Sodomia i Gomoria

Podczas weekendu gościłam w domu moich bratanków. Chłopcy żywiołowi, a ja już niemłoda i trochę leniwa, więc sięgnęłam po najskuteczniejszy środek – komputerowe gry wszelakie! Jakiś czas działało, ale szybko się znudzili tym, co miał mój syn (starszy wiekowo), i kategorycznie zażądali internetu.

418

Za minutę ciszy dałabym im cały światłowód, gdybym miała, ale mój dostęp do tego typu „nowości” jest mocno ograniczony, a to, czym dysponuję, ciągle się zacinało i uniemożliwiało zabawę. Filmy na DVD z domowej kolekcji moich dzieci albo już oglądali, albo im się nie podobały. Pozostała telewizja. Nawet dość szybko znaleźliśmy fajny program, chłopcy zaczęli oglądać, ale… podczas bloku reklamowego pojawił się problem – występująca aktorka, wyraźnie stylizowana na sekretarkę, patrząc na siedzącego w fotelu szefa, powoli, od nasady po paznokieć, oblizywała palec wskazujący.

Godzina popołudniowa, więc chyba to nie reklama prezerwatyw czy środków na potencję – uspokoiłam się, ale wtedy młodszy z chłopców, czterolatek, krzyknął radośnie: „Będzie seks, ciociu? – Nie, głupolu – odpowiedział od razu starszy – ona się ślini do kisielu, a nie do niego!”. Nie jestem jakaś szczególnie pruderyjna, ale poczułam się nieswojo.

Ta sytuacja po raz kolejny pokazała mi, że od lat jesteśmy gotowani jak żaba w garnku – gdyby wrzucić ją od razu do wrzątku, to wyskoczy, ale włożona do zimnej wody i podgrzewana powoli, ugotuje się… I nie chodzi mi tu o nadmiar seksu w reklamie, filmach czy też pornografii w internecie. Chodzi o coś poważniejszego – o wykształcenie mentalności, w której traktowanie wszystkich możliwych relacji międzyludzkich zbliżamy czy też uzależniamy od seksu. Z czasem zaczynamy patrzeć na społeczeństwo jak na stado szympansów bonobo, u których faktycznie wszystko sprowadza się do seksualnych interakcji w kontaktach międzyosobniczych. Gdybyśmy tak jeszcze chociaż w zakresie zachowań społecznych wyróżniali się ich pokojowym usposobieniem… Niestety, tak to nie działa.

Lata temu, chyba jeszcze na studiach, czytałam dystopijną powieść Aldousa Huxleya „Nowy wspaniały świat”. Utwór osadzony jest w futurystycznym świecie zmodyfikowanych genetycznie, psychologicznie, zmanipulowanych i kondycyjnie uwarunkowanych ludzi, funkcjonujących w społeczeństwie o wysoko rozwiniętej technologii.

Wydawałoby się, że świat fantazji na zawsze pozostanie jedynie w wyobraźni pisarzy i na półkach bibliotecznych, a rzeczywistość będzie sobie wędrować tradycyjną ścieżką. Nic bardziej mylnego.

Może jeszcze nie jesteśmy modyfikowani w probówkach czy za jednym kliknięciem w pulpit magicznej maszyny, ale od momentu powstania masowych mediów, z równoczesnym wkroczeniem w latach 60. rewolucji seksualnej, świat zaczął skręcać w stronę wizji Huxleya. Każdego dnia, od dziecka, jesteśmy bombardowani obrazami i tekstami, które nas kształtują. Po odważnej tezie Kinseya, że jedyną dewiacją seksualną jest brak seksu, świat zmienił się bardziej, niż po wynalezieniu koła.

Pomału zaczęliśmy być gotowani na coraz większym ogniu. Już oswoiliśmy się z paradami równości, parami bi- i homoseksualnymi, trzecią płcią, transwestytami i transseksualistami. Pracują nad nami, byśmy zaakceptowali adopcje dzieci przez pary jednopłciowe, ale najgroźniejsze jest to, że na naszych oczach odbywa się wielka akcja implementowania akceptacji dewiacji w mózgach dzieci!

Efekty są… Kanadyjski 10-letni chłopiec Nemis Quinn Mélanćon-Golden o „wdzięcznym” przydomku „Lactatia” (od słowa laktacja) od co najmniej dwóch lat występuje na deskach drag queen klubów. Na tym nie koniec. „Lactatia” chętnie zapraszana jest do programów telewizyjnych, na parady równości, do szkół i przedszkoli, a ostatnio nawet do sesji zdjęciowej z nagą, dorosłą drag queen, czyli wytatuowanym facetem… Chłopiec nie jest jeden A może nie jest jedną? Podobną karierę wybrał 11-letni nowojorczyk Desmond Napoles, o przydomku „Desmond is Amazing”.

Czy to nie jest świat z dystopijnych powieści albo popularnej ostatnio serii filmów „Czarne lustro”? Czy daleko nam do świata, gdzie będzie się uprawiać seks na ulicy z kimkolwiek lub czymkolwiek, a dzieci w przedszkolach będą uczone zgodnie z deklaracją LGBT+ masturbacji i zabawiania się penisem tatusia?