Zamaskowane Walentynki w Wallington

1
Uczestników walentynkowego spotkania wita Hanna Ślęzak, prezes zarządu Polskiego Domu Cracovia Manor ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/NOWY DZIENNIK

Walentynki to fajny dzień, na który czekaliśmy z utęsknieniem i wielu z nas z radością go świętowało. Zarząd Polskiego Domu Cracovia Manor w Wallington, NJ zaprosił rodaków na walentynkowe spotkanie.

Impreza rozpoczęła się o godzinie 6 wieczorem. Jej uczestnicy byli elegancko ubrani: panowie na ogół w garniturach, a panie w pięknych sukniach. Każda osoba wchodząca do budynku i na główną salę musiała mieć na twarzy maskę. Zaraz przy wejściu musiała też przejść test – pomiar temperatury. Nie było ani jednej osoby, która by nie przeszła tego testu.

Osoby wchodzące do siedziby Cracovii musiały mieć założone maski na twarzach

Gości powitała Hanna Ślęzak, prezes zarządu Polskiego Domu Cracovia Manor.

– Pomimo pandemii udało nam się zorganizować Walentynki, dzięki czemu wspólnie możemy radować się ze „święta zakochanych“. Mogliśmy zaprosić tylko 150 osób. Chętnych było znacznie więcej. Życzę państwu udanego, pełnego spokoju i dobrych wrażeń spotkania walentynkowego w Cracovii – powiedziała Hanna Ślęzak.

Poprosiła też o przestrzeganie obowiązujących zasad, no bo wciąż żyjemy w okresie pandemii, a więc noszenie masek – nawet w przypadku podejścia do baru czy udania się do toalety – jest konieczne. Jedynie przy stołach, gdzie przecież każdy spożywał posiłek i pił różne napoje, maski były raczej ozdobą.

Krzysztof Rychter każdej osobie wchodzącej na główną salę mierzył temperaturę

Następnie poprosiła o zabranie głosu Zofię Strzałkę, która pełni funkcję seketarza zarządu w The Society of Polish American Travel Agents (SPATA). Jest to organizacja zrzeszająca polonijne biura podróży w USA. Pani sekretarz stwierdziła, że bardzo się cieszy, iż po miesiącach zamknięcia z powodu panedemii koronawirusa otwierają się wreszcie polskie domy. Życzyła wszystkim pięknych Walentynek właśnie w Cracovii i szczęśliwego powrotu do domu. W imieniu SPATA Zofia Strzałka przekazała donację dla Cracovii Manor.

Zofia Strzałka (z prawej), sekretarz zarządu SPATA, życzyła wszystkim pięknych Walentynek i przekazała donację dla Cracovii Manor

Wstęp kosztował 50 dolarów, co naprawdę było niewielką ceną, jeśli popatrzymy na to, co zaoferowano każdemu gościowi. Pięknie przygotowane stoły, oczywiście z walentynkowymi serduszkami, były ustawione z zachowaniem odpowiedniego dystansu. Przy stole zasiadało maksymalnie 8 osób. Gości obsługiwali kelnerzy i kelnerki w odpowiednich, eleganckich strojach. Robili to naprawdę fachowo i z klasą.

Goście siedzą przy stołach. Było co jeść i o czym rozmawiać

Na początek na każdym stole pojawił się appetizer, czyli przystawka. Można było rozkoszować się sałatką jarzynową, pomidorami z serem i bazylią oraz różnego rodzaju wędlinami. Na obiad zaserwowano: pieczone ziemniaki, sałatkę coleslaw (koslo), schab w sosie, pieczone kurczaki i gołąbki. Na deser podano ogromne i pyszne pączki, które przygotowała polska piekarnia na Brooklynie. Oczywiście, każdy mógł sobie zamówić kawę lub herbatę oraz różne rodzaje zimnych napojów. Rozgrzać się i poprawić sobie nastrój można było serwowanym w barze alkoholem.

Jedną z atrakcji spotkania była loteria. Joanna Żórawski otrzymała z rąk Hanny Ślęzak koszyk pełen słodkości

–  Przygotowanie imprezy walentynkowej zajęło nam dużo czasu z prostego powodu: pandemia sprawiła, że nie mamy pełnej załogi, która pracowała w normalnych czasach. A proszę pamiętać, że za tę pracę my, członkowie zarządu, nie pobieramy wynagrodzenia – powiedział „Nowemu Dziennikowi“ Witold Kulesza, menadżer Cracovii Manor. – Musieliśmy rozesłać informacje o tym wydarzeniu, załatwić bilety i zaplecze kuchenne. Musieliśmy też przygotować parking, bo cały był zasypany śniegiem. Wymagało to ogromnego wysiłku wielu osób. Cieszymy się, że impreza się udała, bo nie słyszałem, aby ktokolwiek narzekał. Byliśmy kilka godzin razem. Ludzie potrzebują tego, chcą jak najszybciej wrócić do normalności. Mam nadzieję, że okazji do spotkań będzie więcej. Następna już nie długo – zapraszamy w marcu na Józefinki. Cracovia jest otwarta dla wszystkich – dodał menadżer.   

Na deser na stołach pojawiły się ogromne i pyszne pączki

Uczestnikom tego walentynkowego, a więc wyjątkowego, spotkania czas umilał zespół Vox Polonia w składzie: Ania Serafin – śpiew, Wiktor Ziółkowski – śpiew, DJ Piotr Dziob (który też śpiewał) i skrzypek Aleksy Zawistowski. Wiktor Ziółkowski, który ma świetny głos, zaśpiewał kilka utworów Franka Sinatry i Zbigniewa Wodeckiego. W towarzystwie tego zespołu posiłek smakował wybornie i   rozmowy przy stolikach były bardziej śpiewne.

Zespół Vox Polonia (od lewej: Wiktor Ziółkowski – śpiew, DJ Piotr Dziob, Ania Serafin – śpiew
i skrzypek Aleksy Zawistowski) świetnie umilał gościom czas

– Walentynki są obchodzone 14 lutego, ale my zorganizowaliśmy spotkanie w sobotę, 13 lutego – powiedziała „Nowemu Dziennikowi“ Hanna Ślęzak. – Pięknie grał zespół Vox Polonia, jego członkowie naprawdę dali z siebie dużo. Myślę, że ci, którzy przyszli do Cracovii, byli spragnieni wyjścia z domu, celebrowania tego pięknego „święta zakochanych“ i spotkania się ze znajomymi i przyjaciółmi. Wieczór był wspaniały i pełen pięknych wrażeń, także dlatego, że było wiele nagród. Myślę, że zrobiliśmy dobrą robotę. Od nikogo nie usłyszałam, że coś było nie tak, natomiast usłyszałam wiele podziękowań. Mam nadzieję, że czas zrobi swoje i następne tego typu spotkania będę zwolnione z restrykcji, co pozwoli ludziom lepiej się bawić, no i wreszcie potańczyć. Życzymy wszystkim naszym gościom zdrowia. Proszę też, aby rodacy nas wspierali i częściej do nas przychodzili, bo przecież jest to już jedyny Polski Dom w tym rejonie New Jersey. Powstał w 1935 roku. Jest dużo młodej Polonii i bardzo byśmy chcieli, aby właśnie ci młodzi do tego domu częściej zaglądali. U nas zawsze dbamy o gości i panuje prawdziwa, polska, rodzinna atmosfera – podkreśliła pani prezes zarządu Cracovii Manor.

Kiedy spotkanie walentynkowe już dobiegało końca, pani prezes Hanna Ślęzak zaprosiła wszystkich gości na Józefinki, które można będzie wspólnie świętować w Cracovii Manor w sobotę, 20 marca.