Sadyści dziękują posłowi Sachajce

953
Poseł Jarosław Sachajko nie widzi nic złego w tym, że w komisji ustanawiającej prawo o ochronie zwierząt zasiadają osoby skazane za znęcanie się nad zwierzętami, ponieważ – według niego – „przez własne doświadczenie mogą coś doradzić” FOTO: YOUTUBE

Co by państwo powiedzieli, gdyby nad ustawą o ochronie dzieci pracowali pedofile? Albo mordercy, złodzieje, oszuści i wszelakiego innego rodzaju przestępcy opracowywali kodeks karny? Kierowcy, którym zabrano prawo jazdy, albo ci z największą liczbą mandatów zabraliby się za zmiany w kodeksie drogowym, a na debaty na temat ustaw dotyczących przemocy w rodzinie zapraszano mężów bijących żony albo gwałcicieli?

Uważacie Państwo, że to głupie? Niebezpieczne? Niemożliwe? To już się dzieje! Według takich zasad i kryteriów pracuje właśnie sejmowa komisja ds. ochrony zwierząt, praw właścicieli zwierząt oraz rozwoju polskiego rolnictwa nad nowelizacją przepisów dotyczących prawa do odbierania zwierząt prywatnym właścicielom przez organizacje prozwierzęce.

Wśród ekspertów jest na przykład: Jolanta Ł. – prawomocnie skazana za znęcanie się nad czterema zwierzętami, z zakazem posiadania zwierząt (wyrok Sądu Okręgowego Warszawa Praga), Lilianna Dz. – prawomocnie skazana za znęcanie się nad 70 zwierzętami, z zakazem posiadania zwierząt i ich przepadkiem (wyrok Sądu Okręgowego Warszawa Praga), Anna K. – „doradca” z największym „dorobkiem” w dręczeniu i zabijaniu zwierząt, skazana po raz pierwszy za okrutne traktowanie zwierząt wyrokiem Sądu Rejonowego w Wieliczce, drugi wyrok wydał Sąd Rejonowy Kraków Śródmieście, za zabicie ze szczególnym okrucieństwem czterech zwierząt i znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad 68 zwierzętami! Skazana również na 10-letni zakaz posiadania zwierząt i podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zwierzętami. Jakże blado przy tym wszystkim wypada wyrok kolejnego „eksperta” komisji Renaty B. – skazanej prawomocnie w lutym 2009 roku za fałszerstwo w kampanii wyborczej…

Takich „doradców” zaprasza się do tworzenia prawa w Polsce, a sam przewodniczący zespołu parlamentarnego, lubelski poseł Jarosław Sachajko zapytany, czy Sejm RP jest właściwym dla nich miejscem i czy takie osoby powinny stanowić prawo, nie widzi w tym nic złego, a wręcz dostrzega pozytywy, na przykład osoby skazane za znęcanie się nad zwierzętami pracując w komisji stanowiącej o ich ochronie „przez własne doświadczenie mogą coś doradzić”. Tak, to mówi nie jakiś waryjot pospolity, ale poseł na Sejm RP Jarosław Sachajko z Kukiz ’15! Chociaż może to bez różnicy?

I wiecie co między innymi wymyślili „eksperci”? Że jak zagłodzę moje koty prawie na śmierć albo pobiję mojego psa, dowalę mu siekierą kilka razy i ledwo żywego będę zakopywać, to nie wolno nikomu zabrać tych zwierząt ode mnie i ratować, gdyż ustawa posła Sachajki zakłada, że przy każdej interwencji będą musieli być obecni powiatowi lekarze weterynarii, a pracują oni do godz. 15:00 w dni robocze, a więc wieczorem, w nocy lub w weekendy zwierzęta będą mogły spokojnie konać. Jeśli powiatowy, nie każdy, ale powiatowy lekarz weterynarii będzie na innej interwencji albo nie będzie mógł przyjechać, to sadysta spokojnie może robić swoje, bo skoro zwierzęta należą do właściciela, to może je maltretować i bezpiecznie zabijać popołudniami po pracy i w wolne weekendy. To gwarantuje lex Sachajko. A żeby sadystom nie było smutno, że nie mają się już nad kim znęcać, to w przypadku, gdy jakimś cudem takie zwierzę zostanie zabrane oprawcy i umrze w lecznicy, to należy wypłacić odszkodowanie sadyście w wysokości 2 tysięcy! Za interwencję, ratowanie życia zwierzęcia, leczenie zapłaci organizacja udzielająca pomocy… Tak, takie prawo mieć będziemy!

2 KOMENTARZE

  1. Przepraszam autorkę artykułu za pomyłkę w poprzednim komentarzu w którym użyłem słów „Panie Redaktorze”.
    Skala nienawiści która wylała się na mnie i moją rodzinę przeszła wszelkie normy cywilizowanych społeczeństw, dlatego musząc po raz kolejny tłumaczyć oczywistości nie sprawdziłem kto jest autorem.
    Będąc optymistą i szukając pozytywnych aspektów w każdej sytuacji zauważam, iż coraz więcej ludzi zorientowało się, iż zostali perfidnie zmanipulowani, zgłaszają się małe organizacje prozwierzęce, które widzą konieczność zmiany patologicznych przepisów w Polsce, jak również proponują swoje rozwiązania.
    Zachęcam wszystkich którym leży na sercu dobro zwierząt do kontaktu, wszystkie dane jak i inne moje działania znajdują się na stronie sachajko.pl

  2. Szanowny Panie Redaktorze, zwykła uczciwość ludzka, gdyż po przeczytaniu Pan artykułu widzę, iż
    dziennikarskiej nie ma 🙁 Będzie trudno tutaj w kilku zdaniach odkłamać Pan tekst, ale:
    1. W Polsce mamy bardzo złą sytuację zwierząt, zmiany są potrzebne i to już od teraz, zaproponowałem tezy do dyskusji, publicznej dyskusji, a nie złożyłem projektu ustawy. Poprosiłem organizacje prozwierzęce o ich propozycje, a okazało się, że przypuszczono totalny atak w który Pan nierzetelny artykuł się wpisuje.
    2. Poseł w Polsce nie ma żadnych narzędzi aby sprawdzić kto przychodzi na posiedzenie Zespołu czy Komisji. Podnoszenie argumentu, że na Zespole były osoby skazane jest próbą zamknięcia dyskusji zanim się rozpoczęła i konserwacji istniejącego patologicznego stanu.
    3. Kłamstwem jest to że ustawę konsultowały osoby skazane, chyba że konsultacje wg Pan to jest publiczna wypowiedź przed kamerami w trakcie posiedzenia Zespołu nieznanych mi osób.
    4. Idąc Pana tokiem myślenia powinien Pan przedstawić zaświadczenie o niekaralności zanim Pan opublikował ten artykuł. Dlaczego tego Pan nie uczynił, czy ma coś do ukrycia?