Cena prawdy i przestrogi

181
FOTO: Przemek Cebula

Od 75 lat Polska dba o pomniki pamięci ofiar największego ludobójstwa na świecie – niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych. Finansowanie na ich utrzymanie pochodzi w głównej części ze środków polskiego budżetu. Nie inaczej jest w przypadku walki o prawdę historyczną, na którą polskie instytucje wydają miliony złotych rocznie.

To, co Niemcy zgotowali Polakom i członkom innych narodowości na terenie naszego kraju podczas okupacji, nie powinno nigdy się wydarzyć. To jedna z najbardziej wstydliwych kart w historii ludzkości. Każdego roku przypominają nam o tym ocaleni z obozów zagłady, którzy wspominają ten najtrudniejszy w ich życiu czas.
Rocznica wyzwolenia największego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau to być może nieodpowiedni moment, by mówić o pieniądzach, ale bez pieniędzy ten pomnik setek tysięcy zamordowanych tam osób zniszczałby i został zapomniany. By do tego nie doszło, Polacy z olbrzymią pieczołowitością dbają o niego, jednocześnie przekazując następnym pokoleniom przestrogę i pamięć, by nigdy już nie doszło do tak strasznego ludobójstwa. Na myśl przychodzą pytania o to, kto powinien płacić zarówno za utrzymanie muzeum, jak i za działania odkłamujące historię, w których Polacy są bezpodstawnie mieszani w hitlerowskie zbrodnie. Ocalały z Holokaustu Edward Mosberg uważa, że to Niemcy powinni ponosić koszty utrzymania byłych obozów koncentracyjnych. Ponadto powinni też zapłacić odszkodowania Polakom, którzy stracili tam rodziny i sami byli w obozach. Mosberg powiedział, że „za wszystko” obwinia Niemców. „Gdyby oni nie głosowali w trzydziestym którymś roku na Hitlera, nie byłoby NSDAP, nie byłoby obozów koncentracyjnych i obozów zagłady i nie byłoby tych morderstw. Dlatego uważam, że Niemcy powinni płacić za utrzymanie tych obozów w Polsce, to jest bardzo kosztowne. I również powinni, w moim pojęciu, zapłacić odszkodowanie Polakom, którzy potracili rodziny i byli w obozach” – dodał. Edward Mosberg podkreślił, że jego obowiązkiem jest mówienie o Holokauście, żeby nie został zapomniany. Wielu ludzi w USA nie słyszało o obozach koncentracyjnych i o Holokauście, więc dla pamięci jego rodziny i ludzi, którzy zostali zamordowani przez Niemców, musi o tym mówić. „Moja matka została zamordowana w Oświęcimiu w 1944, w Bełżcu straciłem 16 członków rodziny – wymienia. – Nie wolno nam zapomnieć. Gdybyśmy zapomnieli, to tak, jakbyśmy zabili tych ludzi jeszcze raz” – zaznaczył. Edward Mosberg był więźniem niemieckich obozów w Płaszowie i Mauthausen. W momencie wybuchu II wojny światowej miał 13 lat.
Na pochwałę zasługują zarówno osoby prywatne, jak i instytucje, które przekazują środki na Fundację Auschwitz-Birkenau. W tym roku na terenie Muzeum Auschwitz upamiętniono Londyn, który wsparł finansowo fundację. Nazwa miasta znalazła się na jednej z siedmiu tablic honorujących ofiarodawców – w tym Polskę, Niemcy, USA i Wielką Brytanię, w sumie ponad 30 państw i darczyńców indywidualnych. Władze miasta przekazały organizacji 300 tysięcy funtów, czyli około półtora miliona złotych. Londyn to trzecie miasto, które wsparło fundację. Wcześniej zrobiły to władze Paryża i Boulogne-Billancourt. W tegorocznych obchodach rocznicowych wziął udział burmistrz Londynu Sadiq Khan, który napisał w wydanym wcześniej oświadczeniu: „Holokaust był jednym z najczarniejszych okresów w ludzkiej historii, nie wolno nam nigdy zapomnieć zbrodni, jakie wtedy popełniono”.
Fundacja Auschwitz-Birkenau istnieje od 2009 roku. Finansuje między innymi prace konserwatorskie oraz działania, które umożliwiają zachowanie wszystkich autentycznych pozostałości po byłym niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz.

Miejsca takie jak Muzeum Auschwitz-Birkenau służą nie tylko Polakom czy Żydom, którzy pielęgnując je dbają w ten sposób o pamięć zamordowanych przodków. To coś więcej niż mogiła tysięcy ludzi – to przestroga dla całego świata i apel milczących murów – świadków ludobójstwa – o opamiętanie kolejnych pokoleń. Nie możemy pozwolić na to, by kiedykolwiek jeszcze raz człowiek człowiekowi sprawił taki okrutny los. Cena prawdy i przestrogi to koszt, który powinien ponieść cały świat, a nie tylko kraj, w którym zbrodniarze urządzili piekło na ziemi.