Solidarności oddałem część siebie

303
Wiesław Wierzbowski, były działacz Solidarności i aktywny działacz polonijny FOTO: O. JERZY ŻEBROWSKI

Wiesław Wierzbowski jest przyjacielem Lecha Sobieszka. Mieszka z rodziną w miasteczku Quincy, położonym na południe od Bostonu w stanie Massachusetts. Również ma bardzo bogaty życiorys, gdyż był znanym działaczem Solidarności.

Był współzałożycielem, organizatorem i działaczem NSZZ Solidarność na Warmii i Mazurach. Założył, wspólnie z kilkoma przyjaciółmi i kolegami, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” w zakładach ZUMPE „Unitra-Cemi” w Szczytnie, popularnie zwanej „Unimą – pod bokiem osławionej Wyższej Szkoły Oficerskiej Milicji Obywatelskiej i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Szczytnie. Współtworzył Solidarność również w innych zakładach w Szczytnie i w byłym województwie olsztyńskim.
„NSZZ Solidarność w ZUMPE ‚Unitra-Cemi’ w Szczytnie zarejestrowaliśmy już w pierwszych dniach września 1980 roku w Międzyzakładowym Komitecie Założycielskim „Solidarności“ w Gdańsku pod numerem 48 – wspomina Wiesław Wierzbowski. – Był to wielki wyczyn, zważywszy że w owym czasie w MKZ Gdańsk rejestrowały się Komisje NSZZ Solidarność z całej Polski. Byliśmy pierwsi w województwie olsztyńskim. I to stało się pod bokiem ówczesnego stróża ustroju PRL – Wyższej Szkoły Oficerskiej MO i MSW, a na dodatek pomimo słynnego oświadczenia ówczesnego I sekretarza KW PZPR w Olsztynie Edmunda Wojnowskiego, który zadeklarował: ‚Prędzej mi kaktus wyrośnie na dłoni, niż NSZZ powstaną na terenie mojego województwa’. Byłem przewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w ZUMPE ‚Unitra-Cemi’, delegatem do MKZ Gdańsk, a następnie – po przymusowym (uchwała KKP) przeniesieniu się do regionu Warmińsko-Mazurskiego w maju 1981 r. – na Zjeździe Regionalnym w Olsztynie w czerwcu 1981 r. zostałem wybrany do Zarządu Regionu Warmińsko-Mazurskiego NSZZ Solidarność w Olsztynie. Jesienią 1981 r. zostałem wybrany do modyfikowanego (z powodu odejścia Mirosława Krupińskiego do Komisji Krajowej na wiceprzewodniczącego Krajowej Komisji oraz w celu podniesienia efektywności działania) 10-osobowego Prezydium Zarządu Regionu W-M S. Dzisiaj mogę powiedzieć, że ruchowi solidarnościowemu oddałem dużą część siebie. W stanie wojennym byłem internowany w więzieniach w Iławie i Kwidzyniu” – dodał nasz rozmówca.


Wiesław Wierzbowski jest obecnie przewodniczącym Klubu Gazety Polskiej w Bostonie oraz prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej Wschodniego Massachusetts. Został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP.