Za życiem na rowerze

277
Pielgrzymi dojeżdżają do sanktuarium w Amerykańskiej Częstochowie ZDJĘCIA: Z ARCHIWUM ORGANIZATORÓW PIELGRZYMKI

Piąta Międzystanowa Pielgrzymka Rowerowa do Amerykańskiej Częstochowy "Wierni w wierze na rowerze" odbyła się w dniach 17-19 lipca 2020 pod hasłem „Za życiem na rowerze”. Z powodu panującej pandemii trwała tylko 3 dni. Uczestniczyli w niej rowerzyści z sześciu stanów: New Hampshire, Massachusetts, Connecticut, Nowego Jorku, New Jersey i Pensylwanii. Najdłuższą trasę przejechali pielgrzymi ze Stamford w stanie Connecticut – 138 mil.

Na trasie spotkały się grupy: ze Stamford – 33 osoby, z Brooklynu – 25, z Wallington, NJ – 27, z Linden, NJ – 13, Three Bridges – 5. Było 9 wolontariuszy, 5 kapłanów: ksiądz Włodzimierz Łaś SDS, ks. Andrzej Waśko SDS, ks. Sławomir Szucki, ks. Tomasz Koszałka i ks. Marek Wasilewski oraz siostra zakonna Maria Dziuban. W sumie w pielgrzymce uczestniczyło 118 osób, w tym 56 kobiet.

Grupa pielgrzymów ze Stamford, CT, przed wyruszeniem na trasę

W piątek, 17 lipca, pielgrzymi wyruszyli z dwóch parafii: w Stamford, CT, i z Brooklynu, NY – i udali się do Wallington w stanie New Jersey. Grupa ze Stamford przejechała około 50 mil w ciągu 10 godzin, a z Brooklynu około 34 mil w ciągu 8 godzin. W sobotę, po mszy świętej w parafii Najświętszego Serca pana Jezusa, rowerzyści wyruszyli z Wallington do Three Bridges, NJ, pokonując 56 mil w 11 godzin. W niedzielę pielgrzymi wyruszyli z kościoła w Three Bridges do Amerykańskiej Częstochowy w Doylestown w stanie Pensylwania. Przejechali 32 mile w 5 godzin.

Grupa pielgrzymów z Brooklynu, NY

Narodowe Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej (National Shrine of Our Lady of Czestochowa) w Doylestown obchodzi w tym roku 65. rocznicę powstania. Każdy z pielgrzymów zawiózł do duchowej stolicy Polonii amerykańskiej swoje osobiste intencje. Czas pielgrzymki był wypełniony ogromnym wysiłkiem, ale i modlitwą. Na postojach odmawiano modlitwę różańcową, korzystano z sakramentu pokuty i pojednania.
Po przybyciu na miejsce w niedzielę, 19 lipca, pielgrzymi zostali powitani przez ojca Bartłomieja Marciniaka OSPPE.
O godzinie 12:30 rozpoczęła się uroczysta Eucharystia. W mszy świętej uczestniczyły także rodziny pielgrzymów. Oprócz pielgrzymów z Międzystanowej Pielgrzymki Rowerowej do sanktuarium przybyli także pielgrzymi rowerzyści z Manville i Passaic w stanie New Jersey oraz zmotoryzowani z Chicago.
Składamy serdeczne podziękowania wszystkim osobom, które, pomogły nam w zorganizowaniu tej pielgrzymki, w tak trudnym dla nas czasie. Dziękujemy sponsorom, wolontariuszom, osobom duchownym, a także wam, Drodzy Pielgrzymi. Dziękujemy ojcom salwatorianom, którym jesteśmy bardzo wdzięczni za ich wsparcie i pomoc.

Grupa pielgrzymów z Linden, NJ

A oto osoby, które pomogły mi stworzyć i organizować tę pielgrzymkę: moja żona Beata, Marysia Guściora, Marek Guściora, Gerard Czyżak, Agnieszka Kasprzak, siostra Maria Dziuban, Artur Zalewski, Karina i Bogdan Zagaja, ksiądz Włodzimierz Łaś, ks. Tomasz Koszałka, ks. Thomas Serafin i ks. Steven D. D’Andrea – wszyscy ze stanu New Jersey; Grzegorz Wróbel, Piotrek Kościk, Lucyna i Bogdan Wawrzaszek, Robert Zawadzki, Andrzej Zun i ksiądz Andrzej Waśko „wodzirej” – z miasta i stanu Nowy Jork; Robert Zegarek, Monika Pawlik-Twal i Paweł Frankowski – ze stanu Connecticut; Krzysztof Kasperski z żoną Magdą i Maksymilian Gradziuk z żoną Patrycją – ze stanu Massachusetts oraz ojciec Bartłomiej Marciniak z Narodowego Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown.

Osoby, które pomagały przy organizacji, otrzymały na pamiątkę wisiorek z takim oto symbolem pielgrzymki

RODZINA BOGIEM SILNA
Pomysł na zorganizowanie pielgrzymki rowerowej zrodził się w mojej głowie w 2014 roku. Kiedy mój tata zachorował na raka w 2015 roku, obiecałem Panu Bogu, że zorganizuję dużą, międzystanową pielgrzymkę rowerową. Wyruszyłem więc tego roku sam, niosąc ze sobą moje intencję – prosząc Pana Boga o opiekę nad chorym tatą. Wyjechałem z mojej parafii Most Sacred Heart of Jesus Church w Wallington, NJ, 18 lipca 2015 r. Poprosiłem księdza o błogosławieństwo i wyjechałem na dwudniową pielgrzymkę. Sam wiozłem na rowerze cały ekwipunek, odmawiałem różaniec, modliłem się, tak samo jak to robimy obecnie. Drugiego dnia dołączyłem do grupy rowerzystów z Manville i wspólnie z nimi dotarłem do Amerykańskiej Częstochowy 19 lipca.
Mój tata odszedł do Pana w dniu św. Krzysztofa, nie cierpiał ani jednej godziny, chorując na raka 40 dni. A ja z pomocą Bożą w 2016 r. zorganizowałem 3-dniową Pierwszą Międzystanową Pielgrzymkę Rowerową, nie przypuszczałem wtedy, że za 3 lata pielgrzymka obejmie 5 stanów i będzie trwała 7 dni. W tym roku pielgrzymi przybyli z 6 stanów, ale pielgrzymka – ze względu na pandemię wirusa – trwała tylko trzy dni. Za rok – mam taką nadzieję – znów będzie normalnie.