Wigilia żeglarzy

231
Członkowie zarządu PKŻ (od lewej): Adam Orzechowski, Elżbieta Ziółkowska, Radek Kurek i Mieczysław Paszkiewicz składają uczestnikom wigilijnego spotkania najlepsze życzenia na nadchodzące święta Bożego Narodzenia i 2021 rok ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/NOWY DZIENNIK

Polski Klub Żeglarski (Polish Sailing Club) w Nowym Jorku zrzesza miłośników żeglarstwa, uczy żeglowania, ale także kultywuje polskie tradycje. W minioną sobotę zarząd klubu zorganizował w swojej siedzibie – na Barce w Moonbeam Gateway Marina na Brooklynie – Wigilię Żeglarską.

Ze względu na pandemię liczba uczestników była ograniczona. W Wigilii uczestniczyli członkowie PKŻ z rodzinami, ale także skromne grono sympatyków.

Marina tego wieczoru była wyjątkowo cicha i ciemna, gdyż praktycznie na żadnej zacumowanej łodzi nie paliły się światła. Nawet Barka, która co roku rozbłyskiwała kolorowymi światłami, pogrążona była w ciemnościach. Ale w środku tętniła życiem. Na stołach nakrytych obrusami płonęły świece. Sufit, okna i drzwi epatowały kolorowymi świątecznymi malunkami i ozdobami. O ten piękny wystrój zadbały Luiza Dunat i Jola Nadstazik wraz ze swoimi dziećmi. Prawdziwa choinka, przyozdobiona kolorowymi bombkami, figurkami Mikołaja i małego Jezuska, przypominała dlaczego spotkaliśmy się w tym miejscu.

Wprawdzie w tym roku nie pojawił się Święty Mikołaj – jak to było podczas wszystkich poprzednich Wigilii – ale i tak dzieci (przybyły z rodzicami cztery dziewczynki) otrzymały świąteczne prezenty.

Przy wigilijnym stole. Z lewej strony: Zofia Proniewska, Anna Czudec i Mirek Rogalski. Z prawej: Lech Poradowski, najstarszy wiekiem i stażem członek Polskiego Klubu Żeglarskiego

Wigilijne spotkanie zaczęło się od wspólnego posiłku. Serwowane potrawy były dziełem kilku osób (przede wszystkim Elżbiety Ziółkowskiej, Mieczysława Paszkiewicza i Mirka Rogalskiego).  Do wyboru były pierogi z kapustą i ruskie, pieczone ziemniaki, smażony łosoś, sałatki warzywne, czerwony barszczyk i wymyślny warzywny przekładaniec. Potem na stołach pojawiły się pyszne ciasta.

Roman Pietraszek spożywa wigilijny posiłek

Kiedy wszyscy pojedli i ugasili pragnienie, nadszedł ten najważniejszy moment. Wicekomandor klubu Radosław Kurek, wicekomandor Adam Orzechowski, bosman Mieczysław Paszkiewicz i sekretarz zarządu Elżbieta Ziółkowska złożyli wszystkim obecnym świąteczne życzenia.

Andrzej Palowski (z lewej) i Lech Poradowski składają sobie życzenia i dzielą się opłatkiem

– „Życzymy wam zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Życzymy wam  też dobrego 2021 roku. Mam nadzieję, że na początu przyszłego roku będziemy mogli się już normalnie spotykać się na Barce i ożywić działalność naszego klubu” – powiedział wicekomandor Adam Orzechowski.

Jola Nadstazik (z lewej) oraz Krystyna Chmielewska dzielą się opłatkiem
i składają sobie życzenia

– „Cieszymy się, że jesteście z nami. Wiele osób dzwoniło do mnie i przepraszało, że ze względu na pandemię koronawirusa nie przyjadą dzisiaj na Barkę. Osoby te zapewniały, że sercem są z nami i prosiły jednocześnie o przekazanie wam najlepszych życzeń z okazji nadchodzących świąt oraz Nowego Roku” – dodała Elżbieta Ziółkowska.

Polskie tradycje są niezniszczalne

Uczestnicy spotkania – zgodnie z polskimi tradycjami – zaczęli łamać się opłatkiem i składali sobie nawzajem życzenia. Wszyscy starali się zachować dystans, ale… trudno było przekazać najszczersze myśli i życzenia będąc ukrytym za maseczką i do tego na odległość. Stąd też wiele osób maseczki zdejmowało i wraz z życzeniami przekazywało sobie ciepłe uściski. Życzono sobie przede wszystkim zdrowia, ale też spokoju i nadziei na lepszy rok 2021. Atmosfera na Barce zrobiła się bardzo ciepła. Wszyscy cieszyli się, że jesteśmy razem.

Tego wieczoru nie mogło zabraknąć kolęd. Uczestnicy wigilijnego spotkania zebrali się więc przy jednym stole i najpierw zaśpiewali piękną kolędę „Jezus malusieńki”:

„Jezus malusieńki leży wśród stajenki

płacze z zimna nie dała mu matula sukienki.

Płacze z zimna nie dała mu matula sukienki.

Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,

w który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła.

W który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła.

Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki,

we żłobie Mu położyła siana pod główeczki.

We żłobie Mu położyła siana pod główeczki.

Dziecina się kwili, Matuleńka lili

w nóżki zimno, żłobek twardy, stajenka się chyli.

W nóżki zimno, żłobek twardy, stajenka się chyli…”.

A potem ponad szemrzącymi falami w Gateway Marina popłynęły kolejne kolędy: „Przybieżeli do Betlejem“, „Bóg się rodzi, moc truchleje“, „Ach, ubogi żłobie“, „Wśród nocnej ciszy“ i inne. Był też czas na rozmowy przy lampce wina i  dzielenie się emocjami bedącymi efektem trudnych czasów, w jakich przyszło nam żyć.

Była też fajna niespodzianka. W pewnym momencie Elżbieta Ziółkowska wniosła torta z zapalonymi świeczkami, bo… Mieczysław Paszkiewicz tego dnia miał swoje urodziny. Kiedy jubilat zdmuchnął zapalone świeczki, wszyscy obecni zaśpiewali mu „Sto lat”.

Mieczysław Paszkiewicz zdmuchuje świece na torcie urodzinowym, który trzyma Elżbieta Ziółkowska. Za chwilę uczestnicy spotkania zaśpiewają mu „Sto lat”

Liczymy na dobre wiatry w 2021 roku

– „W latach minionych na Wigilii Żeglarskiej bywało 70 i więcej osób. Byli to nie tylko członkowie klubu, ale również sympatycy i przyjaciele. Teraz, w okresie pandemii, ludzie się boją spotykać w większej grupie. Dlatego bardzo się cieszę, że na tę naszą Wigilię przybyło aż 25 osób” – powiedziała Elżbieta Ziółkowska, sekretarz zarządu PKŻ. – „Najważniejsze jest to, że jesteśmy razem i jesteśmy silni. Nasz komandor Tomasz Skrobecki nie mógł być dzisiaj z nami, ale swoją cegiełkę w przygotowanie tego spotkania dołożył. Pragnę podziękować Luizie Dunat i Joli Nadstazik oraz ich córkom, że tak pięknie udekorowały nam Barkę. Szkoda, że tak mało dzieci przybyło, bo czekają na nie prezenty od Mikołaja. Mimo wszystko z wielkim optymizmem patrzę w przyszłość” – podkreśliła. – „Na pewno w przyszłym roku nadciągną dobre wiatry i rozpoczniemy sezon żeglarski tak, jak w latach poprzednich. Zapraszam też miłośników żeglarstwa w lutym i w marcu, aby pomogli nam zadbać o Barkę, dokonać różnych napraw, abyśmy potem mogli  normalnie prowadzić naszą działalność”.

Wspólne zdjęcie uczestników Wigilii Żeglarskiej. Od lewej: Lech Poradowski, Roman Pietraszek, Zofia Proniewska, Krystyna Chmielewska, Jola Nadstazik, za nią Adam Orzechowski, przed nią Luana (mniejsza) i Aleksandra Orzechowski, Anna Wiśniewska, Andrzej Palowski, Anna Czudec, Jola Dybus, Mirek Rogalski, Leven Beridze, Elżbieta Ziółkowska, Tomasz Dybus, Grzegorz Bienias, z tyłu (wysoko) Radek Kurek i Mieczysław Paszkiewicz

– „Dobrze się stało, że udało nam się tę Wigilię zorganizować. W ten sposób podtrzymujemy tradycje naszego klubu. I mam nadzieję, że tak zostanie dopóty, dopóki nasz klub będzie istniał” – powiedział wicekomandor Radek Kurek. – „Potrawy, które spożywamy tego dnia, są przygotowywane w domach przez członków i sympatyków klubu, a potem przynoszone na Barkę. Tą Wigilią kończymy nasze skromne i nieliczne tegoroczne spotkania na Barce. Był to chyba najtrudniejszy rok w historii naszego klubu. Cieszę się, że mimo wszystko wiele osób wciąż  angażuje się w działalność klubu i uczestniczy w spotkaniach. Jestem przekonany, że sezon żeglarski w 2021 roku otworzymy tak, jak to bywało dotychczas, czyli w maju. W lutym chcemy otworzyć kursy żeglarskie dla dorosłych, a także zmodyfikować kursy dla młodzieży. Będziemy się starali odrobić  to, co straciliśmy w tym roku” – podkreślił wicekomandor.

***

Więcej informacji o Polskim Klubie Żeglarskim można znaleźć na stronie internetowej www.zeglarzeny.org. Adres klubu: Gateway Marina, 3260 Flatbush Ave., Brooklyn, NY 11234.