Stanisława Dziwisza, wspierał Centrum św. Jana Pawła II w Krakowie oraz walczył o Centrum św. Jana Pawła II w Waszyngtonie, które miało zostać wykupione przez inną instytucję. „Dzięki niemu pozostało tym, czym miało być. Bał się, że to utracimy, i pisał listy, by ratować to miejsce” – opowiada ks. Król.

Za swoją działalność Chester Lobrow był wielokrotnie nagradzany i wyróżniany. Między innymi otrzymał the Pride of Polonia Award za zasługi dla społeczności polskiej i działalność filantropijną. Za zaangażowanie społeczne wyróżniło go miasto Linden w New Jersey, Stanowa Izba Niższa w New Jersey, władze stanu i miasta Nowy Jork.

W 1999 r. prowadził Paradę Pułaskiego Piątą Aleją jako Wielki Marszałek, a rok później Polish American World Publication nadało mu tytuł Obywatela Roku. W 2003 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, a także Orderem Uśmiechu.
„Pozostanie w mej pamięci jako człowiek, dla którego rodzina i szczęście rodzinne były najważniejsze. Ta miłość do rodziny przekraczała więzy krwi” – dodaje ks. Król.
Był oddanym i kochającym mężem Jadwigi, z którą spędził 53 lata, i ojcem: Alberta i jego żony Marzeny, Janusza i jego żony Anny, Toma i jego żony Ani, Marka i jego żony Agnieszki, Jerry'ego i jego żony Beaty. Pozostawił też pogrążonych w żałobie braci Richarda, Eugeniusza, Andrzeja, siostrę Reginę Dzierlatko oraz wnuki: Joannę, Jakuba, Alexandra, Olivię, Maximiliana, Victorię, Julię i Nicholasa.

Uroczystości pogrzebowe Chestera Lobrowa odbędą się w środę, 19 września, w Krowicki McCracken Funeral Home w Linden, NJ, a msza pogrzebowa – w czwartek, 20 września, o godz. 9 rano w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Linden. Chester Lobrow pochowany zostanie na cmentarzu św. Gertrudy w Colonii, NJ.

Autor: AS