Pomoryn – piłkarskim Trenerem Roku

176

Co roku spośród grona trenerów pracujących z drużynami piłkarskimi w szkołach średnich w powiatach Westchester, Putnam, Dutches i Rockland w stanie Nowy Jork, zwanych "Sekcja One", wybierany jest trener roku. W tym roku szkolnym zaszczytny tytuł Trenera Roku "Sekcji One" uzyskał Józef Pomoryn - nasz rodak mieszkający w Yonkers, NY.


Ze względu na duże osiagniecia sportowe drużyn, które trenuje Józef Pomoryn, otrzymał on ten tytuł już po raz drugi. Wyróżnienie to jest przyznawane przez trenerów zrzeszonych w „Sekcji One”. Drużyna prowadzona przez pana Józefa po raz trzeci z rzędu zdobyła mistrzostwo sekcji.

Tak się zaczęła jego przygoda z piłką…
Po raz pierwszy zaczął kopać piłkę w wieku czterech lat na boisku w parku w miejscowosci Krobia w dawnym województwie poznańskim. Kiedy skończył siedem lat postanowił, że będzie piłkarzem – i tak pozostalo aż do dzisiaj.
Studiował na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu. Przez wiele lat był piłkarzem znanych polskich pierwszo- lub drugoligowych drużyn, m.in. Warty Poznań i Polonii Bytom.
Grał w drużynach ligowych w Niemczech, później w USA w Wiśle Garfield w New Jersey. Potem wiele lat grał w drużynie Orzeł Yonkers. Była to wówczas bardzo silna drużyna i odniosła wiele zwycięstw w turniejach piłkarskich po wschodniej stronie Ameryki. Teraz pan Józef wykorzystuje swoje umiejętności piłkarskie w roli trenera. Mieszka z żoną Anną w Yonkers już ponad 30 lat. Mają córkę Katarzynę i syna Stevena. Kiedy syn ukończył pięć lat, ojciec zajął się szkoleniem młodych piłkarzy.
„Na terenie Yonkers działał wtedy rekreacyjny klub młodzieżowy Dunwoodie Youth Organization. Poznałem kilku ludzi, którzy mieli synów w podobnym wieku i zacząłem trenować grupę najmłodszych piłkarzy. Od tego zaczęła się moja przygoda z trenowaniem młodzieży” – wspomina Józef Pomoryn.
W mieście działało wtedy kilka klubów rekreacyjnych dla młodzieży, w których – w zależności od sezonu – preferowane były różne dyscypliny: jesienią była to piłka nożna, zimą – koszykówka, na wiosnę – baseball. Po kilku latach stworzyli młodzieżowy klub piłkarski Yonkers United, który zaczął grać w Westchester Soccer Youth League. Pomoryn został trenerem grupy 9- i 10-latków.
Do pracy w szkole Pomoryn trafił „z ogłoszenia”. Dyrektor szkoły Blind Brook, w miasteczku Rye Brook w powiecie Westchester, poszukiwał nowego trenera. Józef okazał się odpowiednim kandydatem i otrzymał tę pracę. Była jesień 1996 roku.
Rozgrywki piłki nożnej w szkołach średnich są dziś bardzo popularne zarówno wśród chłopców, jak i dziewcząt. Prowadzone są w różnych kategoriach, w zależności od liczby uczniow w szkole. Najważniejsze mecze są na szczeblu stanowym. Zanim jednak trafi się na szczebel stanowy, najpierw trzeba rozegrać mecze w sekcjach stanu. Nowy Jork jest podzielony na jedenaście sekcji. Powiaty Westchester, Rockland, Putnam i Dutches tworzą Sekcję One. Blind Brook High School jest obecnie szkołą kategorii B w tej sekcji.

Nagroda za pracę i serce
Zostać Trenerem Roku z pewnością nie jest łatwo. Zapytałam więc trenera, w jaki sposób pracuje z młodzieżą, że jego wychowankowie odnoszą tak duże sukcesy.
„Pierwszy sukces zanotowałem po trzech latach pracy – w 2000 roku. Doprowadziłem drużynę do rozgrywek stanowych Final Four – wyjaśnia Józef Pomoryn. – Najważniejsze w tej pracy jest mieć dobry kontakt z młodzieżą. Trzeba pokazać młodym ludziom, że znam się na tym sporcie i przekazać im w najlepszy sposób swoje doświadczenia. Wciąż pamiętam siebie z okresu, kiedy zaczynałem uprawiać sport. Na treningach rozmawiam z zawodnikami, mówię im, że ja kiedyś też byłem w ich wieku. W taki sposób buduje się relacje na zasadzie zrozumienia i respektu. Rodzice bardzo mi pomagają, wspomagają też zawodnikow jeżdżąc na mecze i kibicując. Finałowy mecz w tym roku graliśmy przeciwko drużynie z Bronxville High School, która była faworytem. Moja drużyna rozegrała bardzo dobry mecz i wygrała 2:0, sprawiając dużą niespodziankę”.
Trener Pomoryn miał lepsze i gorsze okresy, były i sukcesy, i porażki. Najważniejszym wydarzeniem w małych miasteczkach, także w Rye Brook, są tzw. „home coming”. Jest to taki jeden wieczór, kiedy wszystkie drużyny uczestniczące w rozgrywkach mają mecze „u siebie”.
„Ostatni home coming rozgrywaliśmy w listopadzie 2013 roku wieczorem przy światłach – mówi trener. – Na trybunach zasiadło ponad 500 osób. Naszym przewciwnikiem była drużyna z Byram Hills High School, która nie przegrała w sezonie żadnego meczu. I znów, po fascynującym meczu, moja drużyna okazała się lepsza wygrywając 2:1. To były niesamowite emocje. W drugiej połowie przestałem być trenerem, a zacząłem podziwiać moich zawodników. Dla mnie była to wielka satysfakcja, że moja praca zaowocowała takim zwycięstwem. Ci, co do tej pory szli jak burza, z nami ponieśli porażkę. Takie momenty pozostają w pamięci zarówno trenera, jak i zawodników i  ich rodziców na zawsze” – podkreśla Józef Pomoryn.
Kilku jego podopiecznych otrzymało stypendia sportowe na studia. Grają dalej na różnych uczelniach, np. w Boston College, Providence College czy Union College.

Ciągle wśród swoich
Poza pracą w szkole Blind Brook High School i trenowaniem, Józef Pomoryn jest zaangażowany w życie Polonii w powiecie Westchester. „Grałem kiedyś w klubie Polish American Eagles – opowiada. – Wtedy była to bardzo silna drużyna i zwyciężaliśmy w licznych turniejach. Później na jakiś czas odsunąłem się i zacząłem trenować młodzież. Po kilku latach koledzy, między innymi Darek Czerniawski i Mariusz Ledwoń, namówili mnie, abym pomógł im odrestaurować Polish American Eagles. Drużyna została zapisana do rozgrywek EDSL (Easter District Soccer Leaque). W tej drużynie grali nasi synowie, kilku mlodych Polaków z okolicy oraz kilku Amerykanów. Utrzymywaliśmy drużynę przez następnych kilka lat”.
Od początku baza polonijnych piłkarzy mieści się w sali pod kościołem św. Kazimierza w Yonkres. Znajduje się  tam spora kolekcja pucharów. Jest to miejsce, gdzie piłkarze spotykają się i snują plany na przyszłość. Sala ta jest dostępna dla polonijnej mlodzieży.

Autor: ZDZISŁAWA MOSKWIŃSKA