Ze Śląska do Teksasu

82

Ze Śląska przyjeżdża do USA 10-osobowa grupa młodych ludzi. W drodze do Teksasu odwiedzą Nowy Jork i New Jersey. W tej grupie są laureaci corocznego konkursu gwary śląskiej noszącego tytuł "Po naszymu, czyli po śląsku".


Wśród przybyszów z Polski jest ksiądz z archidiecezji katowickiej oraz dziennikarka z Radia Katowice.

Trochę historii

W 1850 roku z terytorium Górnego Śląska wyemigrowało do Ameryki ponad 150 Ślązaków, niekiedy całe rodziny. A stało się to za sprawą księdza Leopolda Moczygemby. Osiedlili się w Teksasie, gdzie założyli kilka miejscowości – z Panną Marią na czele, która jest obecnie najstarszą polską osadą w Ameryce. Dzisiaj w Ameryce żyje ponad 200 tysięcy potomków tych rodzin. Wielu z nich utrzymuje ze sobą kontakty poprzez stronę internetową: Ślązacy w Teksasie – www.SilesianTexans.com.

Po naszymu, czyli po śląsku

Sponsorem tej wyprawy młodych ludzi do Teksasu, która jest nagrodą we wspomnianym konkursie „Po naszymu, czyli po śląsku” jest Fundacja imienia ks. Leopolda Moczygemby (www.FLMFoundation.org), która utrzymuje pomosty pomiędzy Śląskiem i Teksasem.
W czasie kilkudniowego pobytu w Nowym Jorku uczestnicy zobaczą Manhattan, a także odwiedzą redakcję „Nowego Dziennika” i Polskiego Radia USA. Drugiego dnia pobytu spotkają się z Polonią w siedzibie Instytutu Piłsudskiego na Manhattanie.

Ksiądz Franek Kurzaj

To postać wyjątkowa, to motor napędowy działalności Ślązaków w Teksasie, a także w utrzymywaniu aktywnych kontaktów pomiędzy Śląskiem a Teksasem. Jest on założycielem fundacji imienia księdza Leopolda Moczygemby, której celem jest zbieranie funduszy na wspieranie tej działalności.

A ksiądz Franek tak pisze o sobie: Mój bliższy kontakt z „czarnym Śląskiem” zaczął się wtedy, kiedy już jako ksiądz zostałem posłany na placówkę do Bytomia-Bobrka. To tam pokazano mi jak należy żyć z rodziną i Kościołem oraz że nie wolno się wstydzić tego, iż jest się Ślązakiem. W 1986 roku, za sprawą arcybiskupa Alfonsa Nossola, znalazłem się w Teksasie, wśród potomków dziewiętnastowiecznych emigrantów ze Śląska. Już w 1998 r. przyjechałem do Polski z grupą Teksańczyków, czyli potomków tamtych emigrantów ze Śląska, aby mogli oni uczestniczyć w gali konkursu „Po naszymu, czyli po Śląsku” i w ten sposób odnowić te więzy…
To tak w ogromnym skrócie o działalności księdza Kurzaja, człowieka pełnego charyzmy i pasji oraz miłości do śląskich tradycji. Więcej będzie można się dowiedzieć w czasie spotkania z Polonią.

Zapraszamy na spotkanie

Spotkanie z grupą ze Śląska odbędzie się w środę, 30 maja, o godzinie 7 wieczorem w Instytucie Józefa Piłsudskiego na Manhattanie (180 Second Avenue, między 11 i 12 Ulicą, tel. 212-505-9077). Ksiądz Franek, jak się każe nazywać, to wspaniały gawędziarz, który opowie nam o swoich życiu w Teksasie oraz o swoich podróżach po całym świecie. Razem z nim w drodze do Teksasu będzie 10-osobowa grupka młodzieży z Polski, laureatów konkursu wiedzy o Polonii i gwarze śląskiej. Już teraz serdecznie zapraszamy. Więcej informacji pod numerem telefonu: (973) 473-1249. Donacja 7 dol. przy wejściu.

Autor: JDM