Nowa doktryna NATO

5

O zdefiniowaniu na nowo koncepcji militarnej NATO mówi się od zakończenia zimnej wojny.

O zdefiniowaniu na nowo koncepcji militarnej NATO mówi się od zakończenia zimnej wojny.

I właśnie kiedy sekretarz generalny paktu przemawiał na konferencji poświęconej modyfikacji doktryny NATO – nastąpił zmasowany atak na komputery Korei Południowej i USA. Specjaliści nie mają wątpliwości, iż jest jest to celowa napaść ze strony wrogiego państwa. Nie jest to pierwszy tego typu przypadek: dwa lata temu zaatakowano komputery Estonii; w rok później – Gruzji.
Mówi się o coraz większym niebezpieczeństwie ze strony tzw. cyberterroryzmu i cyberataków. Będzie to jedno z większych zagrożeń dla stabilizacji świata XXI w. Taki wyobrażony, skuteczny atak może spowodować kompletny chaos w państwie będącym obiektem napaści.
Współczesny i wyłaniający się świat stoi w obliczu zupełnie innych zagrożeń, na które społeczeństwa nie są przygotowanie. Po drugiej wojnie światowej i w okresie powstawania NATO wyobrażano sobie przyszły konflikt podług scenariusza z drugiej wojny światowej – jako konfrontację dwóch wielkich armii, z ciężkim sprzętem pancernym i rozbudowanym lotnictwem. Broń jądrowa miała być w tej koncepcji ostatecznym orężem, przechylającym szalę zwycięstwa w wojnie zwanej totalną.
Dziś wielkie armie odchodzą do lamusa. Wielkie pociski nuklearne także wydają się bezużyteczne. Nowe niebezpieczeństwa to w pierwszej kolejności płynące z tzw. dysfunkcjonalnych państw, których słaba władza centralna nie jest w stanie poradzić sobie z chaosem wewnętrznym, przestępczymi ugrupowaniami szukającymi bezpiecznego schronienia gdzieś w świecie, terrorystami, piratami itp.
Rośnie zagrożenie ze strony państw gangsterskich, które sprzyjają terroryzmowi, jako narzędziu walki ze swymi przeciwnikami, oraz same uciekają się do terrorystycznych metod przeciwko innym. Są to państwa, jak Korea Północna, które nie respektują międzynarodowych norm, są nieobliczalne, a więc niebezpieczne.
Trzeci rodzaj zagrożeń płynie z globalnego ocieplenia. Nagłe, a gwałtowne anomalie klimatyczne mogą doprowadzić do masowych migracji ludności, zamieszek, konfliktów społecznych, a powody mogą być tak proste, zdawałoby się, jak dostęp do wody; może to także być nagłe przeludnienie, głód, konflikty narodowościowe lub religijne w wyniku nieoczekiwanej destabilizacji życia.
Tradycyjne, policyjne metody walki i zapobiegania tym zagrożeniom już dziś są nieskuteczne. Do tego będą potrzebne armie, ale inaczej szkolone, mniej liczne, ale bardzo ruchliwe, zdolne przemieszczać się szybko i na duże odległości, przygotowane do walki w nowych warunkach.
Jeśli NATO trzymać się będzie zimnowojennej doktryny – straci na znaczeniu, co zresztą już się dzieje. Zmiana wymaga zupełnie innej struktury, ogromnych kosztów, a przede wszystkim nowego myślenia. Większość państw członkowskich nie jest na to przygotowana.

CK

Autor: