Referendum w sprawie pomnika Katyń 1940

0
6

Robert Byrne, sekretarz miasta Jersey City, ogłosił w ubiegłym tygodniu, że referendum w sprawie przesunięcia pomnika upamiętniającego prawie 22 tys. polskich żołnierzy zamordowanych w Katyniu zostanie przeprowadzone w drugi wtorek grudnia. Jego zdaniem na kartkach do głosowani znajdzie się proste pytanie, które będzie wymagało krótkiej odpowiedzi „tak” lub „nie”.

Niestety, wbrew doniesieniom niektórych mediów, do chwili oddawania gazety do druku nie była znana jego treść. Również w biurze Roberta Byrne'a nie uzyskaliśmy odpowiedzi, kiedy pytanie zostanie opublikowane.

Obrońcy pomnika obawiają się, że zostanie ono podane dopiero przed samym głosowaniem, oraz że wbrew zapowiedziom sekretarza miasta, będzie tak skomplikowane i sformułowane, żeby osoby biorące udział w referendum zagłosowały przeciwko pozostawieniu monumentu w dotychczasowej lokalizacji. Argumentują to tym, że właśnie na takim wyniku referendum zależy burmistrzowi Stevenowi Fulopowi, który chce usunąć pomnik Katyń 1940 z Exchange Place i przenieść go na York Street, miejsce oddalone od obecnego o 60 metrów. Przeciwna temu jest Polonia skupiona wokół Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych z Januszem Sporkiem na czele oraz wokół mec. Sławomira Platty, inicjatora akcji związanej z obroną monumentu, a także spora część mieszkańców Jersey City. Zebrali oni  odpowiednią liczbę podpisów pod petycją wzywającą władze miasta do wycofania się z pomysłu relokacji pomnika i rozpisania w tej sprawie referendum. Zostało ono zatwierdzone przez radnych miejskich 12 września.

Mimo że Robert Byrne ogłosił już termin referendum – 11 grudnia – to jednak ciągle istnieje pewne prawdopodobieństwo, że głosowanie nie odbędzie się w tym terminie. Ma to związek z kolejnym pozwem przeciwko władzom Jersey City i ustawie zezwalającej na przesunięcie pomnika Katyń 1940, przegłosowanej w nocy z 13 na 14 czerwca.

Amerykanka Maria Scariati mieszkająca w Jersey City dopatrzyła się pewnych nieścisłości pomiędzy tekstem zatwierdzonej wówczas ustawy a jej projektem zaprezentowanym podczas pierwszego czytania, kilka dni wcześniej. Według niej, zmiany w użytej terminologii są na tyle poważne, że ustawa przed ostatecznym zatwierdzeniem, zgodnie z prawem, powinna być jeszcze raz zaprezentowana na posiedzeniu rady miasta, co nie zostało zrobione. W związku z tym skierowała sprawę do sądu stanowego. Jeżeli sędzia nie odrzuci tego wniosku, to referendum najprawdopodobniej zostanie wstrzymane lub przesunięte do czasu wyjaśnienia tej kwestii.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA