Studencki bal w Princess Manor

0
7
Foto: Paweł Janczykowski, PSO

Sobotnia noc w Princess Manor przy Nassau Avenue na Greenpoincie należała do studentów. Właśnie tam odbył się czternasty Bal Studenta organizowany przez nowojorską Organizację Studentów Polskich, zrzeszającą polskich studentów uczących się w Stanach Zjednoczonych.

Bal prowadzony przez Dariusza Ocetka rozpoczął się tradycyjnym odtańczeniem poloneza. W pierwszej parze szedł sam wodzirej razem z Joanną Komar, wiceprezesem Organizacji Studentów Polskich (PSO).

"A teraz jedna para w prawo, druga w lewo" – wołał Dariusz, cały czas tańcząc i nie myląc kroku. "Łapiemy się za ręce i po dwie pary do przodu. Dobrze. Teraz obrót".

Chętnych do wykonania tradycyjnego polskiego tańca było tak wielu, że sala ich nie pomieściła. Polonez musiał odbywać się w turach. Ale to wcale nie zniechęciło tancerzy. Wręcz przeciwnie, każdy chciał pokazać się od jak najlepszej strony, by potem zachwycić jurorów w konkursie tańca.

Młodzi ludzie wzięli także udział w loterii, w której wśród nagród była roczna prenumerata "Nowego Dziennika". Zabawa i tańce trwały do rana, bo kto jak kto, ale studenci wiedzą jak się dobrze bawić.

"Co roku, od 14 lat urządzamy taki bal – opowiada Joanna Komar, w organizacji od czterech lat. – To świetna okazja, by spotkać się w bardziej uroczystych warunkach, no i oczywiście dobrze zabawić".

Doroczny bal studentów to również fundrasier, z którego dochód zasila fundusz stypendialny PSO. Co roku bowiem Organizacja Polskich Studentów wspiera swoich członków przyznając stypendia studentom polskiego pochodzenia. Uroczyste wręczenie stypendiów ma miejsce podczas spotkania opłatkowego organizacji polonijnych w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku. Co roku PSO przyznaje ok.10 jednorazowych stypendiów w wysokości od 500 do 1000 dol. Co czwarte stypendium przyznawane jest osobie nie będącej obywatelem ani rezydentem Stanów Zjednoczonych, jako że takim osobom trudniej znaleźć dofinansowanie na studia. Termin składania podań zazwyczaj przypada na październik.

PSO obecnie liczy ponad tysiąc członków. Należą do niej zarówno studenci, którzy aktualnie studiują na amerykańskich uczelniach, oraz absolwenci, którzy mimo że już pracują chcą podtrzymywać więzi z przyjaciółmi.

"To świetne miejsce by poznać ludzi – przyznaje Joanna. – Ale oprócz znajomości można bardzo wiele się tu nauczyć. Ja nauczyłam się pracy w grupie, zarządzania ludźmi".

Więcej informacji na temat Organizacji Polskich Studentów w Nowym Jorku oraz stypendium można znaleźć na stronie www.pso-usa.org.

KASZ, AS

Autor: