Potrzeba wsparcia edukacji tożsamościowej

123
Polacy z Lindenhurst na Long Island walczący o program dwujęzyczny w ich szkole potrzebują wsparcia z ojczyzny ZDJĘCIA: ANDRZEJ CIERKOSZ/ FUNDACJA DOBRA POLSKA SZKOŁA

Mimo że warunki pandemiczne powodują izolację społeczną, wpłynęły jednak pozytywnie na integrację Polonii. W tym na rekordową frekwencję wyborczą z ponad 46 tysiącami osób zarejestrowanych do polskich wyborów prezydenckich w USA i ponad 77-procentowy w nich udział. Pokazuje to, że Polonia jest silnie związana z ojczyzną i czas na to, aby polski rząd rozpoczął działania, mające na celu stworzenie mocnych podstaw obopólnych kontaktów.

Ostatnie dwa lata liderzy Polonii amerykańskiej silnie domagali się profesjonalnego podejścia do komunikacji z urzędami państwowymi w RP. „Paszport do Polski” – program, którego byłem koordynatorem – pokazał, że budowa sieci wzajemnej komunikacji z zastosowaniem platform cyfrowych i portali społecznościowych oraz sąsiedzkich relacji zdał egzamin. Udało się dzięki zaangażowaniu wielu ludzi i jest to zasługa nas wszystkich. Z jednej strony była to integracja społeczności polonijnej, z drugiej badanie potrzeb i komunikowanie ich agendom rządowym w celu optymalizacji systemów. Z każdymi kolejnymi wyborami, poczynając od Parlamentu Europejskiego na prezydenckich kończąc, rosła też frekwencja wyborcza w USA. Polonia amerykańska w znaczącej większości głosowała na prawicę, ceniącą wartości wynikające z chrześcijańskiej tradycji narodu polskiego. To sukces, który należy nadal pielęgnować. Oczywiście nie dostaniemy wozu strażackiego za dobrą frekwencję czy czeku od premiera. Jednak kolejnym etapem mogłoby być stałe przedstawicielstwo w Nowym Jorku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów czy prezydenta ds. Polonii amerykańskiej, aby jeszcze lepiej rozwijać łączność Polonii z ojczyzną i vice versa.

Poza oczywistym faktem integracji resortowych placówek w Nowym Jorku placówka taka powinna skupić się na najważniejszym – systemowym wsparciu edukacji tożsamościowej. Wyposażone niewielkimi grantami z Polski biuro powinno jak przekaźnik stymulować pozyskiwanie dużych funduszy amerykańskich w celu rozwoju edukacji polskojęzycznej. Zarówno poprzez kształcenie uczniów, jak i zatrudnianie polskich nauczycieli oraz liderów wspierających proces logistycznie.

W tej chwili funkcjonuje w Nowym Jorku jeden publiczny program dwujęzyczny od zerówki (kindergarten) do 5 klasy w tym roku akademickim – w szkole PS 14K034 na Brooklynie oraz jeden w dzielnicy Queens w PS 24Q071. Dzieci uczą się przez pięć dni w tygodniu pół dnia w języku polskim, pół w angielskim. Mamy też sobotnie szkoły dokształcające, prowadzące zajęcia głównie w sobotnie przedpołudnia. Z przygotowanego raportu wynika, że ponad 2500 dzieci i młodzieży uczy się obecnie języka polskiego w obrębie metropolii nowojorskiej. W związku z olbrzymim zainteresowaniem rodziców – wspieranych przez radnego Holdena (człowieka z polskim rodowodem) oraz otwartą postawą superintendent Madelene Chan – trwają przygotowania do otwarcia kolejnych programów dwujęzycznych na Queensie. Największe szanse ma szkoła PS 24Q153, gdzie już stworzone są formalne podstawy do otwarcia programu – czyli odpowiednia liczba zgłoszonych dzieci z zadeklarowanym się językiem polskim jako home language. Pod uwagę brane są również inne placówki, jak PS/IS 24Q128. Bardzo ciekawym rozwiązaniem, o które zabiegam, byłoby otwarcie programu polskiego na styku dystryktów 20. i 15. W rozmowie z superintendent dystryktu 15. Anitą Skop, którą odbyłem wraz z Andrzejem Cierkoszem z Fundacji Dobra Polska Szkoła, została zaproponowana szkoła PS 15K230, znajdująca się w pobliżu brooklyńskiego Prospect Park. Tu w grę wchodziłyby zajęcia rozpoczynające program od poziomu kindergarden. Jednak czy odpowiednia liczba rodziców jest gotowa zadeklarować udział swoich dzieci w tym programie? Warto podkreślić, że program dwujęzyczny nie ma obostrzeń związanych z miejscem zamieszkania, zatem w placówce tej mogłyby uczyć się polskie dzieci z brooklyńskich dystryktów 15. i 20., a także innych dzielnic – ze Staten Island czy z Manhattanu.

Aby umożliwić otwarcie większej liczby bezpłatnych programów polskojęzycznych w szkołach publicznych rodzice powinni przy zapisywaniu dziecka do szkoły podawać informację, że posługują się w domu językiem polskim. To bardzo ważny element tego procesu.

Zdecydowany udział w procesie integracji rodziców powinien zapewnić Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku delegując wyspecjalizowaną osobę z grona pracowników lub jako pełnoetatowego eksperta wykonawczego zatrudnionego na bazie prawa lokalnego. Do tej pory większość rodziców nie była odpowiednio informowana, więc nie zwracała uwagi na drobne kruczki prawne, stąd tak olbrzymie niedoszacowanie polskojęzycznych uczniów w nowojorskim Departamencie Edukacji. Departament umożliwia każdemu rodzicowi udział w tzw. sesji orientacyjnej, podczas której można zapoznać się z różnymi rodzajami programów dwujęzycznych oraz ich specyfiką. Także w języku polskim, jeśli zgłoszą taką potrzebę. Na wniosek rodzica komunikacja ze szkołą może również odbywać się w języku polskim. Nie jest to związane z wnoszeniem jakichkolwiek opłat za tłumaczenie. Każda szkoła publiczna posiada co roku odpowiedni budżet na przygotowanie materiałów edukacyjnych czy komunikację w języku innym niż angielski.

Ponad 2500 dzieci i młodzieży uczy się obecnie języka polskiego w obrębie metropolii nowojorskiej

Działając jako członek metropolitalnej rady Citywide Council on English Language Learners oraz będąc w komisji danych, a uprzednio reprezentując ważny dla Polonii dystrykt 14. (Greenpoint/Williamsburg), zaproponowałem zmiany legislacyjne, poprzedzone wielomiesięcznymi badaniami oraz silnym lobbingiem, umożliwiające większe wsparcie Departamentu Edukacji poprzez obowiązkowe włączenie języka polskiego w proces komunikacji ze społecznością polonijną. Do tej pory departament zobowiązany był jedynie do komunikacji w dziewięciu wybranych językach, m.in. hiszpańskim, chińskim, rosyjskim, francuskim. Nie było w tej grupie języka polskiego. Metodologia wyboru języków była tak ustawiona, że język polski był daleko za pierwszą dziesiątką. Regulacje te nie były zmieniane od ponad 10 lat. Dlatego zaprezentowałem rewolucyjną modyfikację polegającą na innym systemie doboru języków, tak aby znalazł się tam także język polski. Przygotowana przez mnie rezolucja, uchwalona jednogłośnie przez radę na posiedzeniu w dniu 7 lipca 2020, r. diametralnie zmienia założenia sposobu wyboru języków innych niż angielski jako obowiązkowych w komunikacji nowojorskiego Departamentu Edukacji z lokalnymi społecznościami – w tym polską diasporą. Chciałbym podziękować moim kolegom za rady za „głos na tak” tej istotnej inicjatywy.

Kolejnym działaniem jest również tworzenie sprzyjających warunków dla partnerstwa publiczno-prywatnego, jak szkoły czarterowe pod auspicjami np. State University of New York (SUNY). Obecnie przygotowywany jest projekt szkoły artystycznej dla młodzieży nowojorskiej zlokalizowany w Yonkers. Rozpoczęte są również działania nad utworzeniem przyczółka edukacji wyższej w Nowym Jorku, w tym poprzez współpracę polskich ośrodków naukowych z nowojorskimi i wymianę akademicką. Cieszy zaangażowanie Fundacji Kościuszkowskiej oraz Polish & Slavic Federal Credit Union, oferującej liczne stypendia dla młodzieży, czy program Polskich Linii Lotniczych LOT, wspierający transport uczniów. Fundacja Dobra Polska Szkoła wspiera powstawanie programów dwujęzycznych. Idziemy w dobrą stronę, jednak potrzebujemy aktywnych partnerów ze strony polskiego rządu i Kancelarii Prezydenta RP oraz uwagi Rady Programowej Współpracy Rozwojowej przy MSZ. Powinny one zapewniać stałe wsparcie, aby nie było takich sytuacji jak w dystrykcie Lindenhurst na Long Island, gdzie próbuje się zlikwidować z trudem otwarty program dwujęzyczny pod pretekstem braku wykwalifikowanej kadry. W okolicy podpalono siedzibę polskiej szkoły dokształcającej. Zbieżność tych wydarzeń jest niepokojąca. Dlatego Radzie Edukacyjnej w Lindenhurst na jej spotkaniu w dniu 15 lipca zaproponowałem wypracowanie dobrego rozwiązania i osobistą pomoc. Protestują licznie rodzice oczekując też na wsparcie z ojczyzny.