Jaka jest Polonia amerykańska?

71

Przez ostatnie lata można zauważyć pewien wzrost zainteresowania Polonią amerykańską nie tylko w mediach, lecz także w środowiskach rządowych w Polsce. “Raport o sytuacji Polonii i Polaków za granicą” przygotowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w 2009 roku pokazał, że wreszcie w kraju zdano sobie sprawę, że Polonia powinna być traktowana jako potencjał, który trzeba zacząć wykorzystywać.

Jednak opis Polonii amerykańskiej w danym raporcie nie jest aż tak szczegółowy, jak mógłby być. W świetle, nadal powszechnych w Polsce, negatywnych stereotypów o Polonii w USA, warto zadać sobie pytanie, jaka naprawdę jest polska diaspora w Ameryce. Odpowiedź na to pytanie nie tylko może pomoc Polsce lepiej zrozumieć Polonię, zadać kres negatywnym stereotypom, ale także pomóc w budowaniu fundamentów do przyszłej współpracy oraz pomóc w wyborze najbardziej skutecznej strategii działania w ramach wykorzystania potencjału Polonii na rzecz polskiej racji stanu. Spis ludności, chociaż bardzo pomocny, nie jest w stanie nakreślić pełnego obrazu Polonii. Poza kilkoma interesującymi statystykami, jak wykształcenie, pozycja zawodowa, dochody czy miejsce zamieszkania, spis nie jest w stanie rzucić światła na polityczne preferencje, opinie o polonijnym środowisku czy źródłach wiedzy o Polsce i Polonii wśród Polaków mieszkających w USA.

Taką możliwość daje jednak przeprowadzony przez Instytut Piast (Piast Institute; www.piastinstitute.org) w 2009 roku sondaż internetowy Polonii amerykańskiej. Internetowy kwestionariusz opracowany przez instytut dotarł do ponad 1400 osób w 44 stanach. Tak dużą liczba respondentów udało się uzyskać poprzez promocję w mediach amerykańskich i polonijnych, zarówno tych tradycyjnych, jak radio, gazety i magazyny, ale również poprzez promocję w nowych środkach masowego przekazu, jak portale internetowe, fora, podcasty czy serwisy społecznościowe. Oczywiście rezultatem tego typu strategii jest fakt, że respondenci nie mogą być uważani za “statystyczną Polonię”, a bardziej za “zainteresowaną Polonię”, gdyż sondaż dotarł tylko do osób, które już w jakiś sposób były zaangażowane w życie Polonii. Niemniej jednak rezultaty sondażu są bardzo ciekawe i pozwalają nam odpowiedzieć, choćby tylko częściowo, na pytanie, jaka jest Polonia w USA.

Na początek trochę informacji ze spisu ludności. Ze statystyk American Community Survey z lat 2005-2009 wynika, że w USA żyje 9 998 211 osób polskiego pochodzenia, czyli 3,3 proc. ludności całego kraju. Jednak aż 81 proc. Polonii żyje tylko w 15 stanach (w kolejności Nowy Jork, Illinois, Michigan, Pensylwania, New Jersey, Wisconsin, Kalifornia, Floryda, Ohio, Massachusetts, Connecticut, Teksas, Minnesota, Indiana oraz Maryland). Z prawie 10 milionów, tylko około 538 000 urodziło się w Polsce, czyli około 5,4 proc. Polonii.

Sondaż Instytutu Piast pokazuje inny wymiar Polonii. W przeciwieństwie do liczb spisu ludności, aż 35 proc. respondentów nie urodziło się w USA. Tylko 1,4 proc. ankietowanych przyznało się do pobytu w kraju nielegalnie oraz aż 74 proc. posiada wyższe wykształcenie. Chociaż ponad 77 proc. należy do Kościoła rzymskokatolickiego (procentowo mniej niż w Polsce), ponad 11 proc. nie ma preferencji religijnych.

Jeśli chodzi o politykę, Polonia generalnie jest bardziej konserwatywna niż liberalna (44 proc. deklaruje przynależność do konserwatyzmu podczas gdy 33 proc. deklaruje się liberałami, 23 proc. plasuje siebie gdzieś po środku politycznego spektrum). Jednak jeśli chodzi o poparcie dla partii politycznych, zdecydowanie większa liczba respondentów preferuje demokratów (36,5 proc.) niż republikanów (26,1 proc.). Aż 33 proc. to wyborcy niezależni, podczas gdy reszta preferuje niszowe partie.

Poprzednie badania Instytutu Piast pokazują zmianę preferencji wyborczych pomiędzy wyborami prezydenckimi w 2004 i 2008 roku. W 2004 roku 47,9 proc. wyborców polonijnych głosowało na George’a W. Busha, podczas gdy 47,1 proc. oddało głos na demokratę Johna Kerry’ego. Aż 5 proc. głosów zostało oddanych na kandydatów niezależnych. W 2008 roku, sondaż pokazuje ponad 52 proc. respondentów głosujących na Obamę, prawie 42 proc. głosów na Johna McCaina oraz prawie 6 proc. głosów na kandydatów niezależnych. Te liczby sugerują iż wyborcy polskiego pochodzenia są zdecydowanie bardziej skłonni do oddania głosu na kandydata niezależnego niż statystyczny Amerykanin.

Większość respondentów (prawie 58 proc.) uważa, że Polacy jako grupa etniczna nie jest traktowana z takim respektem ze strony amerykańskiego społeczeństwa jak inne grupy etniczne, co przejawia się negatywnymi stereotypami w mediach oraz w popkulturze oraz nieprawdziwymi interpretacjami historycznymi (mowa o “polskich obozach koncentracyjnych”). Połowa respondentów (50,3 proc.) odczuła dyskryminację na tle etnicznym na własnej skórze.
Prawie połowa respondentów mówi dobrze w języku polskim. 66 proc. było w Polsce przynajmniej 3 razy, z czego aż 80 proc. po roku 2000.

Trzy czwarte respondentów (76 proc.) deklaruje przynależność do polonijnej organizacji, jednak 31 proc. z nich deklaruje brak jakiejkolwiek aktywności w jej szeregach. Reszta ankietowanych jest bardziej zaangażowana w działalność polonijną.

Badania Instytutu Piast pokazują również, że Polonia amerykańska jest technologicznie zaawansowana. Większość respondentów deklaruje działalność na internetowych serwisach społecznościowych (57,2 proc.). Prawie 36 proc. ankietowanych preferuje internet jako źródło wiedzy o Polsce i Polonii (więcej niż prasa drukowana, telewizja czy radio).

Zapytani o najważniejsze wyzwania stojące przed Polonią, ankietowali wskazali na kultywowanie polskiej kultury i języka (18,1 proc.), większą efektywność polityczną (13,7 proc.), próbę wprowadzenia elementów nowoczesnej polskości w tożsamość polonijną (11,7 proc.) oraz większą aktywność polityczną osób polskiego pochodzenia (11,2 proc.). Ponad 8 proc. respondentów wskazało na potrzebę reform wśród istniejących organizacji polonijnych oraz na potrzebę stworzenia nowych instytucji. Niespełna 8 proc. ankietowanych wymienia także lepsze relacje pomiędzy Polonią a Polską, jako ważne wyzwanie społeczności polonijnej.

Jeśli chodzi o najważniejsze wartości polonijne, ankietowani wskazali na ważną rolę rodziny w życiu (18,1 proc.), katolicką wiarę (13,6 proc.), wyjątkowość polskiej kultury oraz historii (12,6 proc.), dumę z polskiego pochodzenia (12,1 proc.), honor (10,9 proc.) i przywiązanie do idei wolności (10,8 proc.). Warto dodać, że to respondenci urodzeni w USA wykazują większą dumę z polskiego pochodzenia niż ankietowani urodzeni w Polsce.
W sprawie relacji pomiędzy USA a Polską najwięcej ankietowanych (32 proc.) uważa, że sprawą priorytetową jest kwestia zniesienia wiz dla Polaków. 27 proc. respondentów wskazuje na współpracę gospodarczą pomiędzy oboma krajami, a 16 proc. wymienia wymiany studenckie i współpracę na tle kulturowym. 11 proc. ankietowanych chce więcej współpracy militarnej oraz wywiadowczej, podczas gdy tylko 9 proc. uznaje budowę w Polsce tarczy antyrakietowej jako priorytet. 

Jak mówił niedawno minister Sikorski: “Nie zapominamy przy tym, że nasi rodacy będą silnym partnerem tylko wówczas, gdy silna będzie ich pozycja w krajach, w których żyją”. Na razie Polonia ma potencjał, które tak naprawdę nie zaczął jeszcze być wykorzystywany. Jak piszą Piotr Wołejko wraz z Janem Barańczakiem (autorzy pracy pod tyt.: “Manifest realistyczny. Strategia polskiej polityki zagranicznej na XXI w.”) choć Polonia powinna być istotnym narzędziem prowadzenia polskiej polityki zagranicznej, w chwili obecnej siła polskiego lobby w Waszyngtonie jest bliska zeru.

Wyniki sondażu malują obraz Polonii nowoczesnej, wykształconej, zamożnej, oraz dumnej ze swojego pochodzenia. Wydaje się, że Polonia dysponuje potencjałem, który może nie tylko pomóc wspierać strategicznie polskie interesy na Kapitolu, ale również pomóc zmienić obraz Polski w oczach przeciętnego Amerykanina, który nadal nierzadko ma wyobrażenie o Polsce jako o kraju zacofanym, biednym i szarym. Potencjał Polonii pokazuje chociażby fakt, że prawie półtora tysiąca osób wzięło udział w niekrótkim internetowym sondażu Instytutu Piast (mającym 49 pytań). O wiele bardziej imponujące są rezultaty petycji Fundacji Kościuszkowskiej w sprawie obecności sformułowania “polskie obozy koncentracyjne” w amerykańskich mediach. Ponad 230 000 osób w USA i Polsce podpisało się pod internetową petycją polonijnej organizacji. Zaangażowanie takiej ilości ludzi przyniosły natychmiast rezultaty. Giganci amerykańskiej prasy, jak “New York Times” czy “The Wall Street Journal” już obiecali poprawę.

Do promocji strategicznych interesów RP w USA potrzeba nie tylko pieniędzy, ale również dobrze przemyślanej strategii. Raport Instytutu Piast powinien pomóc w opracowaniu takiej strategii, gdyż pokazuje on jak tak naprawdę wygląda Polonia od środka. Ale strategia po stronie polskiej to nie wszystko. Aby promować Polskę piękną, prosperującą i nowoczesną, potrzeba znającej tej Polski Polonii. Na chwilę obecną nie wszystkie polonijne organizacje są przygotowane do tego typu działalności, co też odzwierciedlają wyniki sondażu. Niektóre organizacje nie nadążają za zmieniającą się Polską i Polonią i nie spełniają oczekiwań ludzi, którzy chcą działać w polonijnym środowisku, pozostawiając ich sfrustrowanych i zawiedzionych Polonią. Prawda jest taka, że kółka towarzyskie nigdy nie zmienią się w prężne lobby.

Aby osiągnąć konkretne rezultaty, jak zniesienie wiz czy poprawienie wizerunku Polski w USA, potrzeba zatem zmian w stosunkach na linii Polonia amerykańska – Polska. Miejmy nadzieję że te zmiany nastąpią, gdyż jak pokazują wyniki sondażowe, w chwili obecnej potencjał Polonii jest marnowany.

Dominik Stecuła jest pracownikiem Instytutu Piast w Detroit i współautorem wydanej niedawno publikacji “Polish Americans Today”, opartej na rezultatach opisanego wyżej sondażu. Autor jest dostępny pod adresem [email protected] Kopie raportu są dostępne pod adresem: [email protected].

Autor: DOMINIK STECUŁA