Polski ksiądz na Harlemie

231

Słynne manhattańskie sanktuarium Our Lady of Mount Carmel (Matki Bożej Szkaplerznej) mieszczące się na wschodnim Harlemie, kilka miesięcy temu zostało oddane pod opiekę polskiej prowincji pallotynów. Od ubiegłego grudnia proboszczem parafii jest ks. Marian Wierzchowski, a od najbliższego wtorku w zabytkowej świątyni będzie można uczestniczyć w nabożeństwach odprawianych w języku polskim.

Pierwsza polska msza św. zaplanowana jest na wtorek i będzie jednym z piętnastu nabożeństw, jakie 16 lipca zostaną odprawione w związku z przypadającym wtedy świętem Matki Bożej z Góry Karmel, zwanej popularnie Matką Bożą Szkaplerzną. Wtorkowe msze św. sprawowane będą w kilku językach, o każdej pełnej godzinie, począwszy od 6:00 rano aż do 8:00 wieczorem. Msza św. w języku polskim planowana jest na 7:00 wieczorem i będzie stanowiła inaugurację tego typu nabożeństw, które będą miały miejsce w niedzielne popołudnia o godzinie 2:30.

Wschodnia część Harlemu nie jest rejonem, w którym mieszka zbyt wielu Polaków, ale proboszcz liczy na ludzi, którzy będą przyjeżdżać do sanktuarium z całego Manhattanu. „Odprawiłem w maju eksperymentalnie mszę św. po polsku w trakcie święta Matki Bożej Królowej Polski i w kościele pojawiło się ponad 50 osób – mówi ks. Marian Wierzchowski, pełniący rolę administratora i proboszcza parafii. – Myślę, że z biegiem czasu, jeżeli wieść się rozniesie, zacznie ich przybywać. I mam nadzieję, że tak się stanie. Zresztą po majowej mszy św. spotkałem się z wiernymi, i z rozmów wynikało, że jest zainteresowanie polskimi nabożeństwami” – dodał pallotyn.

Kościół Matki Bożej Szkaplerznej jest wyjątkową świątynią, która posiada status sanktuarium oraz tzw. rangę bazyliki mniejszej. W dodatku znajdująca się w niej naturalnych rozmiarów figura Matki Bożej z Góry Karmel jest jednym z trzech posągów w obu Amerykach – zarówno Północnej, jak i Południowej – które zostały ukoronowane przez Watykan. Prócz patronki kościoła ze wschodniego Harlemu taki status posiada tylko Matka Boża z Guadalupe w Meksyku oraz Matka Boża Nieustającej Pomocy w Nowym Orleanie w stanie Luizjana. Poza tym w koronach Matki Bożej Szkaplerznej oraz dzieciątka trzymanego przez nią na ręku znajdują się klejnoty z pierścieni podarowanych przez papieży Leona XIII i Piusa X. Powagi kościołowi zarządzanemu obecnie przez polskiego pallotyna – ks. Mariana – dodaje fakt, że w świątyni tej miało miejsce kilka udokumentowanych uzdrowień, cudów przypisywanych wstawiennictwu Matki Bożej z góry Karmel.

„Uroczystości poprzedzające święto Matki Bożej Szkaplerznej trwają już od kilku dni. Właśnie odprawiliśmy trzydniową wieczorną nowennę dla Haitańczyków w języku francuskim, aktualnie trwają podobne trzydniowe nabożeństwa w języku hiszpańskim oraz poranne po włosku, a na koniec zostaną odprawione w języku angielskim. W przyszłości chciałbym zrobić przynajmniej jeden taki wieczór dla Polaków” – zdradza swoje plany proboszcz Wierzchowski. Jednak główne uroczystości związane z najbliższym świętem patronki kościoła odbędą się we wtorek, 16 lipca, a poprzedzi je specjalna procesja w poniedziałek wieczorem o godz. 9:00. „Organizujemy wtedy specjalną, wieczorną procesję, która przejdzie ulicami Harlemu – opowiada ks. Marian. – Podobna ceremonia odbędzie się również we wtorek po mszy św. o godzinie 10 przed południem. W trakcie tych procesji odmówimy m.in. różaniec w pięciu językach: po łacinie, po włosku, następnie po francusku, hiszpańsku i angielsku. Jeżeli będzie zainteresowanie to również będziemy modlić się po polsku”.

Wejście do kościoła Matki Bożej Szkaplerznej (Our Lady of Mount Carmel) mieści się przy 449 East 115 Street pomiędzy 1 Ave. i Pleasant Ave. na wschodnim Harlemie. Z kolei parafia zlokalizowana jest przy 448 East 116 Street. Tel. (212) 534-0681

RYS HISTORYCZNY PARAFII OUR LADY OF MOUNT CARMEL
Kościół Our Lady of Mount Carmel został zbudowany w 1884 roku, a jego założycielem był niemiecki pallotyn, ks. Emiliano Kirner. Od samego początku parafia była prowadzona przez księży z zakonu św. Wincentego Pallotiego, głównie przez księży wywodzących się z Włoch. W grudniu ubiegłego roku kardynał Timothy Dolan przekazał administrację kościoła w ręce polskich pallotynów, a także dekretem ustanowił nowego proboszcza, którym został ks. Marian Wierzchowski.

Historia sanktuarium Matki Bożej z Góry Karmel, który znajduje się przy 449 East 115 Street na Manhattanie związana jest ściśle z włoską imigracją do Ameryki. Wschodni Harlem był – obok okolic Mulberry Street i Canal Street – trzecim rejonem zwanym Małą Italią, gdzie zamieszkiwali głównie Włosi, którzy zgodnie z tradycją wyniesioną z domów rodzinnych bardzo pobożnie podchodzili do wszelkich świąt kościelnych. Po raz pierwszy odpust ku czci Matki Bożej z Góry Karmel odbył się na Wschodnim Harlemie już w 1881 roku, a po wybudowaniu w tym miejscu kościoła od razu zaczęto nazywać go włoską parafią. Wraz z ukończeniem budowy świątyni sprowadzono do niej z Włoch posąg Matki Bożej z Góry Karmel, który ozdobiono zakupioną w Indiach szlachetną odzieżą ze złotymi elementami.

Wkrótce potem posąg został oficjalnie ukoronowany przez władze papieskie, a w koronach Maryi oraz dzieciątka znalazły się kamienie szlachetne z pierścieni papieskich Leona XIII i Piusa X. Od tego momentu kościół zyskał miano sanktuarium, a przez to zaczęły do niego pielgrzymować tysiące wiernych z różnymi prośbami, a także ofiarujących wota wdzięczności za dokonane cuda dzięki wstawiennictwu Matki Bożej Szkaplerznej. Do pierwszej połowy XX wieku – jak głoszą historycy – podobno nie było w Nowym Jorku ani jednego Włocha, który w lipcu, w okresie święta Matki Bożej z Góry Karmel nie odwiedziłby świątyni na wschodnim Harlemie lub nie wziął udziału w procesjach i nabożeństwach. Bywały lata, że podczas uroczystości lipcowych, które trwały kilka dni pojawiało się ponad pół miliona wiernych.

W ciągu ostatnich dziesięcioleci, w związku z budową wielu osiedli z dużymi apartamentowcami, w tej części Manhattanu, nastąpiła gwałtowna zmiana demograficzna i kulturowa, w wyniku czego zdecydowana większość Włochów przeniosła się do innych dzielnic, a parafia podupadła. Włoscy księża powymierali, a wcześniej z braku sił nie byli już w stanie odpowiednio zająć się sprawami organizacyjnymi. Brakowało im również młodych i energicznych zakonników, w związku z czym pojawił się pomysł by parafię przekazać polskiej prowincji pallotynów.

Obecnie parafia liczy tylko około 300 wiernych dla których msze św. odprawiane są w kilku językach: angielskim, hiszpańskim, francuskim, włoskim i łacińskim. W niedziele o godzinie 10:00 rano nabożeństwo sprawowane jest również w rycie przedsoborowym, odprawiana jest tzw. msza trydencka.

POLSKA PARAFIA NA HARLEMIE?
Zalążek polskości w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej jest już od chwili powierzenia opieki nad świątynią polskim pallotynom, a probostwa ks. Marianowi Wierzchowskiemu. Od pewnego czasu przebywa tam także student Wyższego Seminarium Duchownego z Ołtarzewa, który szkoli swój język angielski oraz pomaga proboszczowi. Z kolei od najbliższej niedzieli funkcję wikarego obejmie ks. Zbigniew Zięba, który wcześniej sprawował posługę kapłańską w Meksyku. Prócz tego od niedawna podczas nabożeństw odbywających się w sanktuarium wiernym do śpiewu przygrywa polski organista Mariusz Wolf.

Teraz wszystko zależy od wiernych przychodzących na nabożeństwa. W sumie ich uczestnictwo w najbliższych mszach św. odprawianych po polsku będzie wyznacznikiem tego czy przy sanktuarium uda się stworzyć polską parafię. W jej powstanie na wschodnim Harlemie bardzo wierzy ks. proboszcz, który uważa, że uczestnictwo oraz spotkanie z polskimi wiernymi po majowym nabożeństwie napawa go optymizmem.

„Parafia aktualnie liczy około 300 wiernych. To niewiele, ale widzę, że od chwili, gdy zacząłem bardziej się o nią troszczyć, powoli przybywa ludzi w kościele. Poza tym to piękne sanktuarium maryjne z bogatą przeszłością i udokumentowanymi uzdrowieniami. Polacy mają szczególny sentyment do tego typu świątyń. Świadczy o tym liczba pielgrzymek do wszystkich sanktuariów maryjnych, jak chociażby na Jasną Górę, do Lichenia czy też Świętej Lipki. Poza tym Manhattan jest miejscem prestiżowym i wierzę, że Polacy również chętnie będą przyjeżdżać do naszej świątyni – stwierdził ks. Marian. – Dobrze byłoby mieć tutaj polską parafię przy tym sanktuarium, ale właściwie wszystko jest w rękach Matki Bożej” – dodał pallotyn.

PROBOSZCZ KSIĄDZ MARIAN WIERZCHOWSKI
Ks. Marian Wierzchowski pochodzi z Legionowa, jest zakonnikiem ze zgromadzenia pallotynów. Po roku od chwili wyświęcenia – co miało miejsce w roku 1987 – wyjechał na misje do Papui Nowej Gwinei gdzie spędził prawie 8 lat. Swoją posługę sprawował w północnej części tego kraju. Później przez kolejne 8 lat pracował w Australii, po czym przyjechał do Ameryki Północnej.

W Stanach Zjednoczonych przez pewien czas w Dallas zdobywał szlify kapelana szpitalnego, następnie sprawował posługę w Buffalo, po czym pojawił się w Nowym Jorku. W Wielkim Jabłku ks. Marian przez prawie rok pełnił posługę jako kapelan szpitalny w Mount Sinai Hospital, a przez ostatnie cztery lata był wikariuszem w parafii św. Franciszki de Chantal na Brooklynie. W ubiegłym roku świętował jubileusz 25-lecia kapłaństwa, co w grudniu zostało przypieczętowane nominacją na funkcję proboszcza parafii Matki Bożej Szkaplerznej na Manhattanie, we wschodniej części Harlemu.

Pracę gospodarza sanktuarium maryjnego traktuje jako dalszą część swoich misji. „Tutaj wszystko wygląda podobnie, trzeba reperować kościół zarówno od strony technicznej, jak i duchowej – zdradza ks. Wierzchowski. – Często drobne prace remontowe wykonuję osobiście, to tak jak w Papui Nowej Gwinei gdzie wszystkiego musiałem uczyć się od początku i zrobić sam od podstaw. Jak miałem ochotę na sernik, to musiałem go sobie sam upiec, a w dodatku wcześniej zrobić ser z mleka. To była szkoła życia i to mi się tutaj bardzo przydaje” – podkreślił pallotyn.

W reperowaniu i usuwaniu drobnych usterek proboszczowi pomagają parafianie oraz współpracownicy. „Dzięki pomocy wiernych i wsparciu donatorów udało nam się wymienić parafialny boiler oraz rury wodno-kanalizacyjne w tzw. pionie wodnym. Poza tym nasz organista, Mariusz Wolf zreperował oraz dostroił kościelne organy dzięki czemu o wiele piękniej teraz brzmią podczas nabożeństw” – wyliczał proboszcz, dzięki któremu sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej na Manhattanie z dnia na dzień nabiera nowego blasku.

Autor: Wojtek Maślanka