Zarabiając w USA nie dostaniesz kredytu mieszkaniowego w Polsce

0
14

To efekt decyzji Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), zgodnie z którą od lipca 2014 r. klienci indywidualni mogą zaciągać kredyty hipoteczne wyłącznie w walucie, w której uzyskują dochód.

Siłą sprawczą powyższego rozporządzenia jest zmieniona w czerwcu 2013 r. Rekomendacja S, wydana przez KNF, dotycząca dobrych praktyk w zakresie zabezpieczonych hipotecznie ekspozycji kredytowych banków.

Istotną zmianą wynikającą z Rekomendacji S było nałożenie na banki od lipca 2014 r. ograniczenia w udzielaniu klientom detalicznym mieszkaniowych kredytów hipotecznych w walucie, w której kredytobiorcy uzyskują dochód. „Bank powinien udzielać klientom detalicznym kredytów zabezpieczonych hipotecznie wyłącznie w walucie, w jakiej uzyskują oni dochód, także w przypadku klientów o wysokich dochodach” – brzmi zapis w tej rekomendacji.

W przypadku klientów uzyskujących dochód w kilku walutach bank powinien zapewnić zgodność waluty kredytu z walutą, w której kredytobiorca uzyskuje najwyższe dochody, a dla pozostałych walut bank powinien założyć ich potencjalny spadek o 20 proc.

W praktyce oznacza to, że pracując i zarabiając w Polsce nie możemy zaciągnąć kredytu w obcej walucie. Dotyczy to także osób legalnie pracujących i zarabiających za granicą, a chcących spłacać kredyt złotówkowy w Polsce, a więc dotyka m.in. takie grupy zawodowe jak marynarze, konsultanci, informatycy, niektórzy pracownicy naukowi czy pracownicy wyższego szczebla zarządzania pracujący dla firm zagranicznych, albo też mieszkańców terenów przygranicznych mieszkających w kraju, a zatrudnionych poza jego granicą, które to osoby większość dochodów otrzymują np. w euro, dolarach czy frankach.

Takie osoby jednak mogą zaciągać kredyty hipoteczne w walucie kraju, w którym uzyskują udokumentowane dochody. Jednak i to nie jest takie proste. Po pierwsze dlatego, że ofert kredytowych w walutach jest obecnie niewiele na polskim rynku, nie wszystkie banki udzielają obecnie kredytów we wszystkich popularnych walutach – w zasadzie takich banków jest tylko kilka. Co więcej, kredyty walutowe są drogie z powodu stosunkowo wysokich marż w porównaniu z kredytami złotówkowymi, ponieważ ich oprocentowanie jest niekiedy bliskie zeru, co z kolei przy wzroście oprocentowania danej waluty spowoduje wzrost oprocentowania kredytu.

Po drugie, osoby zarabiające za granicą naszego kraju mogą też nie spełniać bardziej rygorystycznych warunków dotyczących zdolności kredytowej i wymogów dotyczących wkładu własnego, które wynikają z przepisów oraz wewnętrznych regulacji poszczególnych banków. Przekładając to na codzienne życie „nie wystarczy” zatrudnić się w Szwajcarii czy Niemczech, aby móc zaciągnąć i spłacać kredyt odpowiednio we franku szwajcarskim czy euro, gdyż można nie mieć w praktyce takiej możliwości.

Rekomendacja S zobowiązała banki już od stycznia 2014 r., aby kwota udzielanego kredytu hipotecznego nie przekroczyła 95 proc. wartości nieruchomości stanowiącej jego zabezpieczenie. Oznacza to dla klientów, że od 2014 r. wkład własny przy zakupie nieruchomości finansowanej kredytem powinien wynosić co najmniej 5 proc.

W kolejnych latach banki zostały zobowiązane na mocy Rekomendacji S do tego, aby kwota kredytu hipotecznego nie przekraczała odpowiednio 90 proc., 85 proc. i 80 proc. wartości nieruchomości, co z punktu widzenia klienta ubiegającego się o kredyt na zakup np. mieszkania będzie się wiązało z koniecznością posiadania środków (wkładu własnego) w kolejnych latach na poziomie odpowiednio 10 proc., 15 proc. i wreszcie w 2017 roku – 20 proc.

Polacy zarabiający za granicą mogą też teoretycznie ubiegać się o kredyt w kraju, w którym są zatrudnieni; problemy mogą wynikać z utrudnień dotyczących zabezpieczenia hipotecznego. Oczywistym jest, że zwykle banki chcą zabezpieczać swoje należności, a więc udzielane klientom kredyty na nieruchomościach zlokalizowanych w kraju prowadzenia swojej działalności. Tak jak banki polskie nie finansują zakupu nieruchomości za granicą, tak bank z siedzibą za granicą – rozpatrując wniosek o kredyt na zakup mieszkania w Polsce – może zażądać dodatkowego zabezpieczenia, np. w postaci posiadanej nieruchomości w swoim kraju.

Dodatkowo, zgodnie z zaleceniami KNF opisanymi w Rekomendacji S, które weszły w życie w 2014 r., bank powinien rekomendować klientom detalicznym okres spłaty kredytu nie dłuższy niż 25 lat. Jednak w przypadku decyzji klienta o dłuższym okresie spłaty bank nie powinien udzielić kredytu na okres dłuższy niż 35 lat. W takich przypadkach zdolność kredytowa będzie wyliczana z uwzględnieniem zdolności kredytobiorcy do uzyskiwania dochodów w całym okresie trwania umowy, a nie tylko na moment zaciągania kredytu.

Autor: PAP