Teatr natury Lubomira Tomaszewskiego

31

"Theatre of Nature" to tytuł indywidualnej wystawy Lubomira Tomaszewskiego zorganizowanej w The Art Gallery w Rockefeller State Park Preserve w Pleasantville, NY. Wystawa potrwa do 16 września, a jej wernisaż odbył się w niedzielę, 5 sierpnia. Prace tego artysty niebawem będzie można także zobaczyć w Fundacji Kościuszkowskiej.

Rzeźby zwierząt wykonane z kamienia, drewna i blachy, a także miedziane tancerki oraz obrazy zrobione tzw. techniką paloną, za pomocą ognia i dymu, można zobaczyć na wystawie „Theatre of Nature” w galerii znajdującej się w Rockefeller State Park Preserve w Pleasantville, niewielkim miasteczku w powiecie Westchester, NY. Wystawione są także obrazy tancerek i muzyków wykonane – jak wyjaśniał ich autor – tzw. techniką bitą lub dziurawienia. Te nietypowe dzieła sztuki są stworzone przez Lubomira Tomaszewskiego, polskiego rzeźbiarza i malarza mieszkającego w Stanach Zjednoczonych od 1966 roku.

95-letni artysta, będący również uczestnikiem powstania warszawskiego, podczas którego pełnił funkcję dowódcy oddziału przeciwpancernego, zaszczycił wernisaż swoją obecnością. Przyniósł tym samym wiele radości publiczności, która przyszła podziwiać jego dzieła. Zadowolenia z tego powodu nie kryła również Audrey Leeds, kuratorka wystawy, która w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” podkreśliła, że twórczość polskiego artysty doskonale koresponduje z galerią oraz parkiem Rockefellera, stanowiącym rezerwat przyrody, dlatego też kluczem, którym się kierowała organizując tę wystawę, była natura.

„Lubomir kocha naturę, co pięknie wyjaśniają jego prace” – dodała Audrey Leeds.

WERNISAŻ „THEATRE OF NATURE”
W niedzielne popołudnie The Art Gallery w Rockefeller State Park Preserve w Pleasantville, NY, odwiedziło kilkadziesiąt osób, by zobaczyć twórczość znakomitego polskiego artysty. Wśród nich było wielu Amerykanów korzystających z odpoczynku w parku, a także przyjaciele i znajomi polskiego artysty, a nawet jego studenci z czasów, gdy był on wykładowcą na Bridgeport University. Nie zabrakło również przedstawicieli Polonii, a nawet członków grupy artystycznej Emocjonaliści, którą założył w 1994 roku.

Wszyscy podkreślali, że wystawa jest świetnie zorganizowana oraz prezentuje bardzo szeroki i reprezentatywny wybór prac Lubomira Tomaszewskiego, a także nietypowych technik, w których je wykonał. Część z jego dzieł – rzeźby zwierząt – zrobionych na bazie kamieni, drewna i miedzianej blachy, została wyeksponowana na zewnątrz galerii i umieszczona w otaczającym ją skalniaku, wśród kwiatów i drzew, w które się świetnie wkomponowała, sprawiając wrażenie jakby stanowiła ich stały element.

„Wszystkie wystawy Lubomira podobają mi się, ponieważ uwielbiam to, co robi i jak to robi. Teraz jest już wiekowym artystą i nie ma siły, by dźwigać wielkie kamienie, z których robił potężne rzeźby, ale te małe prace, które po raz pierwszy zobaczyłem, też są ciekawie i oryginalnie wykonane – podkreślił Mietko Rudek, który należy do grupy Emocjonalistów. – To co robi Lubomir Tomaszewski jest niesamowicie entuzjastyczne. Generalnie uważa on, że największym artystą jest natura, a my jesteśmy po to, żeby cieszyć się z tego, co ona stworzyła. Stąd też zrodził się jego pomysł na wykorzystanie kawałka drewna lub kamieni w swojej twórczości” – wyjaśnia Mietko dodając, że Lubomir Tomaszewski swoją wyobraźnią od razu widzi w takich elementach swoją rzeźbę, ptaka lub jakieś zwierzę czy też tancerkę.

„Dokłada tylko jakiś element i jego dzieło jest gotowe” – twierdzi rozmówca „Nowego Dziennika” podkreślając, że Tomaszewski jest świetnym rzeźbiarzem i malarzem mającym wiele ciekawych pomysłów.

„Lubek może nie zrobił rewolucji w sztuce, ale swoje pięć groszy do niej dorzucił i nieźle zmieszał w tym garnku” – stwierdził Mietko Rudek, zwracając również uwagę na to, że również bardzo pomógł on wielu młodym polskim artystom tworząc grupę Emocjonalistów.

„Dzięki temu mieliśmy wystawy prawie w każdym zakątku świata. Prócz Ameryki i Polski także w Korei, Francji, w Niemczech i wielu innych miejscach” – wspomina Rudek dodając, że momentami ta grupa przekraczała 30 osób i w sumie do tej pory zorganizowanych było około 200 wystaw.

Bardzo pozytywnie o wystawie „Theatre of Nature” wypowiadał się znany polonijny malarz, rysownik i animator kultury Janusz Skowron.

„Wystawa jest bardzo interesująca, ponieważ pokazuje prace Lubomira Tomaszewskiego w ciekawym zestawieniu. Są tutaj rzeźby kameralne, rzeźby zwierząt w postaci łączenia kamienia, metalu i drewna, są także konie i jest tancerka dużych rozmiarów, a poza tym są jego tzw. prace palone, kolaże i obrazy wykonane w technice tzw. dziurawego papieru, w których pod ażurowe otwory i wycięcia podkładał kolor – wyjaśnia Skowron. – Wystawa ta obejmuje cały przekrój tego co u Tomaszewskiego jest najciekawsze i najmocniejsze, czyli zdominowane emocjami. Teatr natury jest tutaj bardzo mocny – podkreśla polonijny artysta, a prywatnie przyjaciel Lubomira Tomaszewskiego i członek grupy Emocjonalistów. – Piękne jest także to, że sam autor zaszczycił swoją obecnością to miejsce, oraz że zgromadziło się tutaj grono przyjaciół i wielbicieli jego prac” – dodał na zakończenie.

Również autor eksponowanych dzieł był bardzo zadowolony zarówno w wystawy, jak i całego wernisażu.

„To bardzo miła wystawa i pięknie zaaranżowana, więc jestem tym zaskoczony, ale również szczęśliwy i zadowolony” – stwierdził z uśmiechem Lubomir Tomaszewski.

„TWO TIMES EMOTION”
Wystawa w The Art Gallery w Pleasantville nie jest jedyną ekspozycją, podczas której można podziwiać prace Lubomira Tomaszewskiego. Już 23 sierpnia, o godz. 7 wiecz., będzie miał miejsce wernisaż kolejnej wystawy prac tego artysty – tym razem w Fundacji Kościuszkowskiej na Manhattanie. Rzeźbom Lubomira Tomaszewskiego będą towarzyszyły rysunki i malarstwo Janusza Skowrona.

„Postaram się wybrać najciekawsze moje obrazy i rysunki z ostatnich lat oraz najświeższe prace. Będzie to bardzo duża wystawa i jestem ogromnie szczęśliwy, że znów będę mógł pokazać swoje prace wspólnie z Lubomirem Tomaszewskim, tak jak to robiliśmy już kilkakrotnie w przeszłości. Będzie to taka próbka Emocjonalistów i swego rodzaju zamknięcie jej pewnego etapu. To dla mnie wielka satysfakcja, że znów mogę wystawiać wspólnie z moim przyjacielem, któremu wiele zawdzięczam, a który także jest uczestnikiem powstania warszawskiego, co w tym czasie rocznicowych obchodów jest dla mnie bardzo znaczące” – podkreślił Janusz Skowron, jednocześnie zapraszając wszystkich na wystawę „Two Times Emotion”, którą będzie można oglądać w Fundacji Kościuszkowskiej od 23 sierpnia do 30 września.

Podczas wernisażu wystąpi Paweł Ignatowicz Duo oraz odbędzie się krótka prezentacja filmowa.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA