Odejście senatora

4

Wszystkie media podkreślają, że śmierć senatora Edwarda Kennedy'ego znaczy koniec pewnej epoki.

Wszystkie media podkreślają, że śmierć senatora Edwarda Kennedy’ego znaczy koniec pewnej epoki.

Co to znaczy? Wraz z jego zgonem kończy się czas "Camelotu". Tym mianem określano szeroko pojętą rodzinę Kennedych, odgrywającą wielką rolę w życiu politycznym i społecznym USA. Nazwa odsyła nie tylko do legendarnego ośrodka władzy, wpływów i pieniędzy, ale także do swoistego blasku, splendoru otaczającego rodzinę biznesmena Josepha Kennedy’ego, m.in. ambasadora USA w Wielkiej Brytanii.
Edward był najmłodszym z czterech synów (oprócz nich było jeszcze pięć córek) i tylko on dożył późnego wieku, i zmarł śmiercią naturalną. Jego ewentualne wyższe polityczne ambicje przekreślił wypadek samochodowy w 1969 r., w którym zginęła młoda kobieta; Edward Kennedy był kierowcą.
Najmłodszy z braci zadowolił się pozycją senatora Stanów Zjednoczonych. Sprawował ten urząd najdłużej w historii. W ten niejako pośredni sposób wywarł ogromny wpływ na kształt polityczny Ameryki, proponując i kształtując prawodawstwo tego kraju przez długie lata. Może nawet większy niż jego ambitniejsi bracia, John – prezydent USA – oraz Robert – prokurator generalny w administracji Johna Kennedy’ego i kandydat na najwyższy urząd w państwie.
Wraz ze zgonem Edwarda Kennedy’ego i tragiczną śmiercią w wypadku samolotowym w 1999 r. jego bratanka Johna Fitzgeralda skończyła się dynastia polityków i prawodawców, co nie znaczy, że rozległa rodzina utraciła wpływy w kraju. Nie ma jednak już tego formatu.
Śmierć senatora z Massachusetts znaczy też koniec swoistego liberalizmu politycznego, który ukształtował się w USA na początku lat sześćdziesiątych. Była to postawa polityczna zrodzona w gorących latach szybkiego rozwoju Stanów Zjednoczonych w zimnowojennej rywalizacji ze Związkiem Sowieckim, kiedy Ameryka chciała rywalizować z komunizmem nie tyle własnym, swoistym systemem, ile wprowadzając jak najwięcej socjalizmu w wolnokonkurencyjną tradycję kraju. Wiele reform socjalnych i gospodarczych – jeśli chodzi o rozciągnięcie kontroli państwa nad ekonomią – USA zawdzięczają temu właśnie liberalizmowi, a m.in. Edwardowi Kennedy’emu. Do końca był największym tej postawy orędownikiem.
Współcześnie ten sposób myślenia o polityce bliski jest prezydentowi Obamie; wraz ze śmiercią Kennedy’ego traci on ważnego sojusznika w walce o proponowane przez siebie reformy, zwłaszcza ubezpieczeń powszechnych.
Ów liberalizm senatora sprawił, iż początkowo był on wielkim przeciwnikiem przystąpienia Polski do NATO. Ostatecznie jednak zmienił zdanie i poparł polską kandydaturę w Pakcie Północnoatlantyckim, a jego głos zaważył na decyzjach wielu innych, podobnie jak on, początkowo sceptycznych prawodawców. Polska bardzo mu dużo w tej kwestii zawdzięcza.

Autor: CK