Spotkanie z posłem Antonim Macierewiczem na Greenpoincie

0
1

Gromkimi brawami przywitano gości – posła na Sejm kilku kadencji Antoniego Macierewicza (PiS) i jednocześnie przewodniczącego Sejmowej Komisji ds. Badania Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r. oraz członka tejże komisji, prof. Kazimierza Nowaczyka. Ostatni raz obaj goście byli na Greenpoincie dwa lata temu. Tym razem spotkanie zorganizowali Solidarni 2010 oraz Klub „Gazety Polskiej” w Nowym Jorku pod kierownictwem Witolda Rosowskiego, który je prowadził.

LIST KONGRESU DO KONGRESU
Antoni Macierewicz mówił konkretnie, zdecydowanie, a oratorem jest świetnym. Spotkanie było poświęcone głównie stanowi badań sejmowej komisji nad katastrofą smoleńską oraz obecnej sytuacji geopolitycznej Polski. Gość zaczął prelekcję od przedstawienia listu (wyświetlonego na dużym ekranie) Kongresu Polonii Amerykańskiej do Kongresu USA, podpisanego przez Frances X. Gates, Theresę Bunk, Camille Kopielski, dotyczącego przesłuchania przed Kongresem na temat katastrofy smoleńskiej. List ten ocenił jako merytorycznie poprawny i słuszny, jednak to tylko jedna strona medalu. Okazało się, że po przesłaniu tego listu nikt z KPA nie upomniał się o odpowiedź od Amerykanów, która do dziś nie nadeszła.

JAK WŁAMANIE DO GARAŻU…
Jednakowoż mówca uznał, że sytuacja jest lepsza niż w kraju, ponieważ od 5 lat rząd i jego ministrowie nie napisali petycji do Rosji o zwrot wraku samolotu. I przytoczył wypowiedź Włodzimierza Cimoszewicza, który powiedział, że „rząd zachowuje się jakby chodziło o włamanie do garażu”, a nie o największą w powojennej historii tragedię narodową, podczas której zginęli dwaj prezydenci i kwiat elity polityczno-kulturalnej.

„Śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich pasażerów samolotu była pierwszy strzałem w toczącej się obecnie wojnie”– stwierdził Antoni Macierewicz i przypomniał, że Lech Kaczyński – podobnie jak Józef Piłsudski i Roman Dmowski – miał wizję zjednoczenia się narodów między Odrą a Kaukazem w koalicji przeciw zakusom Rosji, której potęga od setek lat stanowi dla Polski zagrożenie. Zwłaszcza po ostatnim przymierzu Rosji z Niemcami, które niedawno zawarte zostało w Mińsku, staje się to widoczne. Lech Kaczyński był swojego czasu wizjonerem, który pierwszy powiedział, że wojna zacznie się od Gruzji, później Ukrainy, a wkrótce przyjdzie czas na państwa bałtyckie. Za taką wypowiedź naraził się na śmierć, a nawet jego pamięć starano zakopać w grobie milczenia.

NIE MA „ZIELONYCH LUDZIKÓW”!
„Nie ma żadnych zielonych ludzików, to jest armia rosyjska!” – stwierdził poseł Macierewicz, uczulając zebranych na zagrażającą Polsce sytuację i przypominając o niedawnych największych manewrach przeprowadzonych przy polskiej granicy. „PiS nie jest antyrosyjski – podkreślił – jak nam to zarzucają elity rządzące, jest po prostu propolski!”. W podobnym tonie ustosunkował się do Unii Europejskiej, którą popiera, jeśli ta wspiera nas lub broni, a tymczasem kanclerz Merkel przygląda się biernie marszom Putina… „My nie chcemy powtórki z historii! Potrzebujemy przywódców, którzy będą myśleć po polsku”– skonstatował smutno gość.

Odnosząc się do atmosfery w Polsce w sprawie katastrofy smoleńskiej mówca stwierdził, że przeważają poglądy propagandy rosyjskiej, kiedy to minister spraw zagranicznych zdejmuje odpowiedzialność za katastrofę z Rosjan twierdząc, że była to wina pilotów, a cały rząd zachowuje się zgodnie z wolą premiera Rosji Miedwiediewa, który oznajmił, że „nie wyobraża sobie, by raport polski różnił się od raportu rosyjskiego”.

MÓWIĄ ŚWIADKOWIE…
Drugą część spotkania wypełniła prezentacja filmu zrealizowanego przy pomocy sejmowej komisji ds. katastrofy. W filmie zaprezentowano wypowiedzi kilku Rosjan, świadków ostatniej fazy lotu tupolewa, którzy twierdzili, że samolot nie rozbił się o brzozę, bo słyszeli jak silniki nagle wycichły i pojawiły się dwa albo trzy wybuchy. Podobnie twierdzili Polacy, piloci Jaka-40, który wcześniej wylądował na lotnisku w Siewiernym (z których część już nie żyje w wyniku efektu „seryjnego samobójcy”). W filmie pokazano wizualizację lotu tupolewa i momenty wybuchu w jego kadłubie.

Po prezentacji tych materiałów publiczność biła brawa, co świadczyć może o tym, że przedstawiona argumentacja jest logiczna i do przyjęcia dla każdego widza, a Antoni Macierewicz podkreślał, że jednego jest pewien: „Samolot był celowo naprowadzany przez rosyjską stację naziemną na pewną śmierć i że wybuch nastąpił w samolocie, który w wyniku rozkazu z bazy zniżył się do niebezpiecznych 15 metrów nad lotniskiem i rozbił 70 metrów przed dolotem do symbolicznej brzozy”.

ARGUMENTY ZA WYBUCHEM
Po filmie Antoni Macierewicz i prof. Kazimierz Nowaczyk ustosunkowali się do jego treści, wskazując na prawdopodobieństwo wybuchu samolotu w wyniku zamachu. Podali kilka faktów, nad którymi od pięciu lat pracuje specjalna komisja sejmowa, składająca się ze światowej sławy naukowców zajmujących się katastrofami lotniczymi na uniwersytetach światowych oraz w praktyce, tj. prof. Kazimierz Nowaczyk, prof. Wiesław Binienda, prof. Gregory Szuladziński, dr Kris Cieszewski. Argumentami przemawiającymi za wybuchem, według komisji, to skala wstrząsów dwudziestokrotnie wyższa niż przy uderzeniu w przysłowiową już „pancerną” brzozę oraz fakt, że gdy samolot był 18 m nad gruntem, wszystkie systemy elektryczne przestały pracować. Innym argumentem jest rozpad samolotu na 60 tys. fragmentów, których wielkość nie przekraczała 10 do kilku cm, a części rozpadły się na odległość 30 metrów od siebie. Kadłub został rozerwany od środka, o czym świadczą charakterystyczne wygięcia na zewnątrz blachy poszycia samolotu, wskazując na prawdopodobną eksplozję. Podobnie jak ciała pasażerów samolotu, które zostały porozrywane na części i osmalone. Ponadto nie ma krateru – dziury w ziemi – który powinien powstać przy upadku kilkutonowego przedmiotu.

MIMO OSTRZEŻEŃ INTERPOLU…
Analiza powyżej podanych faktów wskazuje na wybuch – stwierdzili prelegenci i dodali, że zmienia się stosunek Polaków do tragedii pod wpływem badań komisji specjalnej. Dziś już 40 proc. badanych wierzy w zamach, natomiast w elitach rządzących wzrasta poczucie bezkarności za zbrodnię, a osoby biorące w niej udział awansują, mimo iż nastąpił całkowity brak zaangażowania służb specjalnych w przygotowanie ochrony lotu. Podczas naprawy tupolewa w Samarkandzie nie było żadnego polskiego inżyniera, samolot nie został sprawdzony przez specjalistów ani kontrwywiad. Nie był też sprawdzany stan lotniska Sewiernyj. Wywiad polski zignorował doniesienia Interpolu, który sygnalizował, że może dojść do porwania bądź wysadzenia samolotu. Temu podobnych zaniedbań było wiele, natomiast osoby, które powinny były być ukarane za niedopatrzenia, błyskawicznie awansowały. Ewa Kopacz, która rzekomo przekopywała ziemię na głębokości metra własnymi rękoma i twierdząca, że polscy lekarze byli obecni przy sekcji zwłok, została wkrótce marszałkiem sejmu. Bogdan Klich, gen. Janicki, szef BOR również awansowali, podobnie min. Arabski, który kłamał w sprawie układania się ze stroną rosyjską, został konsulem w Hiszpanii… No i bardzo aktywne zaangażowanie agenta Tomasza Turowskiego. Za przygotowanie wizyty odpowiedzialny był osobiście min. Radosław Sikorski, który doprowadził do rozdzielenia wizyt, oddania prezydenckiego samolotu do naprawy w warsztacie w Samarkandzie, który należy do Olega Deripaski, przyjaciela Putina.

PORAŻKA PROF. NOWACZYKA…
W krótkim wystąpieniu prof. Kazimierz Nowaczyk podziękował Polonii za hojność podczas poprzedniego spotkania i ofiarowane mu pieniądze na sprawę sądową, które przeznaczył na obronę przed usunięcia go z posady w University of Maryland pod wpływem donosów z Polski. Niestety, mimo iż proces się rozpoczął, jego adwokat sam mu odradził dalsze postępowanie w sprawie, gdyż pozycji na uczelni już nie odzyska, bo do ugody nie doszło, a wysokość ewentualnego odszkodowania może nie wystarczyć na pokrycie kosztów obrony.

OWACJE NA STOJĄCO
Burzą braw, owacjami na stojąco zakończyła się oficjalna część trwającego 4 godziny spotkania. Później były luźne rozmowy z gośćmi, wymiana wizytówek, podpisywanie książek, rozdawanie autografów, a najdłużej uwiecznianie się na fotografiach. Goście dziękowali za miłe przyjęcie, uczestnicy spotkania za wyczerpujące odpowiedzi, którymi czuli się usatysfakcjonowani i przekonani co prawdziwości zakładanych przez naukowców tez oraz wniosków z dokonywanych naukowych badań zaprezentowanych podczas wizualizacji.

RAPORT SMOLEŃSKI W RADZIE EUROPY!
Na zakończenie spotkania Antoni Macierewicz przekazał wiadomość sprzed dwóch tygodni – wyrażając z tego powodu wielką radość – że specjalny raport smoleński zostanie przygotowany przez Radę Europy. A „Nowemu Dziennikowi” na odchodne powiedział, że „badania specjalnej komisji sejmowej mają sens, wciąż wypływają wskutek badań nowe fakty i dożyjemy czasów prawdy. Dopóki żyję, nie poddam się!”. n

Od redakcji z ostatniej chwili: W piątek w Radiu Maryja pojawiły się sugestie, że PE nie chce przyjąć rezolucji ws. katastrofy smoleńskiej. Europosłowie nie chcą rezolucji, która wezwałaby Rosję do zwrotu Polsce czarnych skrzynek i wraku Tu-154M, który rozbił się blisko pięć lat temu w Smoleńsku. Inicjatywę, w związku ze zbliżającą się rocznicą katastrofy zgłosili przedstawiciele PiS-u w PE. Polscy europosłowie z innych grup parlamentarnych wyrażali poparcie dla inicjatywy – nie przełożyło się to jednak na decyzję przewodniczących frakcji Socjalistów i Demokratów oraz Europejskiej Partii Ludowej. Okazało się, że socjaliści nie poprą inicjatywy, a europejska partia ludowa co najwyżej może się zgodzić na wzmiankę o Smoleńsku w innej rezolucji – dotyczącej zabójstwa Borysa Niemcowa.

Autor: Krystyna Godowska