Ten pomnik to ważny symbol historyczny

0
1

„Nie możemy pozwolić burmistrzowi tańczyć na grobie poległych bohaterów” – powiedział mec. Sławomir Platta, który rozpoczął swoje przemówienie opowiedzeniem radnym o tym, co działo się 8 maja 1940 w Katyniu, gdzie zginęło 22 000 polskich oficerów i innych bohaterów. „Jaki inny pomnik jest na liście burmistrza Fulopa do zniszczenia: dzisiaj Pomnik Katyński, jutro Martina Luthera Kinga, a potem policjantów, który stoi niedaleko stąd. Tylko dlatego, że nie pasują deweloperom? – mówił Platta, dodając, że osobiście wstrząśnięty postępowaniem burmistrza Stevena Fulopa, który chce usunąć Pomnik Katyński ze skweru przy Exchange Place, gdzie stoi od 1991 r. „Ich brak wrażliwości na historię i ludzi oraz brak konsultacji z jego wyborcami – Polakami i Amerykanami – jest zatrważający. Nie chcieli z nami prowadzić dialogu” – mówił mec. Platta, dodając, że brak komunikacji z Polonią zmusił jego i Komitet Katyński do złożenia pozwów sądowych przeciwko niemu.

„Niektórzy mówią, że dziwny, przerażający. Przerażająca jest wojna. Misją tego pomnika jest ostrzegać nas przed wojną, okrucieństwami, opresją i morderstwem. Dlatego powinien tu zostać. Ci, którzy nie wyciągają lekcji z historii, skazani są na powtarzanie jej błędów – mówił Andrzej Burghardt z Kongresu Polonii Amerykańskiej, oddziału Północnego New Jersey. – Nie powinno być takie trudne dla żadnej matki, by wytłumaczyć dzieciom znaczenie tego pomnika”.

„W Polsce nie można nam było mówić o Katyniu. Teraz pod Pomnikiem Katyńskim w Jersey City odbywają się ważne uroczystości patriotyczne. Prezydenci Polski tu przyjeżdżają, Polacy w Polsce wiedzą o tym pomniku. To dla mnie przerażające, że pomnik ma zostać usunięty. Moim zdaniem on nikomu nie przeszkadza. Jestem za tym aby tu park powstał, ale uważam, że pomnik powinien i może tu pozostać. Jest on nie tylko odniesieniem do masakry jaka miała miejsce w Katyniu, upamiętnia bohaterów poległych w innych wojnach a także w 9/11. To bardzo ważny symbol historyczny – mówiła Celina Urbankowski, była radna w Wallington, członkini Komitetu Katyńskiego, której wujek był jednym z założycieli komitetu.

Podczas środowego posiedzenia Rady Miasta Jersey City przemawiało ponad 10 naszych rodaków, w tym m.in. Tomasz Szybowski, prezes Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, NJ, Piotr Ulazka – były uczeń polskiej szkoły w Jersey City, którego można zobaczyć pod Pomnikiem Katyńskim z ulotkami oraz petycją, pod którą zbiera podpisy, oraz inne osoby zaangażowane w obronę pomnika.

Postępowanie burmistrza Stevena Fulopa nie podoba się się też mieszkańcom Jersey City, nie polskiego pochodzenia. Ci, którzy przemawiali na trwającym ponad 6 godzin posiedzeniu Rady Miasta wyrażali swoją frustrację zmianami jakie są dokonywane w tym mieście, często bez konsultacji z mieszkańcami, którzy nie są zadowoleni z kierunku w jakim te zmiany zachodzą. „Jestem oburzona tym co robi burmistrz Fulop. Obraża wszystkich swoich wyborców, od momentu, gdy został zaprzysiężony na burmistrza w 2013. Jego rodzice powinni się wstydzić za niego.

Nie wiem kto go wypuścił z domu. – mówiła oburzona mieszkanka Jersey City.  – Obraża ludzi na Twitterze, od momentu jak założył sobie konto. Zachowuje się jakby był jedyną osobą podejmującą tutaj decyzje. Zupełnie ignoruje was [radnych]. Podejmuje złe decyzje, nie planuje i nie posiada konkretnej wiedzy. Przychodzą mu do głowy pomysły, które potem forsuje”.

Autor: Aleksandra Słabisz