Wiara to mój świadomy wybór…

86

Rozmowa z Beatą Popowską, absolwentką studiów teologicznych w Akademii Teologii Katolickiej (obecnie jest to Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego) w Warszawie, nauczycielką w Polskiej Szkole Dokształcającej im. o. Augustyna Kordeckiego przy parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie. Od 2009 roku pełni ona funkcję dyrektora tejże szkoły.


Benedykt XVI zapowiedział wcześniej, że 11 października 2012 roku rozpocznie się w całym Kościele katolickim Rok Wiary. Jest on związany z 50. rocznicą otwarcia II Soboru Watykańskiego. Zakończy się 24 listopada 2013 roku, w uroczystość Chrystusa Króla. Czym jest wiara dla ciebie?
Tadeusz Żychiewicz, polski teolog, w książce “Stare Przymierze” porównał życie człowieka do kunsztownego dywanu tkanego przez Wiekuistego. Z jednej strony plątanina nici, jakiś chaos, którego rozplątać i zrozumieć nie można – to jest ta strona, którą niejednokrotnie widzimy w swoim życiu. Jednak każdy dywan ma swoje dwie strony, i ta druga – wierzchnia strona – ukazuje cały sens i piękno tej plątaniny. Tam ukazują się konkretne kształty, wzory, piękno splecionych nici, czyli sens wynikły z tej plątaniny – i tę stronę widzi Bóg. Wiara to pewność i ufność, że bez względu na sytuację, w jakiej się znajduję, dywan mego życia ma swoją wierzchnią stronę. Wiara z jednej strony jest łaską darmo daną, a z drugiej jest świadomą odpowiedzią na tę łaskę. To mój wybór. Jak powiedział Jan Paweł II, człowiek jest wolny i Boga może odrzucić, ale czy wolno i w imię czego wolno? Wiara wiąże się z zaufaniem Bogu. Patrząc na to, co dzieje się wokół, na coraz większy upadek człowieka, uświadamiam sobie, że bez Pana Boga i jego pomocy, trudno jest wytrwać w swoim człowieczeństwie. Rozwiązłość, kult ciała, materializm – które widzimy wokół – stają się normą postępowania.
Kilka dni temu oglądałam film “For Greater Glory” przedstawiający powstanie Cristero i jego walkę z antyklerykalnym rządem w Meksyku w latach 20. ubiegłego wieku. Poruszyła mnie w nim historia Jose Luisa Sancheza del Rio, 14-letniego chłopca, który pomimo tortur nie wyrzekł się wiary w Chrystusa. I za to musiał zginąć. Chłopiec ten został beatyfikowany przez Benedykta XVI jako męczennik za wiarę. Po filmie przyszła refleksja na temat mojej wiary. Łatwo jest wierzyć kiedy wokół jest bezpiecznie, ale jak ja bym się zachowała w sytuacji tego typu prześladowań? Mimo iż mamy całe rzesze męczenników, Jose – z uwagi na swój młody wiek i ogromną dojrzałość – jest w moich oczach gigantem wiary.


Jak pielęgnujesz wiarę?
Wiara niewątpliwie wymaga pielęgnacji, gdyż w przeciwnym razie blednie i umiera. Jest ona łaską, którą można łatwo zaprzepaścić. Codzienna modlitwa, lektura czytań liturgicznych (dostaję je emailem), sakrament pojednania, eucharystia sprawiają, że ta wiara wciąż się tli.

W czym tobie pomaga wiara?
Wiara pomaga mi w codziennym życiu, pomaga przetrwać trudne chwile. Świadomość, że “Pan jest przy mnie jako potężny mocarz” (Jr 20, 11) dodaje mi sił, gdy przychodzą problemy, zmęczenie, zniechęcenie. Z drugiej strony wiem komu mam dziękować za radosne chwile. W życiu tak naprawdę nie jest ważne kim jesteśmy, jakie funkcje pełnimy, ile posiadamy, ale dokąd zmierzamy, jaki jest cel naszej ziemskiej wędrówki. Jedna z pieśni, którą lubię sobie śpiewać, przypomina, że
świat nie jest domem mym,
jam tu przechodniem jest,
me skarby w niebie są,
nie w tej dolinie łez.

Dla chrześcijanina tym celem jest niebo, czyli życie wieczne. Dlatego staram się żyć tak, aby do tego celu dotrzeć.


Czy masz swoich duchowych przewodników?
Święci, przyjaciele, którzy wspierają mnie i pomagają w życiu codziennym. Jest wielu świętych, którzy mnie inspirują, ale chciałabym wspomnieć trzy osoby. Jedną z nich jest św. Teresa Benedykta od Krzyża, czyli Edyta Stein – wielki umysł, filozof i karmelitanka pochodzenia żydowskiego. Edyta Stein na pewnym etapie swego życia odrzuciła swoją religie, czyli judaizm, odrzuciła Boga. Jako fenomenolog zadawała pytanie “co to jest prawda?” Współczesny człowiek również szuka prawdy – prawdy o sensie swego życia, prawdy o swojej tożsamości. Przykład Edyty Stein pokazuje, że szczere szukanie prawdy prowadzi do Prawdy pisanej przez duże P, a tą Prawdą jest Jezus Chrystus. Życie Edyty Stein potwierdza, że rozum i nauka nie sprzeciwiają się wierze (co może zarzucić człowiek “nowoczesny”), wręcz mogą, a nawet powinny się uzupełniać. Rozum może do wiary doprowadzić.
Jan Paweł II w swojej encyklice “Fides et Ratio” podkreśla, że “wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”.
Kolejną osobą jest św. Tereska z Luisieux, czyli Mała Tereska. W jej postawie uderza mnie prostota, pokora oraz dziecięctwo, które wiąże się z całkowitym zdaniem na Boga i całkowitym zaufaniem mu. Na koniec pragnę wspomnieć o błogosławionym Janie Pawle II i jego nauczaniu z zakresu teologii ciała – jakże różnym od obecnie promowanego kultu ciała. Błogosławiony Jan Paweł II często przypomina o godności człowieka i uczy tej godności. Jedną z trudnych, ale wartych polecenia pozycji jest “Miłość i odpowiedzialność” Karola Wojtyły. Ta książka przypomina, że człowiek ma swoją godność i nie można posługiwać się nim jak przedmiotem potrzebnym do osiągnięcia swoich egoistycznych celów. Ta nauka jest bardzo potrzebna w dzisiejszych czasach. Gdyby ludzie o tym pamiętali, nasz świat byłby inny. Mnie osobiście uczy to szukania dobra w człowieku, chociaż nie zawsze jest to łatwe, ale wiem, że możliwe, czego przykładem jest właśnie Jan Paweł II.

Czy masz jakieś postanowienia na ten czas, kiedy w Kościele katolickim jest obchodzony Rok Wiary?
Rok Wiary należałoby zacząć od przeczytania listu apostolskiego “Porta Fidei” wydanego na tę okazję. Ponieważ Rok Wiary związany jest z 50. rocznicą otwarcia Soboru Watykańskiego II, wypadałoby odświeżyć przynajmniej niektóre dokumenty – zobaczymy, czy mi to się uda. Myślę jednak, że papieżowi Benedyktowi XVI nie chodzi o pogłębienie wiedzy intelektualnej z zakresu teologii, chociaż wiedza ta jest pomocna, chodzi raczej o moją postawę jako człowieka wierzącego i moje świadectwo, zwłaszcza w tych dziwnych czasach, w jakich przyszło nam żyć. Dlatego sądzę, że na tym należy się skupić – czyli dalsza praca nad sobą.

ROZMAWIAŁ: O. MICHAŁ CZYŻEWSKI OSPPE

Autor: O. MICHAŁ CZYŻEWSKI OSPPE