Romans Osieckiej i Przybory w Nowym Jorku

58

Promocja polskich artystów wśród Amerykanów to jeden z celów Eastern Bridge Theatre Troupe – grupy stworzonej przez młodych aktorów, którzy niedawno ukończyli prestiżowe nowojorskie szkoły. Sukces pierwszego spektaklu przez nich wystawionego jest dla nich dobrą wróżbą na przyszłość.

Zarówno nowojorczycy, jak i Polacy mieszkający w Wielkim Jabłku mieli okazję poznać miłosne perypetie dwóch znanych polskich poetów Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory. Okazuje się, że nawet dla wielu Polaków historia o ich wspólnym romansie była dotąd nieznana. Zresztą sprawa ta ujrzała światło dzienne dopiero w 2010 roku, kiedy pojawiła się książka „Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory listy na wyczerpanym papierze”.

Właśnie korespondencja obu poetów w niej zawarta była źródłem informacji i tekstów, które w mistrzowskim stylu zostały zaprezentowane na scenie małego i klimatycznego Jalopy Theater na Brooklynie. W spektaklu „Historia dwóch poetów/Story of two poets”, wystawionym przez Eastern Bridge Theatre Troupe, młodzi aktorzy – Anna Rak, absolwentka prestiżowej nowojorskiej szkoły Stella Adler Studio, oraz Maksymilian Kubiś, absolwent New York Film Academy oraz American Musical and Dramatic Academy – przedstawili miłosne perypetie Osieckiej oraz Przybory.

Podczas trzech spektakli wystawionych w ubiegłym tygodniu, od czwartku do soboty (6-8 lipca) ich grę podziwiało wiele osób, wśród których byli zarówno Polacy, jak i Amerykanie. I wszyscy byli pod wielkim wrażeniem tego, co zobaczyli, zarówno od strony aktorskiej, wokalnej, scenografii, doboru piosenek, jak również historii dwuletniego romansu Agnieszki i Jeremiego, streszczonego w godzinnym przedstawieniu. Okazało się, że dzięki zastosowaniu angielskiego tłumaczenia wyświetlanego tuż nad sceną i świetnie zsynchronizowanego z dialogami Anny (Agnieszki) i Maksymiliana (Jeremiego) przekaz zawarty w tekstach mówionych, jak i śpiewanych doskonale dotarł do amerykańskich widzów. Przekład polskich słów został zrobiony przez obu aktorów i skonsultowany z tłumaczem literackim Jarosławem Rybskim. Przy realizacji spektaklu, którego reżyserem jest Ewa Szewczyk, absolwentka manhattańskiego William Esper Studio, pomagali im także: Erica Umhoefer, akompaniująca aktorom na fortepianie i pełniąca rolę dyrektora muzycznego, oraz Hanna Park, odpowiedzialna za oświetlenie, a także Maria Giedroyć, zajmująca się napisami z tłumaczeniem tekstu.

„Pomysł sztuki opartej na listach miłosnych Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory powstał podczas rozmowy przy kawie – wyjaśnia Anna Rak. – Wspólnie z Maksem stwierdziliśmy, że uwielbiamy poezję śpiewaną, a w dodatku on uczestniczył w wielu tego typu konkursach” – zdradza młoda aktorka dodając, że inspiracją była także opowieść, którą usłyszała podczas pobytu w Polsce od jednej z swoich przyjaciółek, aktorki Adrianny Maj-Kućmierz, dotycząca jej recitalu „Osiecka – Przybora. Korespondencje”. Po powrocie do Nowego Jorku postanowiła na podstawie listów miłosnych tych dwóch znanych polskich poetów zrobić przedstawienie teatralne. „Pamiętam, że nawet miałam sen, w którym widziałam scenę i jej wystrój” – śmieje się Anna Rak.

„Tych rozmów przy kawie było bardzo dużo, ponieważ mieliśmy wiele pomysłów na ten spektakl, ale nie byliśmy pewni, od czego rozpocząć jego przygotowanie – mówi Maksymilian Kubiś. – Prócz napisania scenariusza trzeba było jeszcze załatwić wiele spraw, jak np. salę teatralną, zdobyć jakieś finanse na pokrycie kosztów itd.” – wyjaśnia młody aktor. Ostatecznie założyli konto na portalu crowdfundingowym GoFundMe, by zebrać pieniądze potrzebne m.in. na opłacenie sceny w teatrze.

„Myśleliśmy o jakimś miejscu na Greenpoincie, Williamsburgu lub na Manhattanie, rozmawialiśmy z wieloma teatrami, ale gdy zobaczyliśmy scenę w Jalopy Theater na Brooklynie, doszliśmy do wniosku, że to jest to, o co nam chodzi. Teatr ten swoim wyglądem i klimatem przypomina lokale z krakowskiego Kazimierza, a także Bunkier Sztuki. Dlatego od razu zdecydowaliśmy się na to miejsce” – twierdzi Anna Rak.

Praca nad samym spektaklem trwała dwa i pół miesiąca. „Najtrudniejsze w całym przedstawieniu było zaadaptowanie korespondencji do sytuacji scenicznej, tak by z jednej strony była jak najbliższa oryginałom, a z drugiej zbudowała pewną historię, i to było żmudne, ale zarazem bardzo ciekawe doświadczenie – wyjaśnia Ewa Szewczyk. – Chcieliśmy także uzyskać taki efekt, aby podczas oglądania publiczność mogła się utożsamiać z niektórymi scenami, ponieważ, mimo że bohaterowie byli poetami i wydawać by się mogło, że są poza naszym zasięgiem, to z drugiej strony przeżywali oni podobne sytuacje jak my wszyscy” – dodaje reżyserka spektaklu.

Aktorzy na scenie byli bardzo autentyczni i bardzo wczuwali się w swoje role, co jest dowodem na ich ogromne umiejętności oraz warsztat aktorski. Duże wrażenie na widzach zrobiła łza, która spływała po twarzy Ani, gdy śpiewała piosnkę „Wariatka tańczy”.

„Piosenka ta jest dla mnie bardzo emocjonalna i ma bardzo duże znaczenie, ponieważ opowiada o marzeniach, dlatego też niesamowicie mnie dotyka – wyjaśnia aktorka. – Stąd pewnie samoistnie pojawia się ta łza”. Odtwórczyni Osieckiej zdradziła przy okazji jedno ze swoich marzeń, którym jest chęć promowania wśród Amerykanów polskich i europejskich współczesnych artystów.

„Bardzo mnie boli to, że ludzie na całym świecie znają i uwielbiają np. rosyjskich pisarzy, a nikt nie zna polskich twórców. A przecież mamy ich tak wielu i możemy być z nich dumni. Uważam, że Agnieszka Osiecka i jej twórczość, podobnie jak Jeremi Przybora należą do ponadczasowych artystów, których wszyscy powinni znać” – podkreśla Anna Rak dodając, że stąd pojawił się pomysł, by całe przedstawienie, wraz z prezentowanymi piosenkami przetłumaczyć na język angielski i wyświetlać napisy w trakcie ich gry.

„Jako Eastern Bridge Theatre Troupe będziemy chcieli pokazywać ich twórczość w dwóch językach, po polsku i angielsku, tak by nowojorczycy mieli okazję ich poznać” – mówi aktorka.

W październiku spektakl „Historia dwóch poetów/Story of two poets” najprawdopodobniej będzie grany w Filadelfii, a jesienią ponownie zostanie wystawiony w Jalopy Theater na Brooklynie.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA