Unknown Biker’s – dzieciom

0
0

Kilkadziesiąt osób – dzieci oraz ich rodziców – wzięło udział w zabawie związanej z Halloween, która w sobotnie popołudnie, 1 listopada, odbyła się w sali przy 245 Russell Street. Pomiędzy 2 po południu, a 7 wieczorem, odpowiednio ozdobione pomieszczenie klubu Unknown Biker's MC – na co dzień zdominowanego przez harleyowców – wypełniło się różnymi postaciami z bajek, filmów oraz wymyślonych przez dzieci. Dominowali spidermani, batmani, czarownice, różni rycerze oraz księżniczki, w tym Elsa z popularnej w ostatnim czasie disneyowskiej bajki „Frozen”. Był także policjant, motylek, a w czerwonej koszulce piłkarskiej pojawił się nawet Robert Lewandowski.

Wszyscy razem, przez cały czas trwania imprezy, świetnie się bawili. Organizatorzy przygotowali wiele  konkursów i zabaw. Było m.in. rzucanie specjalnymi gumowymi lotkami do tarczy, a także zabawa w krzesełka. Niesamowitą popularnością cieszyła się mumifikacja jednego z rodziców lub kogoś z rodzeństwa, czyli owijanie danej osoby papierem toaletowym. Również wszystkim dzieciom bardzo podobało się malowanie farbami małej dyni, podczas którego milusińscy mogli wykazać się kreatywnością i pomysłowością.W dodatku pomalowaną dynię – jeden z symboli Halloween – każdy mógł sobie zabrać do domu na pamiątkę.

Nie zabrakło odpowiedniego poczęstunku. Były hot dogi i hamburgery prosto z grilla, a także duży wybór ciast, pączków, różnych wypieków oraz słodyczy i napojów. Po zakończeniu imprezy każde dziecko otrzymało w prezencie specjalne paczki ze słodkimi upominkami. To wszystko sprawiło, że podczas halloweenowego party z Unknown Biker's MC zarówno dzieci, jak i ich rodzice miło i sympatycznie spędzili czas.

„Czuliśmy się bardzo ciepło i miło ugoszczeni – podkreśliła pani Edyta z Greenpointu. – Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że bikersi – mimo że czasem wyglądają groźnie – są aż tak bardzo mili i sympatyczni. Dzisiaj pokazali całe swoje serce. Było naprawdę super” – stwierdziła pani Edyta, która na halloweenową, dziecięcą imprezę przyszła z ośmioletnią Izabelką.

„To była świetna zabawa i oby więcej takich imprez było organizowanych w naszej okolicy. Dzieci rewelacyjnie się bawiły, miały wiele atrakcji i są bardzo zadowolone” – dodała pani Emilia z Greenpointu, mama ośmioletniego Colina oraz trzyletniego Nicolasa.

Zadowolenia nie kryli także organizatorzy, a zwłaszcza Daniel Sadowski, prezes polonijnego oddziału klubu motocyklowego Unknown Biker's MC z Greenpointu, który na imprezę przyszedł z dwuletnią córeczką o imieniu Nel. „Śmiało mogę powiedzieć, że nasza impreza spodobała się zarówno dzieciakom, jak i ich rodzicom – podkreślił. – Dzieci miały dużo różnych atrakcji i cały czas były zajęte zabawą, podobnie ich rodzice, bowiem niektóre z atrakcji wymagały udziału i jednych i drugich. Myślę, że wszyscy to popołudnie spędzili z uśmiechem na twarzy i o to nam chodziło” – zaznaczył Daniel Sadowski. Szef klubu motocyklowego dodał, że na pewno tego typu spotkania klub Unknown Biker's MC będzie organizował częściej. Najbliższą imprezą będą Mikołajki, podczas których harleyowcy, w strojach Świętego Mikołaja, będą odwiedzać różne dzieci w domach i rozwozić prezenty.

Halloweenowa impreza dla dzieci możliwa była do zrealizowania dzięki funduszom własnym organizatora – klubu motocyklowego Unknown Biker's MC z Greenpointu – oraz lokalnym sponsorom: firmie Adamba Imports, która ufundowała dla dzieci słodycze i napoje, oraz Northside Bakery – piekarni, która podarowała dla milusińskich pączki, ciasta i różne wypieki.

Autor: Wojtek Maślanka