Poruszający film Polki na festiwalu w New Jersey

"Ryby biednych dla zwierząt bogatych"

209
Kadr z filmu "Stolen Fish"

Film dokumentalny absolwentki Szkoły Filmowej Andrzeja Wajdy – Gosi Juszczak "Stolen Fish. Kiedy zabraknie ryb", prezentowany będzie na New Jersey International Film Festiwal w dniach od 5 do 12 czerwca br.

30-minutowy film nakręcony został w Gambii, najmniejszym i jednym z najbiedniejszych krajów Afryki. To narracyjny i poetycki dokument, który dotyka tematów globalnych. Ryby stanowią w Gambii główne źródło utrzymania i białka dla lokalnej społeczności, ale stają się towarem trudno dostępnym. Wszystko przez masowe połowy ryb dokonywane przez chińskie fabryki, które wyławiają wszelkie morskie stworzenia – ryby, krewetki, delfiny – przerabiają je na karmę dla zwierząt hodowlanych i sprzedają w Europie i Chinach. “Wykorzystują ryby biednych ludzi do karmienia zwierząt dla bogatych” – mówi aktywista gambijski w pierwszych kadrach filmu.

Komercyjne połowy zaburzają morski ekosystem u wybrzeży Gambii, zabierając lokalnej społeczności źródło utrzymania. “Kiedyś stojąc na brzegu widać było jak ryby skaczą nad powierzchnią wody, ale dzisiaj już się tego nie zobaczy” – mówi Abou, jeden z bohaterów i dodaje, że jedna łódź chińska w ciągu dnia łowi tyle ryb co 30 łodzi gambijskich rybaków w ciągu miesiąca.

Kadr z filmu

W filmie Abou, Paula i sprzedająca ryby Mariama opowiadają o pojawiających się wyzwaniach, trudach codziennego życia oraz próbach utrzymania rodziny poprzez emigrację do Europy, w drodze na którą wielu Gambijczyków ginie, albo jest aresztowanych.

Juszczak pokazuje bolączki wynikające z neo-kolonializmu, który niesie niespełnione obietnice nowych dróg, miejsc pracy, i zmusza mieszkańców tego biednego kraju do migrowania do Europy w poszukiwaniu pracy. Pokazuje też walkę ludności, która chce zmian. “W Gambii, Chińczycy mają więcej praw niż my. To z powodu pieniędzy, które płacą naszemu rządowi. Ale do nas te pieniądze nie dochodzą, nie wiemy na co są wydawane” – mówi Abou.

***
“Świat współzależności, naczyń połączonych. Tak, mamy coś wspólnego z odległymi krajami globalnego Południa – i to niemało. Małgorzata Juszczak zrobiła o tym znakomity film „Stolen Fish”” – pisze w recenzji Artur Domosławski.

Małgorzata Juszczak. Foto: Archiwum reżyserki

Gosia Juszczak, Polka obecnie mieszkająca w Hiszpanii, mówi, że na pomysł nakręcenia tego filmu wpadła podczas spotkania ze znajomymi “przy piwie”, gdzie znajomy gambijski aktywista opowiedział jej o problemach z jakimi zmaga się Gambia. “Mieszkam w Madrycie, w dzielnicy Lavapies, która mocno się gentryfikuje. Pojawiają się migranci z Zachodniej Afryki. Zaangażowanie się w to środowisko okazało się naturalnym krokiem dla mnie” – pisze reżyserka.

Opowiada, że przy okazji kręcenia filmu spędziła kilka tygodni w Gambii, rozmawiając z mieszkańcami i aktywistami, którzy walczą o międzynarodową pomoc. Odwiedziła domy, porty oraz wioski. “Było wiele radosnych momentów, ale też wyzwań. Najważniejsze jednak, że spotkaliśmy odważnych ludzi, którzy zaprosili nas do swojego życia i podzielili się swoimi doświadczeniami” – pisze Juszczak.

***
Chińscy inwestorzy dokonują masowych połowów u wybrzeży Gambii od trzech lat. Gosia Juszczak jest pierwszą, która obrazuje problemy, do jakich ta działalność gospodarcza prowadzi. Swym filmem chce zwiększyć świadomość Europejczyków i uczulić ich na to społeczne skutki globalizacji. “Temat ten zaczyna wychodzić na światło dzienne. Stąd teraz jest dobry moment na pokazywanie tego filmu. Jako pierwszy dokument na ten temat, mam nadzieję, że stanie się narzędziem w rękach Gambijczyków i innych narodów zachodnioafrykańskich, którzy sprzeciwiają się pozbawianiu ich surowców, wzbudzi dyskusję wśród Europejczyków oraz pytania dotyczące naszych modeli konsumpcyjnych” – mówi reżyserka.

“Ten film ma tylko 30 minut – zbyt mało, żeby zawrzeć w nim wszystkie moje refleksje, to czego się nauczyłam i niuanse tego, czym jest migracja dla Gambijczyków. Poznanie rodzin, które pokładają nadzieje w swoich synach migrujących w świat i marzących o tym, żeby wyciągnąć swoich bliskich z biedy, mocno zmieniło moją perspektywę” – mówi Juszczak, która już pracuje, jakby nad drugą częścią filmu. Dokumentuje losy migrantów z Zachodniej Afryki przybywających na Wyspy Kanaryjskie. Tam dotarł jeden z bohaterów “Stolen Fish” – Abou.
***
“Stolen Fish” to nie jej pierwsze dzieło dotykające kwestii społecznych, migracji i granic. Dokument “Videonotes: Ethnoligue” poświęciła wielokulturowej amatorskiej drużynie piłkarskiej, a “Cargo Women of Melilla” – niewolniczej pracy Marokanek na południowej granicy EU.
Film “Stolen Fish” miał swoją światową premierę na Sheffield Doc/Fest i znalazł się w rankingu Magazynu “VICE” jako jeden z 10 najbardziej radykalnych filmów festiwalu. Otrzymał nagrodę za najlepszy film krótkometrażowy na Livable Planet film Festival w San Francisco, wyróżnienie na festiwalu Afrykamera i doczekał się obszernej recenzji w hiszpańskim “El Pais”. Był pokazywany na festiwalach m.in. w Polsce, Hiszpanii, Turcji, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Kamerunie. W najbliższych miesiącach ma być zaprezentowany na 20 innych festiwalach, w tym na nowozelandzkim DocEde, gdzie jest nominowany do kwalifikującej się do Oskarów nagrody za najlepszy krótki metraż.
***
Tegoroczny festiwal Filmów Międzynarodowych w New Jersey odbędzie się w trybie wirtualnym. Więcej na temat festiwalu: www.njfilmfest.com, (848) 932-8482, [email protected], [email protected]