Żeglarska noc z mojito

379
Na Barce Roman Filipowski oświadczył się Izabeli Adamowskiej Zdjęcia: JANUSZ M. SZLECHTA

Barka w Moonbeam Gateway Marina – siedziba Polskiego Klubu Żeglarskiego w Nowym Jorku – w sobotę, 17 sierpnia, od godziny 6 wieczorem do 3 rano emanowała światłami i muzyką. Głównie były to rytmy karaibskie i latynoskie. Przybyli członkowie klubu i jego sympatycy, miłośnicy żeglowania i dobrych żeglarskich imprez, aby miło spędzić specjalny wieczór, czyli... „Mojito Night“.

Wiele pań, zgodnie z tradycją tych imprez, pojawiło się w strojach z Karaibów, a przynajmniej nałożyło na siebie ciekawe elementy tych strojów. Panowie starali się paniom dorównać.

Podczas „Mojito Night“ obowiązywały odpowiednie stroje. Na zdjęciu (od lewej): Bożena Rybińska, Anna Karaś, Dorota Turkot; stoją: Krzysztof Trzeciak i Zbigniew Orgacki

Gospodarzami i organizatorami tego wydarzenia byli Elżbieta Ziółkowska i Mieczysław Paszkiewicz. Przygotowali program i pyszne jedzenie oraz czuwali nad tym, aby wszyscy czuli się dobrze i dobrze się bawili.

Nikt nie był głodny, a o pyszne jedzenie zadbali Elżbieta Ziółkowska i Mieczysław Paszkiewicz

Królował oczywiście drink mojito, który serwował Filip Zajda. Okazuje się, że ten młody student, przyszły inżynier w dziedzinie komputerowej, jest nie do zastąpienia w przygotowywaniu tych drinków. Jest to jeden z najbardziej popularnych drinków nie tylko w Nowym Jorku, ale i w wielu krajach Ameryki Południowej i Środkowej, no i wśród żeglarzy. Za miejsce jego narodzin uznaje się stolicę Kuby – Hawanę. Drink robiony jest na bazie białego rumu, a dzięki zawartości mięty i dużej ilości kruszonego lodu jest to orzeźwiający koktajl o słodko-kwaśno-miętowym smaku.

Filip Zajda serwował drinki mojito. Obok niego za barem Mariola Czupryńska, z prawej – Mirosław Popławski

Tego wieczoru za barem uwijali się: Beata Kędzierska, Mariola Czupryńska, Mirek Rogalski, Mirek Popławski i komandor klubu Tomek Skrobecki. Można było też wypić dobre czerwone wino, no i oczywiście polskie piwo Żywiec.

Zabawa była – zgodnie z ocenami wielu uczestników – wspaniała. Po raz pierwszy wszystkich zachęcał do tańca i puszczał odpowiednią muzykę DJ Krzysztof Poliński (do tej pory zawsze czynił to Stefan Stefanowski), a pomagała mu w tym żona Klaudia. Na początek, zgodnie z tradycją, rozbrzmiewały rytmy kubańskie. Przy tej muzyce nogi same rwały się do tańca. A potem muzyka była już bardziej różnorodna, płynęły utwory różnych znanych artystów z całego świata, ale także polskie. Tak więc tańczono przy utworach Neila Sedaki, ale i Piotra Szczepanika, Beatlesów i Czerwonych Gitar… Gdy cała marina była pogrążona już we śnie, to na Barce bawiono się i bawiono… Ostatni goście zeszli z parkietu – zresztą niechętnie – o godzinie 3 rano.

DJ Krzysztof Poliński z żoną Klaudią dbali o to, aby parkiet był pełny

Barwną postacią, która zawsze jest obecna na imprezach żeglarskich na Barce, była Krystyna Chmielewska. „Bardzo lubię to miejsce i tych ludzi, którzy tworzą Polski Klub Żeglarski. Uczestniczę praktycznie we wszystkich imprezach przez ten klub organizowanych – powiedziała „Nowemu Dziennikowi“ pani Krystyna, która przyciągnęła na Barkę kilkoro swoich amerykańskich przyjaciół. – Zawsze spotykam tutaj fajnych ludzi. Jestem z tego klubu ogromnie dumna, bo jest to najlepszy klub żeglarski na świecie!” – dodała.

Krystyna Chmielewska tańczy ze znajomym Amerykaninem. Jak zwykle, przyciągała uwagę swoim strojem

Podczas „Mojito Night“ zdarzyło się coś bardzo ważnego dla dwóch osób. Otóż Roman Filipowski oświadczył się Izie Adamowskiej. „Po raz pierwszy przyjechaliśmy na Barkę na ‚Mojito Night’ w ubiegłym roku. Bardzo nam się to miejsce i to wydarzenie spodobało – powiedział Roman „Nowemu Dziennikowi“. – Tak bardzo, że postanowiłem się oświadczyć swojej dziewczynie właśnie tutaj!”.

Chętnych do tańca było dużo i tańczyli prawie do rana

Pierwsza „Mojito Night“ odbyła się na Barce w 2006 roku z inicjatywy Arka Kwapińskiego – członka Polskiego Klubu Żeglarskiego i jego wieloletniego sponsora. To właśnie Arek organizował i prowadził te fajne imprezy z Elą Ziółkowską aż do roku 2015. Od czterech lat Ela organizuje „Mojito Night“ z Mieczysławem Paszkiewiczem. Pomaga im w tym dzielnie komandor Tomasz Skrobecki i wiele innych osób. „To była wspaniała zabawa, szkoda że… trwała tak krótko – powiedziała „Nowemu Dziennikowi“ Elżbieta Ziółkowska. – Zapraszamy za rok. Już niedługo, bo 23 września, rozpocznie się jesień. Dwa dni wcześniej, 21 września, zapraszamy więc na Barkę na pożegnanie lata, czyli „Noc pod gwiazdami“ – dodała.

***

W sobotę, 24 sierpnia, odbyły się regaty 9/11 Memorial Regatta, organizowane wspólnie przez 9/11 Family Group and My Lighthouse Youth Center of IFC oraz Polski Klub Żeglarski. Spotkanie kapitanów na Barce odbyło się o godz. 10 rano, a regaty rozpoczęły się w samo południe. Każdy mógł w nich wziąć udział, wystarczyło zgłosić się do siedziby Polskiego Klubu Żeglarskiego na Barce: Moonbeam Gateway Marina, 3260 Flatbush Ave., Brooklyn, NY 11234. Inf.: www.zeglarzeny.org.