Szpital odsyłając Polaka złamał prawo?

14

Sytuacja, jaka zaistniała w związku z przetransportowaniem przez amerykańskie służby medyczne chorego i nieprzytomnego Polaka z Robert Wood Johnson University Hospital do szpitala w Bolesławcu, stanowi bardzo niebezpieczny precedens. Istnieje obawa, że inne placówki medyczne pójdą w ślady szpitala z New Brunswick.

W rejonie działania nowojorskiego okręgu konsularnego, oprócz chorego przewiezionego ze szpitala w New Brunswick, NJ, do szpitala w Bolesławcu w placówkach medycznych przebywają przynajmniej dwie bardzo chore osoby, które nie są świadome i nie posiadają żadnego ubezpieczenia, a rodzina – z różnych powodów – nie chce się nimi zaopiekować. W związku z wysokimi kosztami, jakie za ich kurację muszą ponosić szpitale, zarządy tych placówek starają się znaleźć sposób, by odesłać pacjentów do Polski. Jednak aby móc to zrobić, konieczna jest zgoda chorego, jego opiekuna prawnego (np. rodziny), a w przypadku jego braku – specjalnego kuratora wyznaczonego przez sąd.

„W przypadku pacjenta nie mającego pełnej świadomości decyzje za niego może podejmować najbliższa rodzina, lecz jeżeli jej nie ma to zarówno według prawa polskiego, jak i obowiązującego w stanie New Jersey, należy wyznaczyć specjalnego kuratora, który w ważnych sprawach życiowych będzie podejmował decyzje w imieniu pacjenta. Kuratora może wyznaczyć sąd” – powiedziała „Nowemu Dziennikowi” konsul Agnieszka Torres de Oliveira, szefowa Wydziału Prawnego i Opieki Konsularnej Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przypadku 69-letniego, nieprzytomnego pacjenta przewiezionego z Robert Wood Johnson University Hospital do szpitala w Bolesławcu doszło do złamania lub poważnego naruszenia prawa, bowiem jego stan zdrowia wyraźnie świadczy o tym, że powinien mieć wyznaczonego kuratora, tym bardziej że jego rodzinna nie chciała mieć z nim nic wspólnego.

„Zgłosiliśmy wniosek, żeby szpital w New Brunswick wystąpił o powołanie kuratora, ponieważ chory, ze względu na konsekwencje przebytego udaru, nie był w stanie sam podejmować decyzji, a jego dwie córki nie chciały mieć z nim nic wspólnego. Szpital na nasz wniosek, niestety, nie zareagował i nagle dowiedzieliśmy się, że chory jest już w Polsce – wyjaśniła konsul generalna Ewa Junczyk-Ziomecka. – To się stało zupełnie niespodziewanie, z dnia na dzień. Widząc brak reakcji szpitala na nasz pomysł, nawet w ubiegłym tygodniu sami rozważaliśmy czy nie wystąpić o powołanie takiego kuratora” – dodała konsul generalna.

O odesłaniu nieprzytomnego pacjenta do Polski szpital nikogo nie powiadomił, a pracownicy polskiego konsulatu dowiedzieli się o tym z mediów. Wiadomo, że chory został przetransportowany do szpitala w Bolesławcu przez specjalnie do tego celu wynajętą firmę Air Escort Medical Flight, jednak ciągle nie wiadomo na jakiej podstawie prawnej do tego doszło. Na pewno nie była to deportacja, ponieważ tego typu sprawami zajmuje się zupełnie inna służba.
„Staramy się uzyskać od władz szpitala informacje dotyczące tego, na jakiej podstawie prawnej dokonano transportu chorego, który – jak wiemy z relacji dyrektora szpitala w Bolesławcu – nie był w stanie sam podjąć decyzji i podpisać się pod wnioskiem o przeniesienie do Polski. Niestety, mamy teraz bardzo utrudniony kontakt z Robert Wood Johnson University Hospital” – wyjaśniła konsul Torres de Oliveira.

Sytuacja ta stanowi bardzo niebezpieczny precedens, bowiem istnieje niebezpieczeństwo, że inne szpitale, w których znajdują się poważnie chorzy i nieświadomi pacjenci, mogą teraz postąpić podobnie jak szpital z New Brunswick w New Jersey. „Wiemy o kolejnych dwóch osobach, które leżą w bardzo ciężkim stanie w amerykańskich szpitalach. Obawiam się, że te placówki też mogą pójść w ślady Robert Wood Johnson University Hospital” – powiedziała konsul generalna Ewa Junczyk-Zimecka, która zaznaczyła, że w nowojorskim okręgu konsularnym był to pierwszy przypadek, gdy szpital odesłał chorego do Polski.

Przetransportowany pacjent, mimo braku polskiego ubezpieczenia, znajduje się obecnie pod odpowiednią opieką medyczną w szpitalu powiatowym w Bolesławcu.

Autor: WueM