List dwudziestu dwóch

8

Wyraźnie nerwowy nastrój zapanował w stolicach byłych państw komunistycznych, skoro 22 przedstawicieli elity władzy tego regionu wystosowało list do prezydenta Baracka Obamy z przypomnieniem o ich interesach.

Wyraźnie nerwowy nastrój zapanował w stolicach byłych państw komunistycznych, skoro 22 przedstawicieli elity władzy tego regionu wystosowało list do prezydenta Baracka Obamy z przypomnieniem o ich interesach.

A zaniepokojenie spowodowały rozmowy prezydenta USA z przywódcami Rosji. Barack Obama wprawdzie niczego w Moskwie nie obiecywał, ale sam fakt, że nie potwierdził woli ukończenia projektu tarczy antyrakietowej, wzbudził obawy, iż Stany Zjednoczone gotowe są do daleko idących ustępstw w imię poprawy stosunków amerykańsko-rosyjskich.
Tymczasem, ostrzegają sygnatariusze listu, w tym m.in. byli prezydenci Polski Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, imperialne ambicje Moskwy bynajmniej nie uległy zmianie, a zmieniły się jedynie metody, jakimi dąży ona do zdominowania Europy Środkowej i Wschodniej. Już nie podbój militarny, ale wojna gospodarcza stanowi główny oręż walki o podporządkowanie sobie danych terenów: szantaż paliwowy, politycznie motywowane inwestycje, cyberterroryzm, wspieranie (łącznie z militarnym) secesjonistycznych sił w byłych republikach, ofensywa dyplomatyczna, mająca oddzielić Europę Zachodnią od Stanów Zjednoczonych, a także wprowadzenie podziału w samej Europie, w tym zwłaszcza, aby Zachód zdystansował się od nowych państw członkowskich, jako "kłopotliwych" albo "awanturniczych" czy mogących ściągnąć niebezpieczeństwo na kontynent.
Po ten ostatni oręż sięgnięto, aby storpedować projekt budowy elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i w Czechach. Bez skutku okazały się zapewnienia, iż przedsięwzięcie to nie zagraża militarnie Rosji. Bo też w realizacji tego planu nie chodzi o faktyczne czy iluzoryczne niebezpieczeństwo dla Moskwy. Wiedzą o tym doskonale wszyscy, łącznie z władzami na Kremlu. Istotą projektu tarczy antyrakietowej jest zintegrowanie Polski i Czech z systemem obronnym Stanów Zjednoczonych, a w przyszłości – całego Zachodu. Elementy tarczy zainstalowano już w Niemczech i Danii oraz Wielkiej Brytanii i Rosja nie wyraziła zaniepokojenia z tego powodu, choć przy dzisiejszej technice kilkaset kilometrów w jedną czy w drugą stronę nie odgrywa roli. Włączenie do projektu Polski i Czech oznacza, iż oba państwa staną się częścią obrony USA i bezpieczeństwo tych krajów będzie leżało w żywotnym interesie Ameryki.
Realizacja do końca projektu tarczy antyrakietowej oznaczać będzie dla Rosji utratę nadziei, że w wyobrażalnej przyszłości będzie mogła rozciągnąć kontrolę nad nimi. A przecież rozpad ZSRR ze wszystkimi konsekwencjami były prezydent, a obecny premier Władimir Putin uznał za największe nieszczęście XX w. Stwierdzeniem tym określił też cele polityczne Moskwy na najbliższą przyszłość.
To, że Rosja nie ma szans na odbudowę imperium, jest inną sprawą. Jej ambicje mogą spowodować wiele złego.

CK

Autor: