Czas jak rzeka

9

10. rocznica śmierci Czesława Niemena

Dziś gdy ciebie mi brak
I gdy stało się tak,
Że odeszłaś już
I nie wrócisz tu,
Muszę być sam

Że nie wrócisz już wiem,
Czas upływa jak sen,
Zgubiłem twój ślad
I teraz w świat
Pójdę już sam

Do tych słów, pochodzących z jednego z przebojów wyśpiewanych przez Czesława Niemena, piosenki „Wiem, że nie wrócisz”, idealnie pasują dwa inne wersy:
Choć czas jak rzeka, jak rzeka płynie,
Unosząc w przeszłość tamte dni.

Słowa te, z piosenki „Czas jak rzeka”, uświadamiają nam, że czas, o którym często śpiewał Niemen, jest nieubłagany i nie da się go zatrzymać, a przede wszystkim cofnąć. Właśnie minęła kolejna, tym razem okrągła, 10. rocznica śmierci jednego z najważniejszych i najwszechstronniejszych polskich artystów – Czesława Niemena – a mimo to wielu jego fanów nadal nie może uwierzyć, że nie ma go wśród nas. I chyba jest w tym coś z prawdy, ponieważ artyści, a zwłaszcza tacy, jakim był Niemen, mają tę przewagę nad nami, zwykłymi śmiertelnikami, że prócz naszej wdzięczności za ich twórczość pozostają z nami na zawsze, pozostają w piosenkach i muzyce, którą stworzyli. Cieszmy się tą muzyką i dbajmy o to, aby pamięć o Czesławie Niemenie nie zaginęła. I myślę tu nie tylko o takich przebojach, jak: „Dziwny jest ten świat”, „Wspomnienie”, „Czy mnie jeszcze pamiętasz”, „Pod Papugami” czy też „Sen o Warszawie”, ponieważ te wszyscy doskonale znamy, a jako tzw. evergreeny na pewno nie obronią się same. Jednak Niemen był artystą, który prócz przebojów, tworzył utwory trudniejsze w odbiorze, muzykę filmową i teatralną, elektroniczną, a przede wszystkim komponował do poezji najwybitniejszych polskich poetów, starając się przez to rozsławić ich twórczość. To dzięki niemu wiersze wielu poetów, a zwłaszcza Cypriana Kamila Norwida, dotarły do szerokiego grona odbiorców. Utwory takie jak „Jednego serca”, „Kwiaty ojczyste”, a przede wszystkim „Bema pamięci żałobny rapsod” należą do muzycznych perełek.

BIOGRAFIA W PIGUŁCE
Czesław Niemen urodził się 16 lutego 1939 roku w Starych Wasiliszkach (obecnie Białoruś) jako Czesław Juliusz Wydrzycki. Nazwisko zmienił w początkowym okresie swojej kariery muzycznej, by było łatwiejsze do wymówienia dla cudzoziemców. Niemen muzyką interesował się od dziecka, udzielał się w szkolnym oraz kościelnym chórze, grał także na organach w kościele w swojej rodzinnej miejscowości. W pierwszej połowie lat 50. rozpoczął edukację w szkole muzycznej, z której jednak został wyrzucony. Kontynuował ją następnie w Gdańsku, gdzie pod koniec lat 50. był przesiedlony. Tam też zaczął angażować się w działalność studenckich teatrów i kabaretów, a także występować w różnych klubach. W 1958 poślubił Marię Klauzunik, dwa lata później na świat przyszła jego pierwsza córka Maria. Małżeństwo to przetrwało do roku 1971. Z kolei cztery lata później Niemen ożenił się drugi raz, ze znaną modelką Małgorzatą Krzewińską, z którą miał dwie córki Natalię oraz Eleonorę. Swoją muzyczną karierę rozpoczął w 1962 roku, odnosząc duży sukces na Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie; dzięki temu został zaproszony do współpracy z zespołem Czerwono-Czarni. Po odniesieniu kolejnych sukcesów podczas różnych konkursów wokalnych zaczął występować z zespołem Niebiesko-Czarni. W 1963 wystąpił na I Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, gdzie trzy lata później zdobył pierwsze wyróżnienie. Na początku 1964 roku Niemen skomponował wielki przebój „Czy mnie jeszcze pamiętasz”, który do swojego repertuaru – z niemieckim tekstem własnego autorstwa – włączyła także Marlena Dietrich. Artysta mając w latach 60. problemy z uzyskaniem w Polsce tzw. weryfikacji na piosenkarza, której dokonywała specjalna komisja – a w związku z tym miał problem z występami – rozpoczął koncertowanie poza granicami kraju. Szybko zyskał popularność m.in. w Niemczech, Francji, Jugosławii i wielu innych europejskich państwach, zdobywając przy okazji sporo nagród podczas zagranicznych konkursów, jak np. na festiwalu w Rennes. W tym czasie jego piosenki stawały się przebojami w zagranicznych rozgłośniach, prezentowało je nawet legendarne Radio Luxemburg. W 1967 roku Czesław Niemen założył zespół Akwarele, z którym – już po otrzymaniu certyfikatu artystycznego w Polsce – ponownie wystąpił na festiwalu w Opolu. Zaprezentował wtedy m.in. swój protest song, piosenkę „Dziwny jest ten świat”, dzięki której przyznano mu Nagrodę Specjalną Przewodniczącego Komitetu ds. Polskiego Radia i Telewizji oraz zdobył ogromną popularność w kraju. Album pod takim samym tytułem sprzedał się wówczas w liczbie ponad 600 tysięcy egzemplarzy, a artysta otrzymał pierwszą w swojej karierze Złotą Płytę. Czesław Niemen przez cały czas koncertował także poza granicami kraju, zdobywając tam coraz większą popularność i kolejne nagrody, m.in. wyróżnienie na targach MIDEM w Cannes, Złotą Różę w Montreux oraz Bratysławską Lirę. W latach 70. zaczął skłaniać się w kierunku muzyki progresywnej i psychodelicznej. Z kolei w latach 80., ze względu na stan wojenny, wycofał się z aktywnego życia artystycznego; tworzył jednak dużo muzyki filmowej i teatralnej. Załamany sytuacją, jaka nastąpiła w latach 90., kiedy to w Polsce rozkwitło piractwo wydawnicze, prawie całkowicie zrezygnował z publikowania swojej muzyki, cały czas tworząc ją we własnym studiu nagraniowym. Rozgoryczenie z tego powodu wyrażał w felietonach publikowanych w magazynie „Tylko Rock”. Ostatnią studyjną płytę pt. „Spodchmurykapelusza” Niemen wydał w 2001 roku i był to w pełni autorski album, płyta w całości nagrana przez muzyka, który dodatkowo zaprojektował także jej okładkę i grafiki, znajdujące się we wkładce do płyty. Czesław Niemen zmarł 17 stycznia 2004 roku w Warszawie.

DZIWNY CZY PIĘKNY JEST TEN ŚWIAT?
Piosenka „Dziwny jest ten świat”, polski przebój wszech czasów i główna wizytówka muzyczna Niemena, już po pierwszym wykonaniu podczas opolskiego festiwalu w 1967 roku została okrzyknięta protest songiem i nieoficjalnym hymnem kontestującej polskiej młodzieży końca lat 60. Z kolei jej autor – Czesław Niemen – szybko zyskał określenie przywódcy hipisowskiego buntu młodzieży przeciw dorosłym, a zwłaszcza przeciwko światu pełnego ludzkiej krzywdy, zła i nienawiści. Wymowę tej piosenki dodatkowo podkreślał specyficzny i niepowtarzalny sposób, w jaki została wówczas wykonana – z krzykiem i piskiem – przez charyzmatycznego wokalistę. Nigdy wcześniej na opolskiej scenie nie pojawiła się piosenka z tak wymownym tekstem i wyjątkowo ekspresyjnym wykonaniem. Artysta wyraził w niej to, co czuł, co widział i z czym się nie zgadzał:
Dziwny jest ten świat,
gdzie jeszcze wciąż
mieści się wiele zła.
I dziwne jest to,
że od tylu lat
człowiekiem gardzi człowiek.

Wyraził w niej także nadzieję, że wszystko można zmienić, i bardzo w to wierzył, prawie do końca swoich dni. Podał nawet wskazówkę, co należy zrobić, by uleczyć świat:
Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
i mocno wierzę w to,
że ten świat
nie zginie nigdy dzięki nim.
Nie! Nie! Nie!
Nadszedł już czas,
najwyższy czas,
nienawiść zniszczyć w sobie.

Niestety, nigdy nie było mu dane przekonać się, że świat jednak posłuchał jego sugestii, że chociaż trochę się zmienił na lepsze. Artysta czekał na tę chwilę, bowiem chciał w końcu napisać ripostę do tego wielkiego przeboju, piosenkę „Piękny jest ten świat”. Na spotkaniu przed wydaniem swojej ostatniej studyjnej płyty „Spodchmurykapelusza” ze smutkiem opowiadał: „Trzydzieści lat przymierzam się do piosenki pt. ‘Piękny jest ten świat’ i proszę mi wierzyć, że nie mogę tego do końca zrealizować. I za każdym razem, gdy się za to zabieram, nic mi nie wychodzi, ponieważ stwierdzam jedną rzecz – niestety, dość przykrą – stwierdzam, że, owszem, świat jest piękny, bo ja to widzę, natomiast my jesteśmy brzydcy. I nawet jeżeli ludzi dobrej woli jest więcej – w co zaczynam powoli wątpić – to są oni bardzo bierni, natomiast ta brzydka mniejszość tak obrzydza nam życie, że nie jestem w stanie nic radosnego i beztroskiego napisać. Tak więc stwierdzam, że świat nadal jest dziwny, niestety”.

GWIAZDA ŚWIATOWEGO FORMATU
Czesław Niemen był artystą nietuzinkowym. Obdarzony był głosem o szerokich możliwościach intonacyjnych oraz posiadał bardzo szeroką skalę wokalną. Był wokalistą, multiinstrumentalistą, kompozytorem, felietonistą, poetą, grafikiem i malarzem. Niejednokrotnie w różnego rodzaju plebiscytach zdobywał tytuł najpopularniejszego i najlepszego wokalisty w Polsce. Były jednak i takie czasy, w których z niego szydzono, pogardzano nim, a nawet w niektórych mediach podawano nieprawdziwe informacje na jego temat. Nie załamywał się wtedy, wszystko przyjmował z pokorą, ponieważ miał swoją klasę i doskonale wiedział, jaka jest jego wartość. „Gdyby tworzył w Ameryce, byłby światową gwiazdą, ale że nie chciał opuścić na stałe Polski, nie udało mu się tego osiągnąć – stwierdził Jan Wiśniewski, były menedżer Niemena, mieszkający od wielu lat w Jersey City, NJ. – Mógł robić karierę za granicą, ponieważ były takie propozycje, przebywał i nagrywał w wielu krajach, również w Stanach Zjednoczonych dla CBS-u. Wszyscy jednak stawiali warunek, że musi przeprowadzić się do danego kraju, a Czesław tak kochał polską ziemię i przyrodę, że gdy wracał do kraju, to niejednokrotnie ze łzami w oczach mówił: ‘Jakbym mógł opuścić tą piękną ziemię’” – wspominał Wiśniewski, podkreślając, że jego zdaniem takiego artysty jak Niemen na pewno już nigdy nie będzie. Były menedżer Czesława Niemena zdradził także, że należy on do osób, które ciągle nie mogą uwierzyć, że artysta ten odszedł od nas tak dawno. „Mimo dziesięciu lat od jego śmierci wciąż nie mogę uwierzyć, że Czesława nie ma już wśród nas – mówi Jan Wiśniewski. – Odczuwam to zawsze, gdy jestem w Warszawie. Niestety, nie ma mnie już kto odebrać z lotniska, co miał w zwyczaju robić Niemen. Nie opowiada mi już o nowych pomysłach i nie śpiewa tworzonych właśnie piosenek. Wtedy myślę jednak, że Czesław gdzieś wyjechał” – twierdzi Wiśniewski, i dodaje, że bardzo często zdarza mu się spotykać z artystą w swoich snach i prowadzić z nim długie dyskusje na temat muzyki oraz koncertów.

Autor: Wojtek Maślanka