Podkopywanie fundamentów

137
EPA

Coś niedobrego dzieje się w części polskiego społeczeństwa. Ataki na Kościół katolicki od słownych zaczepek przerodziły się w fizyczne sprawianie krzywdy jego przedstawicielom. Niektórzy Polacy zdają się zapominać, że Kościół katolicki był i jest fundamentem naszego kraju, a każde w niego uderzenie osłabia nas wszystkich.

W centrum Szczecina brutalnie pobito proboszcza jednej z parafii. Do zakrystii kościoła św. Jana Chrzciciela wtargnęło trzech mężczyzn w wieku 30-40 lat. Pobili proboszcza Aleksandra Ziejewskiego i pracownika parafii. „Obaj poszkodowani trafili do szpitala, gdzie zszyto im porozcinane twarze” – mówi zakrystianka Mirosława Świętopolska. Dodaje, że napastnicy najpierw zażądali od księdza szat liturgicznych, gdyż, jak powiedzieli, będą odprawiać mszę. Następnie zaczęli wymyślać duchownemu i innym osobom w zakrystii, po czym pobili proboszcza i pracownika parafii Andrzeja Belerskiego. Napastnicy bili proboszcza różańcem po twarzy, a pracownika parafii dwa razy uderzyli pięścią. Sierżant Paweł Pankun z Komendy Miejskiej w Szczecinie poinformował, że mężczyźni przebywają w policyjnej izbie zatrzymań. Podkreślił, że wszystkich trzech sprawców napaści udało się zatrzymać w ciągu półtorej godziny. Mężczyźni są znani policji – byli wcześniej notowani kryminalnie. Ksiądz Aleksander Ziejewski od 35 lat posługuje w Szczecinie. W ubiegłym roku, podczas uroczystej sesji rady miejskiej, został odznaczony Medalem za Zasługi dla Szczecina. Prokurator generalny, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że Prokuratura Krajowa obejmie nadzorem śledztwo w sprawie ataku na księdza w Szczecinie.
Patrząc na to zdarzenie w wąskim kadrze widzimy występek trzech osób, które z nudów chciały pobawić się w kościół, jednak poszerzając kadr, widzimy obraz, w którym Kościół w Polsce staje się celem ataków motywowanych emocjami politycznymi. Nie tak dawno, na początku czerwca, w Warszawie podczas Parady Równości kilkanaście osób wzięło udział w parodii mszy, którą ktoś dla zabawy urządził w centrum miasta. W ubiegłym roku z kolei na fabularnej opowieści o księżach producenci “Kleru” postanowili zarobić, nie patrząc na to, jakie efekty może wywrzeć ich film na świadomości młodych ludzi, którzy uwierzyli w tę opowieść. We Wrocławiu natomiast artystka Dominika Kulczyńska sprzedaje “boziowaginki” – figurki, które jak mówi, “mogą wyglądać jak Matka Boska, a mogą jak wagina, oznaczają kult bogini Ziemi”, i dodaje, że nie chce nikogo urazić, to ważne dla niej symbole”.
W Polsce rośnie biznes oparty na nienawiści do Kościoła. Narodził się on na bazie wypowiedzi wielu liberalnych polityków, którzy uważają, że Kościół katolicki to zacofanie i ciemnogród. Wyraźne „nie” dla tego rodzaju zachowań mówi Episkopat i jego członkowie. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ksiądz Paweł Rytel-Andrianik powiedział, że nie można tolerować profanacji symboli wiary milionów Polek i Polaków oraz chrześcijan na całym świecie. „Mamy konstytucyjne prawo do uszanowania godności człowieka i ochrony symboli naszej wiary” – zauważył rzecznik Episkopatu, odpowiadając na liczne głosy osób, które – jak napisał w komunikacie – „wyrażają swój ból po kolejnych profanacjach, która mają miejsce w Polsce w ostatnim czasie”. Ksiądz Rytel-Andrianik zaznaczył, że „jakkolwiek rozumiana wolność artystyczna nie może być związana z ośmieszaniem, wykpiwaniem i wrogością wobec wiary oraz wrażliwości religijnej ludzi”. Zastrzegł, że „Kościół katolicki, zgodnie z przesłaniem płynącym z ewangelii, szanuje godność każdego człowieka, bez żadnych wyjątków”. „Do takiego szacunku mają również prawo katolicy w Polsce i na całym świecie oraz wszyscy chrześcijanie i wyznawcy innych religii. To podstawowe prawo z katalogu praw człowieka” – podkreślił duchowny.
Niewątpliwie dziś w Polsce zbieramy dramatyczne plony przyzwolenia na obrazę polskiego Kościoła. Wielu myli wolność i tolerancję ze zgodą na obrażanie innych i agresję. Niestety, są to także osoby publiczne. Robią to choćby nie wypowiadając się w tym temacie i nie negując takich zachowań – dając tym samym na to ciche przyzwolenie. Fundamentem naszego narodu jest Kościół katolicki, nie możemy sami go podkopywać, musimy o niego dbać, bronić go i wzmacniać.