W Clark modlono się za powstańców

94
Tomasz Szybowski, wiceprezes Polskiej Fundacji Kulturalnej, przedstawił uczestnikom spotkania w wielkim skrócie historię powstania warszawskiego ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/ NOWY DZIENNIK

Uroczystość w 76. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego odbyła się 1 sierpnia o godzinie 11 rano przed budynkiem Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, NJ. Została zorganizowana przez Polską Fundację, Stowarzyszenie Pamięć, grupę rekonstrukcyjną Banner Jasna Góra i Narodowe Forum Kresowe USA.

Przed siedzibą PFK można oglądać kilka wystaw: „Oblężenie Warszawy 1939″ – zestaw zdjęć amerykańskiego dziennikarza Juliena Bryana przygotowany przez Instytut Pamięci Narodowej, „Rzeź wołyńska” i „Powstanie Warszawskie 1944″. Przed tą ostatnią wystawą zebrała się grupa osób, aby oddać hołd bohaterom zrywu warszawskiego. Wcześniej na maszty wciągnięte zostały flagi narodowe polska i amerykańska.
„Powstanie warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku. Trwało 63 dni – do 3 października. Będziemy o nim pamiętać. Młodzi Polacy poszli walczyć z Niemcami, bo – jak głosi napis na zdjęciu pomnika Małego Powstańca – „Chcieliśmy być wolni i wolność sobie zawdzięczać” – powiedział m.in. do zgromadzonych rodaków Tomasz Szybowski, wiceprezes Polskiej Fundacji Kulturalnej. Przypomniał też historię i rezultaty tego powstania.
Było to wystąpienie zbrojne przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim, zorganizowane przez Armię Krajową w ramach akcji „Burza“. Powstanie było militarnie wymierzone przeciwko Niemcom, a politycznie przeciwko Związkowi Radzieckiemu oraz podporządkowanym mu polskim komunistom. Dowództwo Armii Krajowej planowało samodzielnie wyzwolić stolicę jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej, licząc na to, że uda się w ten sposób wzmocnić międzynarodową pozycję rządu RP na uchodźstwie oraz powstrzymać realizowany przez Stalina proces wasalizacji i sowietyzacji Polski.

Wystawa poświęcona powstaniu warszawskiemu przed główną siedzibą PFK w Clark, NJ


Po wybuchu powstania Armia Czerwona wstrzymała ofensywę na kierunku warszawskim, a sowiecki dyktator konsekwentnie odmawiał udzielenia powstańcom poważniejszej pomocy. Wsparcie udzielone Polakom przez USA i Wielką Brytanię miało natomiast ograniczony charakter i nie wpłynęło w istotny sposób na sytuację w Warszawie. W rezultacie słabo uzbrojone oddziały powstańcze przez 63 dni prowadziły samotną walkę z przeważającymi siłami niemieckimi, zakończoną kapitulacją 3 października 1944 roku.
W trakcie walk straty powstańców wyniosły około 16 tysięcy zabitych i zaginionych, 20 tysięcy rannych i 15 tysięcy wziętych do niewoli. W wyniku nalotów bombowców, ostrzału artyleryjskiego, ciężkich warunków bytowych oraz masakrowania przez oddziały niemieckie zginęło do 200 tysięcy cywilnych mieszkańców stolicy. W wyniku walk powstańczych oraz systematycznego wyburzania miasta przez Niemców uległa zniszczeniu większość zabudowy lewobrzeżnej Warszawy, w tym setki bezcennych zabytków.
Powstanie warszawskie uznane zostało za jedno z największych wydarzeń w najnowszej historii Polski.
Po wystąpieniu Tomasza Szybowskiego wszyscy zgromadzeni odmówili modlitwę za powstańców:
Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie,
a światłość wiekuista
niechaj im świeci na wieki wieków
amen.

Wiele osób oglądało potem wystawę i czytało zawarte na tablicach informacje. Z głośnika popłynęły piosenki z czasów powstania: „Warszawskie dzieci”, „Marsz Śródmieścia”, „Pałacyk Michla”, „Chłopcy silni jak stal”, „Dziś idę walczyć – mamo”, „Deszcz, jesienny deszcz”. Wiele wspaniałych piosenek oddających klimat tamtego okresu powstało w czasie 63 dni powstania warszawskiego. Wydawałoby się, że warunki panujące w powstaniu nie skłaniały do śpiewania piosenek, a jednak śpiewano.

Uczestnicy rocznicowego spotkania zrobili sobie wspólne zdjęcie z Małym Powstańcem, który widnieje na tablicy. Pomnik, którego autorem jest Jerzy Jarnuszkiewicz, upamiętnia najmłodszych uczestników powstania


Wśród uczestników rocznicowego spotkania były nauczycielki Polskiej Szkoły Dokształcającej PFK w Clark, NJ. Przybył również Thomas Park – Koreańczyk z Korei Południowej. „Od dwóch lat uczę się języka polskiego w Polskiej Fundacji Kulturalnej. Dlaczego? Bo mam dziewczynę w Poznaniu i chcę z nią rozmawiać po polsku – powiedział Thomas „Nowemu Dziennikowi”. – Przyszedłem dzisiaj tutaj dlatego, bo wiem, że powstanie warszawskie to ważne wydarzenie w historii Polski i że Polacy zawsze mocno przeżywają rocznicę jego wybuchu”.