Sukces składa się z porażek

23

Sylwester Kacper Gaweł judo trenować zaczął jako nastolatek – na przekór rodzicom i w ślad za siostrą. Już jako jeden z najlepszych judoków na świecie wyjechał do USA... w poszukiwaniu śladów babci.

DŹWIGNIA, DUSZENIE I KLEPANIE
Czyli chwyty, które mają spowodować zmniejszenie u przeciwnika dopływu krwi do mózgu i zmuszenie go do klepania w matę – gestu poddania się. Rodzice wprawdzie wiedzieli, że syn jest wyjątkowo usportowiony, ale woleli, żeby Kacper uprawiał np. piłkę nożną albo inny, mniej kontuzjogenny sport. Kiedy matka raz zobaczyła go podczas takiej akcji, nigdy więcej nie odważyła się kibicować synowi w walce. „W judo trzeba przewidzieć sytuacje, które mają się wydarzyć. Sport ten, jeden z najstarszych sportów samurajskich, pochodzi z Japonii. Wyłonił się ze starego jiu jitsu po wyeliminowaniu tych wszystkich chwytów, które zagrażały zdrowiu i życiu. Od 1964 roku jest sportem olimpijskim” – opowiada Kacper Gaweł. Filozofię judo angielskim gentle way, czyli drogę do miękkości. To złożony sport, który wykorzystuje się siłę przeciwnika. Na efekt końcowy wpływa wiele czynników. To, że ktoś ma większą siłę w przeliczeniu na jednostki, nie znaczy, że musi wygrać. Liczą się spryt i koncentracja. Należy mądrze ustępować i w odpowiednim momencie użyć skumulowanej mocy przeciwnika, który idzie na nas jak niedźwiedź.

SUKCES SKUTKIEM UBOCZNYM TRENOWANIA
„Za czasów juniora nie było wyników. Judo przynosiło mi raczej radość. Wyniki przychodziły dzięki ciężkiej pracy, ale nie były celem samym w sobie” – twierdzi Kacper.
Życie młodego, utalentowanego judoki zmieniło się, kiedy na mistrzostwach Polski w Warszawie zmierzył się ze swoimi sportowymi autorytetami. Jako jeden z dwóch juniorów zmierzył się z seniorami. Okazał się lepszym od starszych kolegów i zdobył tytuł wicemistrza Polski. Zwycięstwo zaowocowało kwalifikacją do kadry narodowej.
Treningi musiał godzić ze szkołą. Do dziś jest wdzięczny nauczycielom za to, że wykazywali dużą wyrozumiałość, pozwalając mu zdawać zaległy materiał w późniejszych terminach. Choć skończył liceum budowlane, jako projektant nigdy nie pracował.
Zamiast napawać się sukcesem, zaczął jeszcze więcej trenować, co szybko przekładało się na kolejne efekty. Startował wielokrotnie w mistrzostwach Polski, indywidualnie i grupowo i za chwilę miał odnieść swój największy sukces. W 1999 roku wywalczył na zawodach w Holandii Puchar Świata. Dla Kacpra, który zawsze stawia poprzeczkę o szczebel wyżej, naturalną konsekwencją był start na nadchodzącej olimpiadzie.

ANALIZA OBCIĄŻEŃ TRENINGOWYCH
Studiował na wymarzonym AWF. Zapytany, dlaczego młoda gwiazda judo chciała pójść na studia, odpowiada, że potrzebował tego, aby sklasyfikować swoją dotychczasową działalność. Decyzja ta przyniosła najpiękniejszy okres w jego życiu. „Byliśmy grupą studentów-maniaków, sportowców, którzy doskonale wiedzieli, czego chcą” – mówi.
Zaczął od rehabilitacji, która zamienił na turystykę i rekreację. Potem zapisał się na wychowanie fizyczne. Pracę magisterską na temat „Analiza obciążeń treningowych w judo” pisał na własnym przykładzie. Studia skończył ze specjalizacjami z marketingu w sporcie i z… judo.

ZAMIAST DO SYDNEY – DO AMERYKI
Na olimpiadzie w Sydney nie udało mu się wystartować (Polska nie wystawiła w judo wtedy żadnego reprezentanta). Ponieważ założył, że do udziału w następnej ze względu na wiek ma bardzo małe szanse się zaklasyfikować i że miejsca, zgodnie z naturalną selekcją, powinien ustąpić młodszemu pokoleniu sportowców, postanowił wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Jednak nie wiodły go tu pobudki sportowe ani turystyczne. Kacper przyjechał… w poszukiwaniu babci. Po kilku tygodniach rozwiązał tajemnicę jej pochodzenia. W miarę podróżowania po kraju Ameryka tak mu się spodobała, że postanowił zabawić w niej nieco dłużej. Znalazł zatrudnienie jako rehabilitant, a po niedługim czasie został przyjęty do prestiżowego New York Athletic Club, który zapewnił mu wspaniałe warunki do treningów i niepowtarzalną atmosferę tworzoną przez najlepszych sportowców z całego świata.

JUDO NA GREENPOINCIE
Dzisiaj Kacper jest właścicielem trzech szkół judo w Nowym Jorku i w New Jersey. Pierwsza z nich powstała na Greenpoincie.
„Na początku nikt z Polonii nie wiedział, co to jest judo. Wszyscy znali tylko karate” – opowiada. Kacper wierzy w edukację. Organizował spotkania informacyjne, prezentacje. Zadowoleni rodzice jego uczniów polecali szkołę znajomym. Tak z kilku małych judoków zrobiło się kilkudziesięciu. Wtedy postanowił otworzyć drugą placówkę, w New Jersey, gdzie dziś mieszka z żoną i dwójką dzieci. Dwa lata temu powstała trzecia – największa, dwupoziomowa szkoła judo na Rigdewood. W sumie uczy się u niego ponad 200 dzieci.
„Organizujemy spotkania bożonarodzeniowe z rodzicami, najlepszym zawodnikom przyznajemy nagrody, wyjeżdżamy na obozy, zgrupowania, dwa razy w roku organizujemy turnieje. Uczymy dzieci zasad, komend i filozofii judo. Najmłodsi biją się w parterze, tzn. spychają się z maty. Prowadzimy także zajęcia dla młodzieży starszej i dla dorosłych” – wyjaśnia Kacper.
Październik będzie dobrym momentem na rozpoczęcie przygody ze sportem. Szkoła właśnie rozpoczyna zapisy na nowy sezon.

SUKCES ZŁOŻONY JEST Z PORAŻEK
To jego hasło przewodnie. Kacper wierzy, że dzięki ciężkiej pracy można osiągnąć wszystko. „Pasmo porażek może spowodować wielki sukces, jeśli tylko będziemy wyciągać odpowiednie wnioski i, tak jak w szachach, przewidywać kilka kroków do przodu” – radzi judoka.
Ponieważ zawsze patrzy w przód i stawia przed sobą kolejne cele, nie poprzestał na uczeniu judo, ale postanowił stworzyć napój energetyczny dla swoich sportowców (i nie tylko dla nich). Tak powstał Power Fresh, który regeneruje, dodaje sił i… odświeża oddech. Nie zawiera szkodliwej tauryny, a w jego skład wchodzą produkty pochodzenia naturalnego. Jest produkowany w Polsce na bazie polskiej wody mineralnej. Zadaniem napoju jest stymulowanie metabolizmu, a dodatkowymi zaletami są przeciwdziałanie osadzaniu się kamienia nazębnego i eliminowanie nieprzyjemnego oddechu. Drink można nabyć w wielu sklepach i marketach w Nowym Jorku, w New Jersey i Chicago. O zaletach swojego produktu Kacper przekonuje podczas licznych degustacji. Najbliższą okazją do zasmakowania w nim będzie Parada Pułaskiego, podczas której Kacper będzie częstował świętującą Polonię swoim przysmakiem. Informacje o produkcie można znaleźć na stronie internetowej www.powerfresh.eu.

Autor: ANNA TARNAWSKA