Święto Żołnierza w Amerykańskiej Częstochowie

175
Antoni Płotka (na czele), komendant Okręgu 10. SWAP, prowadzi polskich żołnierzy i pododdziały weteranów na cmentarz przy sanktuarium w Amerykańskiej Częstochowie ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA

W Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown, PA, w niedzielę, 18 sierpnia, Polonia uczciła Święto Żołnierza. Polskiego żołnierza. Przybyli z różnych stanów USA, a także z Kanady przedstawiciele Polonii byli świadkami składania wieńców i wiązanek kwiatów pod pomnikami na cmentarzu przy sanktuarium. Odbył się Apel Poległych oraz defilada weteranów.

Amerykańska Częstochowa jest duchową stolicą Polonii amerykańskiej, spełnia tę samą rolę, co Jasna Góra w Polsce. Trudno więc się dziwić, że właśnie tutaj Polacy spotykają się, aby uczcić pamięć bohaterów, którzy walczyli o niepodległość ojczyzny.

HOŁD DLA TEOFILA STARZYŃSKIEGO

Niedzielne uroczystości Święta Żołnierza rozpoczęły się od złożenia wieńca przy grobie doktora Teofila Starzyńskiego. Weterani z placówek Okręgu 2. Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej, panie z Korpusu Pomocniczego Pań przy SWAP, harcerze i kadeci Pułaskiego w zwartym szyku pomaszerowali na cmentarz. Przed grobem Starzyńskiego wieniec postawili Zygmunt Bielski – adiutant finansowy Zarządu Głównego SWAP i Timothy Kuzma – prezes Związku Sokolstwa Polskiego w Ameryce.

Przy grobie dr. Teofila Starzyńskiego wieniec złożyli młodzi górale
z Mississaugi w Kanadzie

Historyk, archiwista SWAP, dr Teofil Lachowicz wyjaśnił, dlaczego właśnie przy grobie Teofila Antoniego Starzyńskiego dzisiaj składamy wieniec: „Był to wielki działacz polonijny i niepodległościowy – powiedział. – W 1912 roku został prezesem zjednoczonego Związku Sokolstwa Polskiego w Ameryce. Działał aktywnie na polu niepodległościowym, także podczas I wojny światowej. Zajmował się werbunkiem ochotników do Armii Polskiej we Francji, po czym sam wstąpił w jej szeregi i został naczelnym szefem służby medycznej. To dzięki niemu ponad 20 tysięcy ochotników z USA i Kanady dołączyło do Armii Polskiej we Francji. Potem został pierwszym prezesem, powołanego w maju 1921 roku, Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Od 1924 ponownie był prezesem Związku Sokolstwa Polskiego, przekształconego w 1925 roku w Sokolstwo Polskie w Ameryce (SPA) i pozostał w nim do końca życia. W maju 1944 r. został wiceprezesem utworzonego właśnie Kongresu Polonii Amerykańskiej. Zmarł 9 kwietnia 1952 roku w Pittsburghu w stanie Pensylwania. W 1962 roku, przez ówczesne władze Polski, został pośmiertnie awansowany do stopnia generała brygady”.

Wicekonsul Mateusz Gmura składa wieniec pod pomnikiem Husarza

Wieńce i kwiaty złożono również pod pomnikiem Mściciela (Husarza), którego autorem jest mistrz Andrzej Pityński, biorący udział w uroczystościach, i pod tablicą ofiar katastrofy smoleńskiej. Jako pierwszy złożył wieniec wicekonsul RP w Nowym Jorku Mateusz Gmura. Modlitwę za zmarłych żołnierzy odmówił ojciec Krzysztof Drybka – przeor Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej.

Delegacja Wojska Polskiego z wieńcem przed pomnikiem Husarza

APEL POLEGŁYCH

Potem wszyscy pomaszerowali do sanktuarium. Weterani z poszczególnych placówek SWAP, harcerze, członkinie Korpusu Pomocniczego Pań, kadeci Pułaskiego oraz młodzież z Zespołu Pieśni i Tańca Radość-Joy z parafii św. Maksymiliana Kolbego w Mississaudze w prowincji Ontario w Kanadzie stanęli obok kolumny Matki Boskiej Hetmanki Wojska Polskiego, która usytuowana jest na wprost wejścia do świątyni.

Dr Teofil Lachowicz prowadzi Apel Poległych. Z prawej strony, na wózku – Antoni Chrościelewski, komendant Okręgu 2. SWAP

Prowadzący uroczystość dr Teofil Lachowicz przywitał prowincjała zakonu paulinów, kapelana Okręgu 2. SWAP o. Tadeusza Lizyńczyka, przeora sanktuarium o. Krzysztofa Drybka oraz gości, a wśród nich: Mateusza Gmurę – wicekonsula RP w Nowym Jorku, generała dywizji, pilota Cezarego Wiśniewskiego – attaché obrony przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie, płk. Dariusza Kacperczyka i ppłk. Jarosława Oleszkiewicza – doradców wojskowych w stałym przedstawicielstwie Polski przy Narodach Zjednoczonych w Nowym Jorku, płk. Macieja Klisza – przedstawiciela dowództwa niedawno powstałych Wojsk Obrony Terytorialnej w Polsce, Timothy’ego Kuzmę – prezesa Związku Sokolstwa Polskiego w Ameryce, Bogdana Chmielewskiego – dyrektora wykonawczego Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej i członków Rady Dyrektorów, delegację Związku Harcerstwa Polskiego, Zygmunta Bielskiego – adiutanta finansowego Okręgu 2. SWAP, Helenę Knapczyk – naczelną prezeskę Korpusu Pomocniczego Pań przy SWAP oraz członków Zespołu Pieśni i Tańca Radość-Joy z Mississaugi w Kanadzie.

Delegacja PSFCU (pierwszy z prawej dyrektor wykonawczy Bogdan Chmielewski) składa wieniec pod pomnikiem Matki Bożej Hetmanki Wojska Polskiego

Wszyscy zaśpiewali hymn polski, a następnie amerykański. Po złożeniu wieńców pod kolumną Matki Bożej Hetmanki Wojska Polskiego generał dywizji Cezary Wiśniewski, w asyście Zygmunta Bielskiego, dokonał przeglądu pododdziałów. Potem w Apelu Poległych Teofil Lachowicz przypomniał wszystkich tych, którzy poświęcili swoje zdrowie i życie, aby bronić Polski lub też walczyć o jej wolność. Było ty ogromne zastępy naszych rodaków. Bez nich, bez ich ofiary, nie byłoby dzisiaj wolnej Polski. W hołdzie dla nich wszystkich oddział weteranów z Placówki nr 99 w Harrison, NJ, oddał salwę honorową, a następnie został odegrany capstrzyk. W defiladzie przed sanktuarium wzięli udział członkowie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej, kadeci Pułaskiego, członkinie Korpusu Pomocniczego Pań, harcerki i harcerze.

Członkowie 99. Placówki SWAP w Harrison, NJ, oddają salwę honorową. Na zdjęciu od lewej: Stanisław Jarząbek, Jan Braczyk, Ryszard Paszek i Eugeniusz Mazur

Ponieważ czas jest nieubłagany, weteranów II wojny światowej pozostaje coraz mniej. W niedzielę na uroczystość Święta Żołnierza przybył komendant Okręgu II SWAP Antoni Chrościelewski, ale naczelny komendant SWAP w Ameryce Wincenty Knapczyk już nie dał rady ze względu na zły stan zdrowia. Obydwaj byli zesłańcami na Sybir, żołnierzami II Korpusu i walczyli pod Monte Cassino.

Podczas defilady pięknie zaprezentowali się kadeci Pułaskiego, mający swoją siedzibę w ZPA w Perth Amboy, NJ

Na cmentarzu w Amerykańskiej Częstochowie leży ponad 1500 weteranów. Są wśród nich: Leonard Zub-Zdanowicz z Narodowych Sił Zbrojnych, polski Tatar Ibrahim Bajraszewski, który walczył m.in. pod Narwikiem, i dowódca Armii „Pomorze”, gen. Władysław Bortnowski. Był też tutaj pochowany dowódca powstania warszawskiego, gen. Antoni Chruściel „Monter”, ale jego szczątki przewieziono do Polski.

MSZA ZA TYCH, KTÓRZY ODESZLI NA WIECZNĄ WARTĘ

Msza święta, którą celebrował ojciec Tadeusz Lizyńczyk, kapelan 2. Okręgu SWAP, była poświęcona tym wszystkim, którzy walczyli za Polskę i którzy zginęli. Oprawę muzyczną zapewnił chór Angelus, który działa przy Polskim Domu Narodowym na Greenpoincie, a jego dyrygentem jest Izabela Grajner-Partyka. W podniosłym kazaniu ojciec Lizyńczyk podkreślił, że najważniejsze w naszym życiu jest bycie blisko drugiego człowieka i Boga. Wiara i miłość sprawiają, że potrafimy być silni i dobrzy dla innych. Dlatego też wielu naszych rodaków oddało swoje życie dla bliskich i dla naszej ojczyzny. Bez nich, bez tej ofiary nie byłoby dzisiaj Polski.

O oprawę muzyczną mszy zadbał chór Angelus z Greenpointu pod dyrekcją Izabeli Grajner-Partyki (gra na keyboardzie)

Warto dodać, że w mszy uczestniczyła grupa pielgrzymów, która dotarła do Amerykańskiej Częstochowy w niedzielę rano. Na zakończenie mszy wszyscy obecni zaśpiewali wspólnie pieśń „Boże coś Polskę”.

AWANS ANTONIEGO CHROŚCIELEWSKIEGO NA KAPITANA

Podczas uroczystej akademii najpierw chór Angelus zaśpiewał „Warszawiankę” i „Czerwone maki na Monte Cassino” , po czym goście honorowi złożyli weteranom życzenia i podziękowania za pielęgnowanie polskich tradycji patriotyczno-wojskowych na terenie USA i Kanady.

Generał Cezary Wiśniewski zaznaczył, że polska armia szybko się zmienia. Jest coraz lepiej wyposażona, bo rosną nakłady finansowe, a najnowszy zakup to amerykańskie myśliwce F-35. „Bardzo was proszę, drodzy Państwo, o wspieranie naszych dążeń do zacieśniania współpracy ze stroną amerykańską w dziedzinie obronności” – zaapelował generał. Przy okazji poinformował, że minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak awansował komendanta nowojorskiego Okręgu 2. SWAP Antoniego Chrościelewskiego, dotychczasowego porucznika, na stopień kapitana. Wręczył mu stosowny dokument oraz ryngraf.

Generał Cezary Wiśniewski wręcza porucznikowi Antoniemu Chrościelewskiemu dokument potwierdzający jego awans na kapitana

Dyrektor wykonawczy PSFCU Bogdan Chmielewski powiedział, że cieszy się, iż Unia przyczynia się do przypominania historii Polski. „1 września, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, na wielkim ekranie na Times Square na Manhattanie, można będzie obejrzeć film dokumentalny przypominający o tym dramatycznym wydarzeniu i o horrorze, jak przeżyli Polacy. Amerykanie i ludzie z całego świata dowiedzą się, jak II wojna wyglądała w Polsce. Unia do tej lekcji historii bardzo się przyczyniła” – podkreślił dyrektor Chmielewski.

Teofil Lachowicz przeczytał list Jana Józefa Kasprzyka, szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, skierowany do uczestników obchodów Święta Żołnierza w Amerykańskiej Częstochowie, w którym autor napisał m.in.: „Święto Żołnierza jest świętem wielkiego zwycięstwa, wieńczącego wysiłki naszych rodaków w dobie odzyskiwania niepodległości i budowy własnego państwa. Nie byłoby tego sukcesu bez ogromnej mobilizacji Polaków, także tych żyjących za oceanem. Sprawa polska, obecna w orędziu prezydenta Wilsona, nie wypłynęła przypadkowo, złożyły się na to zabiegi dyplomatyczne wybitnych osobistości, z Ignacym Janem Paderewskim na czele. Z Ameryki podążyły do Europy tysiące ochotników, wkraczających w szeregi Błękitnej Armii generała Hallera. Poszli na wezwanie Ojczyzny, taką odczuli potrzebę. Ojczyzna ich potrzebowała. Potrzebowała każdej pary rąk i gorących serc, potrzebowała ludzi gotowych na ofiary. I nie zawiodła się”.

Bardzo ciekawie i ekspresyjnie zaprezentował się Zespół Pieśni i Tańca Radość-Joy z parafii św. Maksymiliana Kolbego w Mississaudze w Kanadzie. Usłyszeliśmy wiązankę pieśni żołnierskich i patriotycznych, m.in.: „Płynie Wisła, płynie”, „Wojenko, wojenko” i „Przybyli ułani pod okienko”. Wzbogacone dynamicznymi układami choreograficznymi sprawiły, że młodzież z Kanady zachwyciła widzów i dostała ogromne brawa.

Potem jeszcze chór Angelus zaśpiewał pieśni żołnierskie: „Marsz I Brygady”, „Marsz sybiraków” i pieśń powstańców warszawskich „Marsz Mokotowa“. Na zakończenie akademii ojciec Tadeusz Lizyńczyk udzielił uczestnikom błogosławieństwa, po czym wszyscy zaśpiewali „Rotę” i „God Bless America”. Wyprowadzenie sztandarów zakończyło tę piękną i ważną uroczystość.