Warto podchodzić do egzaminów z języka polskiego

220
Juliet Koszelak w tym roku szkolnym rozpoczęła naukę na Uniwersytecie w Albany na kierunkach: kryminalistyka i psychologia - foto: z archiwum J.Koszelak

"Uważam, że dzięki znajomości dwóch języków ułatwiam sobie życie. Uwielbiam Polskę i jestem ogromnie dumna z moich osiągnięć " – mówi Juliet Koszelak, absolwentka PSD im. Zbigniewa Herberta w Copiague na Long Island, NY, która w ubiegłym roku szkolnym otrzymała Pieczęć Dwujęzyczności.

Jesteś absolwentką Polskiej Szkoły Dokształcającej im. Zbigniewa Herberta w Copiague, do której uczęszczałaś przez 11 lat. Wiem, że przystąpiłaś do wszystkich dostępnych egzaminów z języka polskiego. Dlaczego podjęłaś taką decyzję, która wymagała przecież od ciebie dodatkowej pracy?

Przystąpiłam do egzaminu LOTE we wrześniu 2015 roku, do egzaminu certyfikatowego z języka polskiego jako obcego na poziomie B1 w czerwcu 2017, a do matury szkolnej w maju 2018. Postanowiłam przystąpić do wszystkich egzaminów, ponieważ wiedziałam, że mogę udowodnić na jak wysokim poziomie znam język polski i chciałam, aby moje 11 lat pracy w polskiej szkole przydały mi się w przyszłości, na przykład na studiach. Nie miałam dużo trudności podczas tych egzaminów. Byłam dobrze przygotowana i zdałam je, otrzymując bardzo wysokie oceny.

W maju 2019 roku otrzymałaś Pieczęć Dwujęzyczności. Jak wyglądała twoja droga do osiągnięcia tego wyróżnienia?

Żeby otrzymać pieczątkę Seal of Biliteracy na dyplomie z high school, musiałam mieć wysoką średnią w klasie (90 proc. i wyżej), aby zostać przyjętą przez komisję językową, która następnie wyznaczyła mi zadania do wykonania w języku angielskim i w drugim wybranym – w moim przypadku w języku polskim. Z angielskiego musiałam wybrać osobę, która miała duże osiągnięcia nie tylko w USA lub w Polsce, ale na całym świecie. Wybrałam Jana Pawła II, ponieważ uważam, że naprawdę zmienił cały świat podczas swego życia. Musiałam napisać 10 krótkich wypracowań o uczuciach Jana Pawła II, wcielając się w jego postać. Następnym zadaniem było długie wypracowanie o Janie Pawle II, dlaczego uważam, że jest to człowiek ważny na całym świecie, i jak znajomość wielu języków pomogła mu w życiu. Na koniec musiałam zrobić prezentację w PowerPoint o Janie Pawle II na temat “Z czego ta osoba znana jest nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i w wielu innych krajach”.

Zadaniem w języku polskim była prezentacja miasta w Polsce, które jest historyczne i popularne wśród turystów. Wybrałam Warszawę. Zaprezentowałam to miasto w PowerPoint i pokazałam różne miejsca historyczne, które znajdują się w Warszawie, na przykład Starówkę, Łazienki i Zamek Królewski. Prezentując swój projekt przed komisją opowiadałam różne ciekawostki o Polsce i dlaczego Warszawa jest tak znanym miastem. Musiałam także napisać wypracowanie (400 słów) o różnicach pomiędzy USA i Polską. Skupiłam się na różnicy w systemie edukacyjnym w obu krajach. 

Obie prezentacje PowerPoint, w języku polskim i angielskim, musiałam przedstawić przed 3-osobową komisją (jedna z osób znała język polski). Prezentacja trwała około 45 minut i po moim występie komisja była pod ogromnym wrażeniem, jak płynnie i swobodnie umiem posługiwać się dwoma językami. 

Byłam z siebie bardzo dumna, ponieważ włożyłam bardzo dużo pracy w wykonanie zadanych mi projektów(od lutego do maja), tym bardziej że byłam jedną z prawie 500 absolwentów w moim amerykańskim liceum w roku szkolnym 2018-19 i jedną z dwóch osób, które otrzymały Seal of Biliteracy!

To ogromny sukces, Juliet! Teraz, kiedy rozpoczynasz kolejny etap w swoim życiu, co chciałabyś przekazać swoim młodszym kolegom i koleżankom ze szkół polonijnych, którzy często zadają sobie i rodzicom pytanie, czy warto chodzić do polskiej szkoły?

Moja najważniejsza rada dla młodszych uczniów – nie poddawać się! Były momenty w moim życiu, gdy nie chciało mi się chodzić do polskiej szkoły i wkładać więcej pracy w moją naukę. Ukończyłam polską szkołę im. Herberta w Copiague. Chodziłam tam przez 11 lat. Teraz jestem bardzo dumna z tego, że miałam okazję poznać bardziej Polskę i stać się osobą dwujęzyczną. Poznałam dużo fajnych koleżanek i kolegów w szkole i nawet kilka lat temu miałam okazję uczestniczyć w koloniach w Polsce podczas wakacji. Przyznam, że bardzo tęsknię za polską szkołą; lubiłam do niej przychodzić i uczyć się języka polskiego. Cieszę się, że skorzystałam z okazji, żeby poznać bardziej historię i geografię mojego kraju ojczystego. Przekonałam się też, że opłaca się podchodzić do egzaminów z języka polskiego. Mam różne dodatkowe kredyty, które mi pomogą na studiach. Jestem jeden krok do przodu w życiu, dzięki temu,że znam język polski.

Możemy cię zatem śmiało nazwać Młodym Ambasadorem Polskości.

Mam ogromną pasję do swojej drugiej ojczyzny i jest dumna ze swego pochodzenia. Uważam, że dzięki znajomości dwóch języków ułatwiam sobie życie. Uwielbiam Polskę i jestem ogromnie dumna z moich osiągnięć. Jeżeli to jest definicja Ambasadora Polskości, to z pewnością nim jestem.