Tadeusza Turkowskiego nie da się zapomnieć

255
Tadeusz Turkowski deklamuje wiersz „Hymn Polaków z zagranicy“ Jana Lechonia podczas III Kabaretonu Polonijnego, który odbył się 21 listopada 2009 roku w Centrum Polsko-Słowiańskim na Greenpoincie Foto: Zosia Żeleska-Bobrowski

Świetny recytator i wielki propagator polskiej poezji nie żyje. Tadeusz Turkowski – absolwent Politechniki Warszawskiej, aktor legendarnego Teatru Studenckiego "Hybrydy" w Warszawie – zmarł w Trenton, w stanie New Jersey. Od 1973 roku mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Miał 83 lata.

O śmierci artysty poinformował naszą redakcję Ryszard Druch, twórca Druch Studio Gallery oraz kabaretu „Odlot” w Trenton, w którym Tadeusz Turkowski występował od kilkunastu lat. Nie jest znana dokładna data śmierci. Ciało Tadeusza zostało znalezione w łazience jego domu w środę, 17 lutego 2021 roku. Mógł umrzeć w Walentynki, dzień wcześniej lub dzień później. Być może dokładnej daty Jego śmierci już nie poznamy. Nie znamy też przyczyny śmierci. Wiadomo tylko, że od pewnego czasu Tadeusz źle się czuł, ale niechętnie o tym mówił.

Żył w świecie poezji

Tadeusz Turkowski był artystą dobrze znanym wśród Polonii. Recytował wiersze dla weteranów,  w polskich klubach, kościołach, szkołach i w domach prywatnych. Występował w kabaretonach polonijnych na Greenpoincie i w „Salonach Artystycznych” organizowanych w Druch Studio Gallery w Trenton. Brał udział w Świętojańskich Nocach Kabaretowych organizowanych w czerwcu przez Ryszarda Drucha w Viva Dance Studio w Lawrenceville, NJ. Ryszard chciał zaprosić Tadeusza do udziału w kolejnej, już 9. Świętojańskiej Nocy Kabaretowej, która odbędzie się 27 czerwca w sali bankietowej Ambassador w Trenton. Niestety, nie odbierał telefonu. Teraz już wiemy, że nie będzie go już z nami, ale część tego wydarzenia na pewno będzie poświęcona wspomnieniom o Tadeuszu.

– Tadeusz Turowski kochał poezję. Zachwycał polonijną publiczność recytacją wierszy Norwida, Leśmiana, Lechonia, Tuwima czy Kofty. To w mojej Druch Studio Gallery kilkadziesiąt razy miał możliwość interpretacji wierszy polskich poetów – wspomina Ryszard Druch. – W 2005 roku przyciągnąłem Go do kabaretu „Odlot”, który w roku 1997 założyłem w Trenton. W roku 2012, za działalność kulturalno-artystyczną w środowisku polonijnym, Tadeusz Turkowski otrzymał nagrodę „Friend of Art” ufundowaną przez Druch Studio Gallery. Od roku 2013 występował jako aktor w programach artystycznych kabaretu „Odlot” wraz z gośćmi – artystami polonijnymi podczas „Świętojańskich Nocy Kabaretowych”. Wzruszającymi recytacjami wierszy polskich poetów urzekał słuchaczy podczas plenerów „Artystyczna Rossa” w domu poety-performera Zbigniewa Rossy w Sparcie, NJ, nad jeziorem Mohawk. W ostatnich latach Tadeusz Turkowski zaczął pisać wiersze. Kilka z nich opublikowanych zostało w internetowym piśmie Culture Avenue, redagowanym przez Joannę Sokołowską-Gwizdkę w Kalifornii. Tadeusz  nosił się z zamiarem wydania tomiku poetyckiego. Pomoc w tym zakresie zadeklarowała Mu znana pisarka Aleksandra Ziółkowska-Boehm mieszkająca w stanie Delaware – dodał  Ryszard Druch.

A oto wiersz Tadeusza Turkowskiego zatytułowany „Chciałbym”, który zamieszczony został na stronie Culture Avenue:

Chciałbym, raz na nią spojrzeć z bliska

Chciałbym, przypomnieć  sobie  wszystko

Chciałbym, naprawić co zbroiłem

Chciałbym, odkupić swoją winę.

Chciałbym, raz na nią spojrzeć z bliska

Chciałbym, zapomnieć  o tym  wszystkim

Co nie powinno, a się zdarzyło

I nie wiadomo z czyjej winy.

Chciałbym, raz na nią spojrzeć z bliska,

Żeby  raz chociaż we śnie przyszła.

Tylko raz jeden,  niespodzianie,

Tak, jak ją pierwszy raz ujrzałem.

Chciałbym, wypełnić czas czekaniem

Chciałbym, już nie bić się z myślami,

Chciałbym,  już nie żyć marzeniami,

Chciałbym, uwierzyć w niemożliwe:

Jak w to, że przyjdziesz choć na chwilę.

Że, przyjdziesz i usiądziesz przy mnie.

I że, przyniesiesz z sobą chwilę

Tamtego czasu co przeminął…

Że, spróbujemy czas zatrzymać.

Izabella Laskowska, dyrektorka Polskiego Instytutu Teatralnego w Nowym Jorku, poznała Tadeusza Turkowskiego kilkanaście lat temu, podczas pleneru „Artystyczna Rossa”.

– Recytował wówczas wiersz Leśmiana w taki sposób, że do dzisiaj to pamiętam i jestem pod ogromnym wrażeniem. Miał wspaniale postawiony głos, świetną dykcję i ekspresję. Chyba sam Leśmian tak by nie potrafił. Było to prawdziwe zjawisko – stwierdziła. – Turkowski był zawsze fantastycznie przygotowany, skupiony, miał ogromny szacunek dla widza. Wymagał od słuchacza skupienia. Reprezentował starą, wspaniałą szkołę recytacji, odległą od bulgotu i rozbrykania scenicznego, nonszalancji i tak zwanego filmowego grania. Bardzo się cieszę, że zdołaliśmy jako teatr pochwycić Go w nasze ramiona jeszcze zanim odszedł – podkreśliła Izabella Laskowska.

Teatr „Hybrydy“ – wielka przygoda

Tadeusz Turkowski był aktorem legendarnego Studenckiego Teatru “Hybrydy” w Warszawie w latach 1961-1973. Wraz z Janem Pietrzakiem i Janiną Ostałą występował w pierwszym programie kabaretowym „Kąpiel w Rubikonie” (1961). Potem brał udział w programach kabaretowych Wojciecha Młynarskiego “Radosna Gęba Stabilizacji” (1962)  i “Ludzie to Kupią” (1963). Jesienią 1963 roku Wojciech Młynarski odszedł z teatru „Hybrydy”, a na jego miejsce przyszli: Jonasz Kofta,  Stefan Friedmann i Maciej Damięcki. Zaczęła się era Jana Pietrzaka i Jonasza Kofty (1964-1968).  Wraz ze  Stefanem Friedmannem i Maciejem Damięckim, Tadeusz Turkowski kontynuował  swój udział w programach kabaretowych Jana Pietrzaka i Jonasza Kofty. Były to najlepsze lata teatru „Hybrydy”.

W czasie 12-letniej współpracy z teatrem „Hybrydy”, Tadeusz Turkowski udzielał się również w licznych programach poetycko-muzycznych. Przyjaźnił się z wieloma młodymi poetami: Edwardem Stachurą, Zbigniewem Jerzyną czy Barbarą Sadowską, recytując ich wiersze na spotkaniach autorskich. W latach 1963-1965 brał udział w Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Studenckich w Rouen we Francji i w Istambule w Turcji.

Jan Pietrzak, kierownik teatru w latach 1961-1968, w 1968 roku został zmuszony przez władze komunistyczne do odejścia z “Hybryd”. Tadeusz Turkowski odziedziczył po nim funkcję kierownika teatru, którą pełnił aż do chwili wyjazdu z Polski do USA w 1973 roku.

Teatr „Hybrydy”, jak sam twierdził, był wielką przygodą w jego życiu. W tym samym czasie studiował na Wydziale Mechaniczno-Technologicznym Politechniki Warszawskiej, którą ukończył w 1966 roku.

Wciąż będzie dla nas delamował…

Występy Tadeusza Turkowskiego, podczas których deklamował z pamięci wiersze polskich poetów, budziły podziw i zachwyt zdecydowanej większości widzów. Barbara Green podkreśliła, że fascynowały ją również opowieści Turkowskiego o legendarnym teatrze i kabarecie  „Hybrydy“ oraz o współpracy z takimi znanymi polskimi aktorami, jak Władysław Friedmann, Jonasz Kofta, Jan Pietrzak i Wojciech Młynarski. Uznała aktora za  uczynnego człowieka, który zawsze był gotów przyjść z pomocą innym. Przypomniała, że Turkowski sam siebie nazywał „yes man” (człowiek, który zawsze mówi tak).

26 lutego filmowiec Tomasz Masłowski (właściciel studia Mała Polska), kronikarz kulturalno-artystycznego życia Polonii, odwiedził z kamerą Druch Studio Gallery w Trenton i nagrał wypowiedź Ryszarda Drucha o zmarłym Tadeuszu Turowskim.

18 lutego Ryszard Druch zamieścił na swoim profilu na Facebooku nagranie, dokonane w 2018 roku przez Tomasza Masłowskiego, na którym Tadeusz Turkowski deklamuje wiersze Bolesława Leśmiana „Szewczyk” i „Com uczynił”. Oba filmy – “Druch about Turkowski” i  “Two hours of poetry” – można obejrzeć na Youtube. Należy dodać, że Tomasz Masłowski zamieścił na Youtube ponad 200 filmów pokazujących życie Polonii w USA.