Scott Stringer: „Mam polskie korzenie”

0
5

Kilkadziesiąt osób, w tym wielu przedstawicieli polonijnych organizacji, wzięło udział w spotkaniu, które nowojorski rewident Scott Stringer zorganizował w piątek w Centrum-Polsko Słowiańskim na Greenpoincie. Na śniadaniu pojawili się też politycy reprezentujący polską dzielnicę: poseł stanowy Joseph Lentol oraz radny Stephen Levin. Polonię reprezentowali m.in. konsul Mateusz Stąsiek, prezes KPA na dolny Nowy Jork Frank Milewski oraz wielu działaczy tej organizacji, m.in. Grzegorz Worwa, Zygmunt Staszewski oraz Bożena Kamińska, która – jako prezes CP-S – pełniła także rolę gospodarza imprezy.

Nowojorski kontroler okazał się osobą niesamowicie wesołą, dowcipną i szczerą. W swoim przemówieniu Scott Stringer podkreślał znaczenie polskiej grupy etnicznej w rozwoju Nowego Jorku, a także zaznaczył, że polska dzielnica stanowi ważne miejsce na mapie tego miasta. „To dla mnie wielki zaszczyt i honor być na Greenpoincie, w dzielnicy ciężko pracujących Polaków, zwłaszcza teraz, podczas polskiego Miesiąca Dziedzictwa Narodowego” – powiedział kontroler.

„Polacy tworzą to miasto poprzez działalność biznesową, artystyczną i kulturalną we wszystkich dzielnicach, ze szczególnym uwzględnieniem Greenpointu” – wyjaśniał Stringer, nagradzany co chwilę wielkimi brawami. Jednak „przyjaciel Polaków” – jak go określiła podczas powitania Bożena Kamińska – najbardziej zaskoczył uczestników spotkania wyznaniem, że posiada polskie pochodzenie.

„Moja mama wysłała mi dzisiaj wiadomość tekstową z przypomnieniem, że mam powiedzieć wszystkim o tym, że mój pradziadek pochodził z Polski. 'Pamiętaj, że jesteś Polakiem, napisała moja mama'” – zdradził nowojorski kontroler, dodając, że ma także korzenie rosyjskie i irlandzkie. W trakcie swojego przemówienia Stringer użył także kilku polskich słów. Zwroty „dzień dobry” oraz „smacznego” zostały nagrodzone wielkim aplauzem, a ich autor obiecał, że za rok powie co najmniej cztery zdania.

Wizyta kontrolera Nowego Jorku na Greenpoincie – „bezapelacyjnej stolicy Polonii” – jak nazwał tę dzielnicę w swoim przemówieniu poseł stanowy Joseph Lentol – oraz spotkanie amerykańskich polityków z Polonią ma niewątpliwie wielkie znaczenie dla naszej grupy etnicznej. „Takie spotkania, jak to dzisiejsze, z amerykańskimi politykami nas dowartościowują, ale przede wszystkim pokazują, iż jesteśmy istotną siłą w Stanach Zjednoczonych – stwierdził konsul Mateusz Stąsiek. – Polacy stanowią w Ameryce dużą grupę, są składnikiem mozaiki narodowościowej i są lepiej wykształceni i bardziej zamożni niż przeciętny mieszkaniec tego kraju. Spotkanie to było pokazem polskiej siły oraz polskiej dumy”.

W podobnym tonie wypowiadała się Bożena Kamińska, prezes Centrum-Polsko Słowiańskiego, będącego współorganizatorem śniadania, która także zwróciła uwagę na fakt, że to nowojorski kontroler przyjechał do Polonii, a nie odwrotnie.

„Niesamowicie duże znaczenie ma to, że Stringer na miejsce spotkania z Polonią wybrał Greenpoint, polską dzielnicę. Chciał zobaczyć się z nami, poznać przedstawicieli naszej grupy i zobaczyć jak wygląda codzienne życie na Greenpoincie – stwierdziła szefowa CP-S. – To jest bardziej znaczące niż zapraszanie gości do siebie. Wyjechać z biura do ludzi jest większym wysiłkiem i poświęceniem niż organizowanie spotkania u siebie. Jeżeli ważni politycy przyjeżdżają z wizytami na Greenpoint, to tym samym podnoszą prestiż polskiej dzielnicy, tym bardziej, że o tym spotkaniu i miejscu pojawią się informacje w różnych wiadomościach oraz materiałach informacyjnych kontrolera miejskiego”.

Również Zygmunt Staszewski, polonijny biznesmen i działacz KPA, podkreślił, że spotkania amerykańskich polityków z Polakami mają wielkie znaczenie, chociaż zaznaczył, że jego zdaniem większy prestiż miały tego typu imprezy organizowane na Manhattanie. „Odbywały się wieczorem i w związku z tym uczestniczyło w nich więcej ważnych ludzi” – stwierdził Staszewski, który dodał, że rozumie decyzję Stringera dotyczącą przyjazdu na Greenpoint. „Przez wiele lat był prezydentem Manhattanu i dlatego teraz chce także poznać inne dzielnice” – wyjaśniał.

Piątkowe spotkanie Scotta Stringera odbyło się w ramach dorocznej imprezy zapoczątkowanej przez poprzedniego kontrolera Nowego Jorku – Johna Liu, który każdego roku spotykał się z Polonią podczas Miesiąca Dziedzictwa Narodowego. Była to zarazem pierwsza wizyta rewidenta miejskiego na Greenpoincie podczas „polskiego patriotycznego października”. Wcześniej tego typu spotkania odbywały się na Manhattanie, m.in. w Ratuszu, a także w budynku nowojorskiego sądu.

Spotkanie uświetnił występ zespołu Slavic Arts Ensemble, który zaprezentował utwory Chopina, Wieniawskiego i Paderewskiego, wprowadzając tym samym odpowiedni polski klimat. Poczęstunek – obfite śniadanie – przygotowała cafeteria Centrum Polsko-Słowiańskiego, współorganizatora imprezy.

Autor: WueM