Zmarł harcmistrz Franciszek Herzog

0
3

„Smutek i pustka po jego osobie wypełnia duma z tego, co po sobie pozostawił. Jako wieloletni hufcowy Hufca Warta, przewodniczący zarządu okręgu, a w szczególności jako zuchmistrz zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii harcerstwa na Wschodnim Wybrzeżu i w całych Stanach Zjednoczonych” – napisał w specjalnym liście hm. Zbigniew Pisański, komendant Chorągwi Harcerzy w Stanach Zjednoczonych. Uroczystości pogrzebowe zmarłego hm. Franciszka Herzoga odbyły się w poniedziałek i wtorek, 6 i 7 lutego. Wystawienie trumny miało miejsce w Mulryan Funeral Home w Glastonbury, CT, a msza żałobna została odprawiona w Church of the Holy Family w Hebron, CT.

Ostatni pokłon złożyło mu wielu harcerzy i harcerek działających w Stanach Zjednoczonych oraz działaczy polonijnych, a nawet konsul generalny RP w Nowym Jorku Maciej Golubiewski. „Był wspaniałym zuchmistrzem i cudowną osobą dla dzieci. Również wiele nauczył nas, starszych instruktorów, jeżeli chodzi o prowadzenie gromad zuchowych oraz kolonii, które sam organizował przez wiele lat” – wspomina Maria Bielska, bardziej znana jako druhna Dzidka.

Hm. Franciszek Herzog urodził się 28 kwietnia 1931 roku w Chorzowie. Podczas II wojny światowej trafił wraz z całą rodziną do Starobielska, skąd – po śmierci ojca w 1940 roku – został wraz z matką i dwoma braćmi deportowany do Kazachstanu. Po śmierci matki i dzięki układowi Sikorski – Majski wydostał się z „nieludzkiej ziemi” i w 1942 roku trafił do specjalnego obozu w Balachadi w Indiach, gdzie wraz z 800 innymi dziećmi spędził czas do końca wojny. Było to możliwe dzięki pomocy finansowej i wsparciu, jakiego polskim sierotom udzielił Jam Saheb Digvijaysinghji, maharadża północno-zachodniego indyjskiego księstwa Nawanagaru. Tam też Franciszek Herzog, jako kilkunastoletni chłopak, wstąpił do harcerstwa.

W 1947 r. wyjechał do Anglii, gdzie w 1956 roku poślubił Kamę Mikucką, która urodziła mu córkę Iwonę. W Anglii bardzo aktywnie działał w harcerstwie, za co otrzymał stopień harcmistrza.

W 1968 roku Herzog przybył do USA i osiedlił się w stanie Connecticut, gdzie znalazł pracę jako inżynier elektryk. Związał się także z ośrodkiem harcerskim w Hartford, CT, gdzie był drużynowym i wieloletnim opiekunem gromady koedukacyjnej zuchów „Szumiący Bór”. W 1974 roku rozpoczął prowadzenie w Palmer, MA, koloni zuchowych Hufca Harcerzy „Warmia”, działającego na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Robił to przez 37 lat, przy czynnym i aktywnym wsparciu żony Kamy oraz współudziale Hufca Harcerek „Podhale” w Palmer, MA. W tym czasie zaszczepił ducha harcerskiego setkom wdzięcznej młodzieży.

W 1984 roku objął funkcję hufcowego „Warmii”, którą pełnił przez 10 lat. Jako hufcowy rozbudował teren określany jako „Bieszczady” w Stamford, VT oraz poprowadził wyprawę hufca na światowy zlot Polskiego Harcerstwa Poza Granicami Kraju, który odbył się w 1994 roku w Anglii. W latach 1996-1998 był przewodniczącym Okręgu Harcerzy na Stany Zjednoczone.

Hm. Franciszek Herzog jest także autorem autobiograficznej książki „Na tułaczym szlaku”, która została wydana w 2006 roku w Lubaczowie w Polsce, gdzie po raz pierwszy zetknął się z harcerstwem. Poza tym rozpoczął i przez wiele lat prowadził „Akcję Wschód”, podczas której zbierał fundusze i wysyłał paczki dla powstającego harcerstwa na Litwie, Białorusi, Ukrainie i Kazachstanie.

Zmarły w piątek Franciszek Herzog dla harcerzy i osób, które go znały, pozostanie w pamięci jako wzór prawdziwego instruktora, zuchmistrza i harcmistrza całkowicie oddanego młodzieży i harcerstwu.

*******************

Podziękowania dla hm. Andrzeja Stachowiaka i druhny Dzidki za pomoc w przygotowaniu depeszy

Autor: WueM