Święty Mikołaj w polskich dzielnicach

9

To był pracowity weekend dla Świętego Mikołaja, który dwukrotnie spotkał się z dziećmi w polonijnych dzielnicach. W sobotę, 5 grudnia, odwiedził Ridgewood, a w niedzielę – w dniu swoich imienin, czyli 6 grudnia – pojawił się na Greenpoincie. Prócz zabawy z milusińskimi oraz pozowania do pamiątkowych zdjęć obdarował on prezentami wszystkie maluchy, które uczestniczyły w imprezach z jego udziałem.

Podobnie jak przed rokiem, dwie duże imprezy mikołajkowe zostały zorganizowane w audytorium parafii św. Macieja na Ridgewood oraz w sali klubowej polskiego oddziału Unknown Biker’s MC na Greenpoincie. Oba spotkania połączone z wręczeniem dzieciom prezentów były dla milusińskich zupełnie bezpłatne. Natomiast opłaty, jakie na Ridgewood składali dorośli, przeznaczone były na szczytny cel – pomoc potrzebującym dzieciom. W sumie na specjalny fundusz im. ks. prałata Piotra Żendziana trafiło 6871 dolarów.

RADOŚĆ DZIECI NA RIDGEWOOD
Tegoroczne mikołajki zorganizowane przez Fundację Uśmiech Dziecka (Children’s Smile Foundation) w audytorium parafii św. Macieja na Ridgewood na pewno należą do rekordowych, jeżeli chodzi o frekwencję.

„W imprezie wzięło udział dużo więcej osób niż w roku ubiegłym, w sumie mieliśmy ich ponad 400, w tym 213 dzieci, łącznie z zespołem Gaudete” – zdradziła Joanna Mrzyk, dyrektor wykonawcza fundacji.

Zarówno dorośli, jak i najmłodsi świetnie się bawili od godz. 5 ppoł. do 9 wieczorem. To wszystko za sprawą wielu atrakcji, jakie czekały na uczestników. Z koncertem kolęd i pastorałek wystąpił zespół dziecięcy Gaudete, działający pod kierunkiem Ewy Gindorowicz przy parafii św. Krzyża na Maspeth. Świątecznego klimatu dodawała odpowiednia charakteryzacja jego członków – byli kolędnicy z Gwiazdą Betlejemską, Trzej Królowie, pasterze i aniołki. Ich występ podobał się zarówno dzieciom, jak i rodzicom. Poza tym przez całą imprezę przygrywał zespół The Masters, umiejętnie wciągając najmłodszych do różnych tańców, pląsów oraz konkursów.

Duże zainteresowanie najmłodszych wzbudził pokaz sztuczek magików, czyli tzw. circus show. Jednak największą radość sprawiła milusińskim wizyta Świętego Mikołaja, który wszystkie dzieci obdarował pięknymi prezentami, a także chętnie pozował do zdjęć. Nie zabrakło również loterii fantowej z atrakcyjnymi nagrodami oraz słodkości, napojów, gorącego obiadu, herbaty i kawy dla dorosłych.

To wszystko możliwe było do zrealizowania dzięki hojności wielu sponsorów. „Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim wolontariuszom oraz sponsorom, dzięki którym udało nam się zorganizować tegoroczne mikołajki – podkreśliła dyrektor wykonawcza Fundacji Uśmiech Dziecka. – Wśród nich są m.in.: Lowell Foods, Syrena Bakery, Citibank, Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa, Bridge Capital Enterprises, Kefirek Deli, Adam's European Contracting, AMTA, The Heller Law Firm, Cupful/Polonica, W-Nassau Meat Market, dr Edward Toriello, Ella Insurance Brokerage, Z.S. Engineering, Pulaski Association of Business & Professional Men oraz Polsat Inc. Gorące podziękowania należą się także licznym wolontariuszom oraz członkom Children’s Smile Foundation”.

Tegoroczne mikołajki zorganizowane przez Fundację Uśmiech Dziecka miały również wyjątkowy charakter w związku z tym, że został podczas nich powołany do życia specjalny fundusz im. ks. prałata Piotra Żendziana, zmarłego w październiku wieloletniego kapelana fundacji.

„Z dniem dzisiejszym inaugurujemy fundusz pamięci ks. prałata Piotra Żendziana mający na celu wspomaganie dzieci w trudnych sytuacjach życiowych. Będziemy z niego finansować pomoc głównie dzieciom z Queensu, ale mam nadzieję, że w przyszłości będziemy w mieć tyle środków, że uda nam się pomagać dzieciom z całego Nowego Jorku” – powiedział Marek Skulimowski, prezes Children’s Smile Foundation.

Ks. prałat Piotr Żendzian był kapelanem fundacji od 2005 roku oraz był jednym z inicjatorów zabawy mikołajkowej, organizowanej od wielu lat przez Fundację Uśmiech Dziecka. Fundusz utworzony został, by uhonorować jego pamięć. Podczas jego inauguracji obecna była Barbara Albanese, siostra ks. Żendziana, która wyraziła ogromną wdzięczność za upamiętnienie jej zmarłego brata.

Specjalny list z tej okazji wystosował bp. Witold Mroziewski, który nie mógł osobiście wziąć udziału w tym wydarzeniu. Obecny był jednak duchowo, a jego list odczytał ks. Daniel Rajski, wikary parafii św. Macieja na Ridgewood.

„Niech inicjowany fundusz im. ks. prałata Piotra Żendziana na pomoc dzieciom w naszej dzielnicy i nasze zaangażowanie w dzieło fundacji będą widzialnym znakiem jedności, poszanowania i miłości ludzi dobrej woli – napisał bp Mroziewski, który przy okazji przekazał wszystkim życzenie świąteczne. – Życzę błogosławionych świąt narodzenia Pańskiego i szczęśliwego nowego 2016 roku”.

Ks. bp Witold Mroziewski przekazał również czek na nowo powstały fundusz. Również na to samo konto miał wpłynąć całkowity dochód z tegorocznej imprezy.

„Pieniądze z tego funduszu pozwolą nam nieść pomoc dzieciom chorym lub będącym w potrzebie – wyjaśniła Joanna Mrzyk. – Jest bardzo dużo rodzin z Queensu, które się do nas zgłaszają z prośbą o pomoc. Są rodziny, które nie mają za co zorganizować świąt Bożego Narodzenia czy zakupić nawet małych prezentów dla dzieci – powiedziała dyrektorka wykonawcza fundacji. – Oczywiście pomoc tę będzie koordynował specjalny zespół ludzi, który dokładnie sprawdzi sytuację danej rodziny. W zarządzie mamy pięć osób, które rozpatrują wszelkie wnioski”. Podczas sobotniej imprezy mikołajkowej zebrano 6871 dolarów.

Pierwsze wsparcie udzielone z funduszu im. ks. prałata Piotra Żendziana trafi do potrzebujących jeszcze w tym roku. „Już teraz mamy dwie rodziny, które zgłosiły się do nas jakiś czas temu i na pewno pomożemy im zorganizować tegoroczne święta” – zapewniła Joanna Mrzyk.

ZMOTORYZOWANY MIKOŁAJ
Równie ciekawie i interesująco było podczas greenpoinckiego spotkania Świętego Mikołaja z dziećmi, które w niedzielę, 6 grudnia, odwiedziły siedzibę Unknown Biker’s MC przy 245 Russell Street.

W trakcie czterogodzinnej, bezpłatnej imprezy, która rozpoczęła się o godz. 3 ppoł., na milusińskich czekało sporo różnych atrakcji. Były zabawy, tańce, świąteczne piosenki i kolędy oraz prezenty. W związku z brakiem śniegu Święty Mikołaj przyjechał na harleyu i przez całe popołudnie bawił się z dziećmi. A one chętnie brały udział w różnych konkursach i zabawach.

Największą popularnością cieszyła się zabawa z „krzesełkami”, podczas której jej uczestnicy musieli wykazać się odpowiednią sprawnością i sprytem. Jednak nie zabrakło także zabaw manualnych, jak np. ozdabianie woreczków na prezenty. Przez cały czas serwowane były różne słodkości, napoje oraz zimne i gorące przekąski, w tym pizza, uwielbiana przez najmłodszych.

Jednak – podobnie jak dzień wcześniej na Ridgewood – największą atrakcją dla maluchów były prezenty wręczane im przez Świętego Mikołaja. Te wszystkie bezpłatne atrakcje możliwe były do zrealizowania dzięki ofiarności wielu sponsorów, wśród których znaleźli się m.in.: Pulaski Association of Business & Professional Men, Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa, TD Bank, Northside Bakery-Division of Old Poland Foods, VITO Enterprises Ltd., Hanami oraz indywidualni biznesmeni: Magdalena Luc i Bogdan Kowalski.

Harleyowcy zorganizowali imprezę mikołajkową w polskim oddziale Unknown Biker’s MC po raz trzeci z rzędu i za każdym razem cieszy się ona coraz większą popularnością. Tegoroczna frekwencja była największa z dotychczasowych edycji, z czego niezmiernie dumni byli polonijni motocykliści.

„Jestem bardzo zadowolony, że po raz kolejny udało nam się zorganizować świetną imprezę dla najmłodszych – podkreślił Daniel Sadowski, prezes klubu motocyklowego Unknown Biker’s MC. – Co roku na mikołajkach pojawia się coraz więcej osób. W roku ubiegłym było około 60 dzieci, a w tym już około 100. Wynika z tego, że za rok będziemy potrzebowali większego pomieszczenia. Z roku na rok jest coraz większe zainteresowanie i za każdym razem mamy coraz więcej prezentów i niespodzianek dla najmłodszych” – wyjaśnił Sadowski, który dodał, że najbardziej lubi organizować imprezy dla dzieci ponieważ wtedy widzi niesamowitą radość i zadowolenie na ich twarzach. „Każdy uśmiech dziecka daje nam ogromną satysfakcję” – dodał prezes Unknown Biker’s MC.

Również w niedzielę, 6 grudnia, w godzinach przedpołudniowych harleyowcy z greenpoinciekgo klubu motocyklowego tradycyjnie odwiedzili samotnych i schorowanych seniorów z Four Seasons Nursing & Rehabilitation Center na Brooklynie.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA