Poprzez piosenki wyrażam siebie

23

Rozmowa z Sylwią Grzeszczak, piosenkarką, która już w ten weekend występuje w Nowym Jorku oraz New Jersey.

Niebawem wystąpisz w metropolii nowojorskiej w ramach trasy związanej z 10-leciem twojej pracy artystycznej. Czego fani mogą się spodziewać po tym koncercie?
Podczas wszystkich koncertów w Stanach Zjednoczonych fani usłyszą dotychczas wydane single i utwory pochodzące z płyt „Komponując siebie”, „Ona i on”, „Tamta dziewczyna” oraz „Sen o przyszłości”. Na pewno pojawią się także jakieś niespodzianki. Przygotowaliśmy covery, które publiczność na pewno będzie znała.  Z dotychczasowych koncertów jesteśmy bardzo zadowoleni, a ja jestem zachwycona publicznością. Mimo że jestem już tutaj kolejny raz, to fani pięknie wspierają nasz cały zespół i mam nadzieję, że kolejne koncerty również będą wyglądały tak magicznie.

Czy jest jakaś różnica w odbiorze twoich koncertów przez publiczność w zależności od tego czy występujesz w Polsce, Europie lub Stanach Zjednoczonych? Czy jednak miejsce nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia?
Każdy koncert jest inny, natomiast przyjeżdżając do Stanów Zjednoczonych mam wrażenie, że fani tutaj bardzo czekają na moje piosenki. W ramach tej trasy zagraliśmy na razie dwa koncerty i na każdym z nich publiczność nas pięknie wspierała. Koncert w Copernicus Center w Chicago został wyprzedany do ostatniego miejsca. Podobnie było w Troy, chociaż tam był bardziej kameralny. Oba koncerty nam się bardzo podobały.

Twoje piosenki szybko wpadają w ucho słuchaczy. Skąd czerpiesz inspiracje podczas ich komponowania?
Z różnych sytuacji życiowych. Czasem powstają pod prysznicem, a czasem pojawia się na nie pomysł, gdy leżę w łóżku. Ostatnio zdarzyło mi się to nawet podczas snu. Słyszałam pewną melodię już któryś raz w życiu… Obudziłam się i natychmiast nagrałam ją na dyktafon.

Twoje piosenki są bardzo kobiece. Na ile w ich tekstach wyrażasz siebie, a na ile jest to fikcja tworzona przez ich autorów?
Utożsamiam się bardzo mocno z tymi tekstami, które opisują różne sytuacje życiowe. Niektóre są bardzo kobiece, inne bardziej uniwersalne, ale zawsze każdy może znaleźć w nich jakąś część siebie lub dopasować coś do swojego życia. Nie lubię pisać i śpiewać o błahych sprawach, dlatego myślę, że moje piosenki mają jakieś wartości i mogę poprzez nie wyrazić siebie lub coś, co chcę przekazać innym. Nie lubię opowiadać o swojej prywatności, ale poprzez teksty wyrażam to, jaka jestem.

Czy w przypadku tekstów pisanych przez inne osoby starasz się w jakiś sposób naprowadzić je na temat przewodni danej piosenki?
Oczywiście. Prócz tego, że piszą je różne osoby, to mam również swoje pomysły. Często siadam z autorami tekstów i dyskutuję, czy i w jaki sposób można daną kwestię opisać w piosence, i jak ma wyglądać cały utwór. Wiadomo, że na jego kształt wpływa wiele czynników, które decydują o tym jak później wygląda dana piosenka.

Która z piosenek jest ci najbliższa i najbardziej osobista?
Kocham wszystkie. Ostatnio jednak przylgnęłam do piosenki nieco starszej. Jest to utwór „Kiedy tylko spojrzę”. Uwielbiam go i jest bardzo bliski mojemu sercu, a na każdym koncercie wywołuje spore emocje zarówno wśród publiczności, jak i we mnie samej.

Z muzyką związana jesteś praktycznie od dziecka, a z zawodową sceną od dekady. Czy tak to sobie wyobrażałaś grając na pianinie w wieku 4 lat, czy też startując później w programie „Od przedszkola do Opola” oraz kolejnych konkursach typu talent show?
Zaczynałam w wieku 5 lat w programie „Od przedszkola do Opola”. Natomiast w ciągu tych ostatnich 10 lat mojej przygody muzycznej spotkałam mnóstwo niesamowitych osób, z którymi pracowałam, i bardzo się z tego cieszę. Oczywiście pewne rzeczy chętnie bym zmieniła, bo w show-biznesie nie zawsze jest kolorowo i słodko, tak jak to wygląda na zewnątrz. Natomiast muzycznie nie zmieniłabym chyba niczego. Jestem szczęśliwa, że znajduję się w miejscu, w którym jestem, i mogę spełniać się zawodowo oraz dalej się rozwijać, że mam wspaniałych muzyków, oraz że dzięki temu, że tworzę, mogę zwiedzić cały świat, że mogę dotrzeć do Polonii w Stanach Zjednoczonych i zagrać dla niej niesamowite koncerty.

Twoje piosenki co chwila podbijają listy przebojów, albumy szybko pokrywają się złotem i platyną, zdobywasz nagrody i wyróżnienia. Co sprawiło ci największą radość i było dla ciebie największym ukoronowaniem pracy artystycznej?
Myślę że najwięcej radości daje mi fakt, że fani mogą śpiewać razem ze mną, oraz to, że w momencie, w którym pytam ich o jakieś słowo czy melodię, to okazuje się, że je znają. Właściwie podczas występów mogłabym im oddać mikrofon, a oni mogliby zaśpiewać za mnie cały koncert. To właśnie jest niesamowite i przecudowne uczucie. Oczywiście zdobyłam mnóstwo nagród i dziękuję za nie fanom, bo to tylko dzięki nim je otrzymałam. To mnie uskrzydla, ale jednak dla mnie najważniejsze znaczenie ma muzyka.

Tworzycie z Liberem bardzo muzyczną rodzinę. Macie również trzyletnią córeczkę. Czy znajdujecie czas, by chociaż na chwilę odciąć się od muzyki?
Faktycznie nasza rodzina jest bardzo muzyczna, ale trzeba umieć rozdzielić życie zawodowe od prywatnego. Nigdy nie czułam potrzeby wchodzenia z życiem prywatnym w media. Najważniejsze dla mnie było i jest przekazywanie fanom mojej muzyki. Natomiast w naszym domu muzyka jest od zawsze i oprócz tego, że nikt z naszej dalszej rodziny nie jest zawodowym muzykiem, to każdy z nas od dziecka próbował śpiewać lub na czymś grać. Tak więc mamy w domu taki mały muzyczny rollercoaster.

Ostatnią płytę – „Tamta dziewczyna” – wydałaś w 2016 r. Twoje albumy wychodzą mniej więcej co trzy lata, tak więc wszystko wskazuje, że w tym roku pojawi się nowa płyta…
Zdradzę cichutko, że nad nią pracuję, i jestem bardzo ciekawa, w którą stronę pójdę z tym materiałem. Na razie tworzę kolejne utwory. Tak więc jest jakaś szansa, że jeszcze w tym roku nowa płyta się pojawi.

Na zakończenie zdradź, jakie jest teraz twoje największe marzenie związane z muzyką.
Chcę, żeby moja muzyka dalej pięknie się rozwijała oraz żebym mogła funkcjonować na scenie jak najdłużej.

****
Koncerty Sylwii Grzeszczak:
• sobota, 2 lutego, godz. 8 wiecz.
Melrose Ballroom, 36-08 33rd Street, New York, NY 11106
Wystąpią również: Power Blues, 15 PO oraz Green Secret

• niedziela, 3 lutego, godz. 5 ppoł.
The Union County Performing Arts Center, 1602 Irving St., Rahway, NJ 07065

Bilety na koncerty dostępne są na stronie www.toiowo.us oraz pod numerem tel.: (973) 980 5515
 

Autor: ROZMAWIAŁ: WOJTEK MAŚLANKA