Tęsknoty Joanny Kudlowicz

0
11


Jest autorką książek i tomików poezji wydawanych w Polsce. Jej „Biblia wierszem dla dzieci”, wydana przez Wydawnictwo AWM w Warszawie, w ciągu minionych 9 lat doczekała się aż pięciu wydań, a ostatni tomik poezji „wiersze dla duszy” (Wydawnictwo WAM, Kraków) w szczególny sposób wzrusza, uczy i inspiruje miłośników uskrzydlonej poezji. Przygotowuje do druku trzy kolejne tomiki: „błękitne wiersze” – liryka religijna, „różowe wiersze” – liryka miłosna i „złote wiersze” – liryka refleksyjna; w tych, jak mówi sama autorka – „wciąż jeszcze jest coś do poprawienia”. W wolnych chwilach lubi tańczyć, pływać, łowić ryby lub po prostu grać na gitarze, tworząc własne melodie i pisząc do nich teksty.
Warto dodać, że jest zwariowana na punkcie motoryzacji. Posiada nawet zawodowe prawo jazdy CDL klasy „A” upoważniające do prowadzenia największych ciężarówek, jak również uprawnienia do prowadzenia autobusów, z tymi szkolnymi włącznie. Od 5 lat mieszka w przepięknej Pensylwanii, pośród gór, lasów i jezior. Szczęśliwa żona artysty malarza, mama 18-letniej córki-studentki i dorosłego już syna, a także babcia dwóch uroczych wnuków.


Z tomiku „błękitne wiersze”

BOŻE NARODZENIE

W naszych życzeniach
nic się nie zmienia
– słowa te same co roku…
Lecz każde święta
– odkąd pamiętam –
dodają sobie
uroku…

Zawsze inaczej,
bo wiele znaczeń
mają pękate choinki
– zakupy, pranie,
pośpiech, sprzątanie,
stół pełny i…
upominki!

Sprzedane święta!!!
Czy ktoś pamięta,
że Boży Syn się narodził?
Życie jest chwilką
i Bóg chce tylko,
żebyś czasami –
przychodził…

Życzę mądrości,
zdrowia, miłości
i wzniosłych myśli w te święta…
A gdy zapomnisz,
niech wiersz przypomni,
że Bóg o tobie –
pamięta!


PÓKI CZAS…

Nauczmy się pochylać
nad drugim człowiekiem –
więcej gwiazd mu rozświetlić,
rozgrzać myśli mlekiem…

Otrzeć łzy na krawędzi,
spojrzeć prosto w serce,
dotknąć bólu, rozpaczy
i… pomagać więcej!

Niech na zło wciąż uparte
miłość będzie lekiem –
nauczmy się pochylać
nad żywym człowiekiem!


DUSZA

Uwierzyłam,
że mam duszę,
aż tu serce
zrozumiało:
nie mam duszy
– jestem Duszą!
I mam tylko
jakieś ciało…


WIERSZ O WIERSZACH

Każdy mój wiersz
to cicha łza –
niech chroni świat weny troska…
Gdy złudne dni
sięgają dna –
w poezji jest Litość Boska!

Każdy mój wiersz
świeci dla serc,
bo dotknął potęgi Nieba…
I poznał ból
wśród tylu miejsc,
że nawet wiatr o tym śpiewa.

Każdy mój wiersz
to prawdy znak –
rozpozna go, kto miłuje…
Ten rytm i rym
zna każdy ptak,

co więcej od mędrców czuje!

z tromiku „wiersze dla duszy”

PROŚBA DO PANA BOGA

Pozwól mi, Boże, pisać, szeleścić
kartkami duszy, by słowa pieścić
i wiersze wrzucać do serc jak listy
– sens mego życia będzie przejrzysty!

Pomóż mi, Boże! Daj pióro złote,
bym ukoiła moją tęsknotę
i nie zawiodła swego wzdychania
– chwyć mnie za rękę podczas spadania!

Pozwól mi, proszę – tworzyć, wyplatać
wiersz jak dywanik, by na nim latać
wśród słów skrzydlatych – tak chcę się trudzić!
Otwórz mi, Panie, okno do ludzi!!!


UMOWA ZE SŁOŃCEM

Podzielę się, by jaśnieć dla ciebie ze słońcem:
niech we wszystkie dni świeci i tuli gorącem
lecz… w nocnej poświacie niech odpocznie sobie 
– ono dzień twój pozłoci,

ja noc przyozdobię…

MODLITWY

W pewnym dużym mieście,
w ogromnym kościele,
przyszli się pomodlić Boga przyjaciele.
Dzisiaj wielkie święto
– Boże Narodzenie –
w taki dzień modlitwa ma wielkie znaczenie!
Najpierw przepraszają
ze skruchą za grzechy,
by po chwili prosić o ziarnka pociechy…
Niektórzy potrafią
nawet podziękować
lub na tacę grosik srebrny podarować…

I czeka zmartwiony
Bóg na jedno zdanie…
Nikt Mu nie powiedział:
– Kocham Cię, mój Panie!


TĘSKNIĘ…

…za tych pól przestrzenią, za płaczącym drzewem,
za makami w zbożu i kwitnącą gruszą,
za łąką wśród kwiatów, za boćkiem pod niebem,
za ptakami w lesie, kiedy śpiewem kuszą…

…za morzem maleńkim, lśniącym barwą siną,
za piaskiem, muszelką, przypływem w bursztyny,
za domów rośnięciem, gdy aż w chmurach giną,
za stołem, co pełen jest całej rodziny…

…za słońcem odbitym w jeziorach z teflonu,
za górami watą okrytymi białą,
za tym, że za płotem też są skrzydła domu,
za ojczyzną – miastem – za uliczką małą…

…za wzgórzem, doliną, za tęczowym mostem,
za pereł tandetą na tanim jarmarku,
za ironią losu, za cierniem i ostem,
za pluskiem fontanny w zakochanym parku…

…za flagą szarpaną bielą i czerwienią,
za echem historii i książek mądrością,
za dziećmi ze szkoły, gdy się do mnie śmieją,
za tą najwspanialszą „pod strzechą” – polskością…

…za tym najprawdziwszym, często nieprawdziwym,
za poezją rymów rodzących westchnienie,
za myślą dla tłumu, za sercem wrażliwym,
za dźwiękiem słów prawdy – zaklętych w milczenie…

BEZ POWROTU

Porzucone przysięgi hibernują marzenia.
Utracone nadzieje giną w transie milczenia.
Sfałszowane platery rdzawym mienią się złotem
i przelewa się kielich –
bez biletu z powrotem.

Z tomiku „różowe wiersze”

W NOWYM ROKU…
mężowi

W Nowym Roku szczęścia
życzę Ci, kochanie!
Niech najlepsza z kobiet
– Tobie się dostanie!

Myślę jednak, że szukał
będziesz nadaremnie,
bo… nie znajdziesz lepszej
dziewczyny ode mnie!

Z tomiku „złote wiersze”

TĘSKNOTA NA CZTERY PORY ROKU

WIOSNA mnie budzi każdego ranka –
zielonym sercem, tak się rozrasta,
że odrastają korzenie życia,
które wciąż tęsknią przed bramą miasta.

Za polską wiosną tęsknię ogromnie!
Za tchnieniem duszy na jej jarmarku,
kiedy szeptała: – wolność i miłość –
więc ich szukałam w samotnym parku…

LATO w południe słońcem się toczy –
tym swoim blaskiem tak się rozpycha,
że wszystko bucha żarem młodości,
który podsyca polska muzyka!

Morze Bałtyckie szumi cieplutko
i w fal przypływie rzuca wspomnienia:
honor – ojczyzna – miłość malutka…
Ej, polskie lato! Nie rzucaj cienia!

JESIEŃ wieczorem słońce przegania
gdzieś za horyzont, za górę złotą.
Nadchodzi cisza – zmusza człowieka,
by się litował nad swą tęsknotą.

Za barwą liści, echem przeszłości,
walką o prawa, których wciąż mało
i za kapliczką ukrytą w górach,
z której już pewnie nic nie zostało…

ZIMA na palcach nocą się skrada
i lodem skuwa senne wspomnienia.
Migają gwiazdki: – Liberum Veto!
Byle do wiosny, moje marzenia!

Na białym śniegu krew jest czerwieńsza
i bardziej czarne są moje włosy,
a łzy przejrzyste – jak polska ziemia
odbita w kroplach porannej rosy…

Niech żyje Prawda, Wolność, Nadzieja,
niech żyje Polska przez wszystkie lata!
I ja… niech żyję! – jak wolny człowiek,
co przystań znalazł na końcu świata!

Autor: JOANNA KUDLOWICZ