Szkoła artystyczna w Wallington otwarta

154
Wspólne zdjęcie uczniów (od lewej): Maja L., Maja G., Alex, Hubert, Gabi, Alex W. i Emilia. Swoje obrazy prezentują Nicole, Julia i (w drugim rzędzie) Victoria ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/ NOWY DZIENNIK

Dziewczynki i chłopcy pędzlami lub kredkami tworzą własne obrazy. Dzieciaki czuły potrzebę bliskiego kontaktu ze sztuką i wreszcie to się stało. Wiele z ich prac może wręcz budzić zachwyt.

Majka’s Gallery & Art Studio przy 111 Lester Street w Wallingtonie w stanie New Jersey zostało oficjalnie otwarte 9 lutego 2020 roku. Założycielką tej galerii jest artystka Maria Majka Nowak.

Ponad miesiąc wcześniej, 1 stycznia, w tym samym miejscu uruchomiła szkołę artystyczną. Zajęcia prowadziła od wtorku do czwartku. We wtorki i środy prowadziła Art Classes for Kids, czyli klasy dla dzieci. W czwartki natomiast prowadziła Art Craft Class, czyli naukę wybranych technik związanych ze sztuką. W lutym otworzyła klasę Art and Wine for Adults, czyli dla dorosłych.

Ostatnie zajęcia w tej specjalnej szkole, bardzo lubianej przez dzieci, odbyły się 20 marca. Potem galeria była zamknięta z powodu pandemii koronawirusa.

Wiadomo, jeśli szkoła artystyczna, to najważniejsza jest Art Class
FOTO: MARIA MAJKA NOWAK

„We wtorek, 30 czerwca, ponownie otworzyłam galerię i wznowiłam zajęcia. Po długiej przerwie spotkałam się wreszcie z uczniami i ich rodzicami. To była prawdziwa radość, bo bardzo tęskniłam za tym miejscem i za spotkaniami z moimi uczniami – powiedziała „Nowemu Dziennikowi” Maria Majka Nowak. – Władze miasta pozwoliły mi na to, więc skorzystałam z tej możliwości, oczywiście przestrzegając wszystkich przepisów dotyczących bezpieczeństwa, higieny i zdrowia dzieci. Muszą mieć one na twarzach maseczki, w szkole muszą być wszystkie środki higieniczne, no i za każdym razem mierzę dzieciom temperaturę” – podkreśliła.

Julia (z lewej) i Victoria prezentują swoje prace, w towarzystwie nauczycielki Marii Majki Nowak

SZKOŁA OTWARTA DLA WSZYSTKICH CHĘTNYCH

Zajęcia odbywają się we wtorki i czwartki od godziny 5 do 7 wieczorem. W zajęciach, ze względu na obowiązujące rygory, może uczestniczyć maksymalnie 12 dzieci. Chętnych jest znacznie więcej, ale, niestety, nie można ich wpuścić do klasy. Nie ma też rygoru uczestniczenia we wszystkich lekcjach. Teraz jest tak, że mama przywozi dziecko na godzinę lub dwie, raz lub dwa razy w tygodniu. Oczywiście wcześniej mama musi zadzwonić do pani Marii z prośbą, aby dopisała dziecko do grupy we wtorek lub czwartek. Kto pierwszy, ten lepszy. Ma to tę zaletę, że w jeden wtorek dziecko może wziąć udział w zajęciach, a w drugi pojechać z mamą na plażę.

Gabi maluje akwarelami… również ptaka, bo podczas wtorkowych zajęć właśnie ptak był głównym tematem

Udało mi się towarzyszyć dzieciom i pani Marii podczas zajęć we wtorek, 14 lipca.

„Jeśli dziecko chce uczestniczyć w zajęciach, a jest miejsce, to zawsze chętnie je przyjmę – podkreśla pani Maria Nowak. – Mam nadzieję, że niedługo zaniknie pandemia koronawirusa, a wtedy będę mogła mieć więcej klas i przyjmować do klasy więcej dzieci. We wrześniu na pewno będzie inaczej. Chciałabym wrócić do tego systemu, który sprawdził się w styczniu i lutym. Na pewno będę prowadzić cztery klasy dwa razy w tygodniu i zapisy będą na cały miesiąc. Otworzę klasę dla dorosłych, bo mam już kilka chętnych osób. Chcę też wrócić do organizowania spotkań urodzinowych w piątki i soboty, zarówno dla dzieci, jak i rodziców.

Karina i Julia (z obrazem) malują akwarelami ptaszki, wykorzystując jako modele żywe papużki

ŚMIAŁE PLANY PANI MARII

Pani Maria podbudowana tym, że udało jej się wreszcie wznowić spotkania ze sztuką, snuje plany na niezbyt odległą przyszłość. Twierdzi, że na pewno reaktywuje spotkania Art & Wine, bo… za nimi tęskni. Polegają one na tym, że zgłasza się 8 lub 10 osób, przeważnie pań, ale mogą też być pary, i przy lampce wina  malują obrazy. Takie spotkania organizowała kiedyś w soboty.

Alex W. maluje ptaka akwarelami

Chce też wrócić do Art Classes, które jeszcze nie tak dawno odbywały się dwa razy w tygodniu. Ich uczestnicy uczyli się malowania i innych technik artystycznych. Kiedyś prowadziła również, raz w tygodniu, w czwartki, klasę Art Crafts, czyli naukę rzemiosła artystycznego. Są już osoby chętne, więc chciałaby wrócić do tej specyficznej dziedziny sztuki. Uczestnicy tej klasy uczą się szyć, robić na drutach i szydełkować, drapać, skrobać i rzeźbić w drewnie – robili na przykład drewniane jajka przed świętami wielkanocnymi. Uczą się również robić sztuczne kwiaty.

Pani Maria chciałaby też zorganizować stałą wystawę prac artystycznych wykonywanych przez jej wychowanków – zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Magda maluje olejem obraz zatytułowany „Citrus”

„Coraz więcej osób dorosłych pyta mnie o możliwość rozwijania tutaj swoich pasji. Nie ma problemu, bo moja galeria i szkoła temu właśnie mają służyć” – podkreśla pani Maria.

Wcześniej, kiedy jeszcze prowadziła zajęcia artystyczne w swoim domu, organizowała dwa razy do roku wystawy, na których dzieci prezentowały swój dorobek, a więc to, czego nauczyły się podczas zajęć. Jedna wystawa zawsze odbywała się w grudniu, w Dzień Świętego Mikołaja. Na wystawy zapraszani byli rodzice, rodzeństwo, dziadkowie i inni goście. Obrazki oczywiście zawsze były do kupienia. Podczas grudniowej wystawy dzieciom zawsze towarzyszył Święty Mikołaj, który rozdawał im prezenty.

Uczniowie mają zapewnione dobre warunki do nauki i realizacji swoich marzeń

TRZEBA MARZYĆ…

„Czego uczę dzieci podczas zajęć? Przede wszystkim wrażliwości na sztukę – mówi Maria Majka Nowak. – Uczę je też elementów historii sztuki. Opowiadam im na przykład o znanych, świetnych malarzach pochodzących z Polski, Francji, Stanów Zjednoczonych i innych krajów, i o tym, jakie techniki stosowali w swojej twórczości. Oczywiście uczę dzieci różnych technik, na przykład: rysowania ołówkiem, kredkami, węglem, a także malowania farbami akrylowymi, wodnymi i olejnymi. Starsze dziewczynki są bardzo zdolne i chętnie malują farbami olejnymi.

Pani Maria zdradza swój kolejny pomysł na przyszłość. Chciałaby organizować w swojej galerii specjalne wieczory, których głównymi bohaterami byliby znani i cenieni polonijni artyści malarze, pisarze, dziennikarze, muzycy. Chętnie zaprosiłaby również ciekawe osobowości z Polski i ze środowisk amerykańskich. Przy lampce wina można by było posłuchać ciekawych opowieści, tekstów, pooglądać obrazy, porozmawiać i podzielić się wrażeniami.

„Marzy mi się coś takiego. Już nawet zaprosiłam pierwszego gościa – Aleksandrę K. Nowak, dyrektorkę Skulski Art Gallery w Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, NJ, znakomitą malarkę, ale… koronawirus uniemożliwił zorganizowanie tego spotkania – stwierdza pani Maria. – Jednak nie poddam się tak łatwo. Na pewno już wkrótce takie spotkania zacznę organizować. Bo chciałabym, aby spełniło się moje kolejne marzenie.

Pani Maria zdaje się być wierna temu, o czym pisał znakomity poeta Jonasz Kofta:

W rytmie wiecznej tęsknoty

Wraca fala do plaży

Ty pamiętaj wciąż o tym

Trzeba marzyć.

Wybrane prace uczniów, które stworzyli podczas wtorkowych zajęć

Majka’s Gallery & Art Studio

111 Lester Street

Wallington, NJ 07057

973-464-0870

e-mail: [email protected]

www.NowakArt.com