Wojna hybrydowa a strategia narodowa

62
Amerykański gen. Keith B. Alexander stwierdził, że "zarządzanie poza tradycyjnymi polami bitew lądowych, morskich, powietrznych i kosmicznych to najnowszy globalny bojownik, a jego teatrem działań jest cyberprzestrzeń” FOTO: EPA

Żyjemy w czasach, w których oszustwo jest używane w całym spektrum mediów i może być dostarczane globalnie przez wyrafinowanych aktorów za pomocą coraz lepszych technologii masowego przekazu. Niezwykle ważne jest, aby Polska rozumiała, jak bardzo podziały i walki polityczne wewnątrz kraju są wykorzystywane przez podmioty zewnętrzne do osłabiania bezpieczeństwa narodowego. Najwyższy czas rozpocząć proces jednoczenia wszystkich atutów politycznych, gospodarczych i bezpieczeństwa narodowego wokół kluczowych priorytetów Polski.

Zaniedbywanie polskiej diaspory jako potencjału polskiej tożsamości i siły jest konsekwencją polskiej postkolonialnej rzeczywistości. Polsce nie udało się jeszcze wypracować długoterminowej narodowej strategii rozwoju i bezpieczeństwa, która jednoczyłaby wszystkie składowe polskiego potencjału. Aby rozpocząć proces tworzenia skutecznej strategii narodowej, zagrożenia hybrydowe i wojna hybrydowa muszą znaleźć się na czele hierarchii wysiłków analitycznych, które rozpoznają zagrożenia i ataki osłabiające bezpieczeństwo narodowe i wytyczą plan współdziałania i budowy.

George Frost Kenan (1904-2002) był wpływowym amerykańskim politykiem i historykiem. Opisał wojnę polityczną jako wszelkie środki, jakimi dysponuje naród, w tym jawne i tajne działania, aby osiągnąć cele narodowe. Wojna hybrydowa to krok dalej w złożoności wojny. Łączy wojnę polityczną z taktyką wojskową i innymi sposobami zwalczania słabych punktów w społeczeństwie lub kraju. Gama działań osłabiających wroga jest stosowana w tak zagmatwany sposób, że wróg często nie zdaje sobie sprawy, że jest atakowany. Ponad 2500 lat temu chiński strateg Sun Tzu stwierdził, że najwspanialszą umiejętnością jest pokonanie wroga bez walki. Zasada ta nadal obowiązuje.

Istnieją dwa terminy używane do opisania szarej strefy ataków, które nie osiągają progu klasycznego opisu wojny Clausewitza, ale nadal powodują znaczne szkody. Są to zagrożenie hybrydowe i wojna hybrydowa. Zagrożenie hybrydowe to zdolność przeciwnika do zadawania szkód, podczas gdy wojna hybrydowa to zadawanie obrażeń. Podchodząc strategicznie do wojny hybrydowej sensowne jest dezorientowanie przeciwnego narodu do takiego stopnia, że nie może on jasno sformułować swoich celów. O wiele łatwiej jest walczyć ze zdezorientowanym wrogiem, który nawet nie wie, czego chce. Rosjanie stosują tę strategię od wieków. Kiedy Amerykanie pojawili się jako ich główny wróg, nie byli przygotowani do traktowania wojny jako zjawiska hybrydowego. Dziś wydaje się, że Rosjanie więcej osiągają dzięki hybrydowemu zamieszaniu niż dzięki sile swoich sił zbrojnych. Konkurują ze Stanami Zjednoczonymi na równych prawach, chociaż ich siła ekonomiczna i wojskowa jest znacznie mniejszego kalibru.

Niezwykle ważne jest, aby wojsko było zaangażowane w całe spektrum zagrożeń – od zagrożenia hybrydowego, przez wojnę hybrydową do klasycznej wojny kinetycznej Clausewitza. Ponieważ zagrożenie hybrydowe i wojna hybrydowa są środkami do osłabienia gotowości i zdolności kraju na wypadek rzeczywistej wojny kinetycznej, wojsko musi być włączone we wszystkie aspekty zagrożeń, a nie tylko w zaangażowanie kinetyczne. Politycy muszą zwracać baczną uwagę na to, jak wojsko postrzega zagrożenia i jaka jest ich zdolność do ochrony narodu. Brak zaangażowania i przeszkody na drodze do komunikacji między politykami, wojskiem i rządem są pierwszą oznaką utraty przez kraj potencjalnej zdolności do samoobrony.

Aby zapewnić wysoką integrację między rządem, politykami, biznesem i wojskiem, Finlandia wprowadziła program „Bezpieczeństwo kompleksowe”, nadzorowany przez Komitet Bezpieczeństwa na szczeblu premiera. Szwecja utworzyła Departament Obrony Totalnej w ramach Ministerstwa Obrony.

Polskie planowanie strategiczne jest uwikłane w wątpliwości, taktyczne sytuacje kryzysowe oraz brak koncentracji i dobrze zdefiniowanych priorytetów, które powinny wynikać ze spójnej długoterminowej strategii narodowej. Często zdarzało się, że taktyczne potrzeby partii politycznej były ważniejsze niż strategiczne interesy narodowe. Jeśli przeciwstawne siły polityczne nie mogą nawet systematycznie spotykać się i dyskutować o swoich rozbieżnościach podczas pracy nad strategią narodową, nie będzie ona skuteczna. Polska musi wypracować drabinę krajowych priorytetów i rozpocząć systematyczny dialog z wyborcami, rządem, politykami, biznesem i wojskiem.

Nawet jeśli opracowano by najlepszą strategię krajową, kluczowe jest to, w jaki sposób będzie ona przekazywana wszystkim zainteresowanym stronom na ich różnych poziomach uprawnień. Na ile wszyscy partnerzy są zaangażowani w taką strategię i jak testowana jest realizacja takiej strategii? Efekty takiej strategii powinny wskazywać trendy w procesie wdrażania, czy poprawiamy się, czy zawodzimy? Czy przemysł krajowy ma się tak dobrze, jak planowali politycy lub wojsko? Czy potrzeby wyborców są spełnione? Co należy skorygować w procesie wdrożenia? Jak bardzo taktyczne sytuacje kryzysowe wpływają na ogólną strategię? Jakie jawne i ukryte działania hybrydowe są stosowane przez przeciwników?

Co należy wziąć pod uwagę:

• Zapewnić aktywny udział Polski w globalnym dyskursie.

• Połączyć Polskę i Polonię w harmoniczną sieć łączności i wspólnych działań.

• Skoncentrować dialog strategiczny na potrzebach Polski, a nie na żądaniach i natychmiastowych naciskach narzucanych przez podmioty zewnętrzne.

• Nie narażać kondycji polskiego przemysłu dla krótkoterminowych korzyści politycznych.

• Być w stanie skupić się na agendzie generowanej przez polskich decydentów, zamiast podążać za agendą innych.

Zamiast szukać kozła ofiarnego odpowiedzialnego za krajowe problemy, zagrożenia i błędy we wdrażaniu, Polska musi przeprowadzić burzę mózgów konsolidującą wszystkich krajowych aktorów. Taka analiza i wysiłki powinny być wspierane rzetelną pracą ośrodków akademickich. Ignorowanie Polonii w takim wysiłku radykalnie ogranicza skuteczność strategii państwa polskiego.

Kraj, który przegrywa wojnę hybrydową, przyjmuje strategię narzuconą przez przeciwnika i akceptuje priorytety dyktowane przez innych. Często podąża za ocenami, które szkodzą interesom narodowym. Jednym ze skutków wadliwej analizy jest podejście do Polonii, którą często opisuje się jako środowisko zdezorganizowane, niezmotywowane, bezużyteczne, pozbawione zdolności intelektualnych, stare i naiwne. Niektórzy politycy i elity intelektualne otwarcie uznali Polonię za awanturników, antysemitów, nacjonalistycznych szowinistów, religijnych fanatyków, bezużytecznych i marnujących pieniądze opozycjonistów. W czyim interesie leży rozdzielenie potencjału narodowego i a priori odrzucenie jednej trzeciej potencjału narodowego? Trzeba zrozumieć, że do 1989 r. Polonia była przeciwnikiem polskiego rządu kolonialnego, który był kierowany z Moskwy. Polonijne próby współpracy lub pomocy Polsce były blokowane lub minimalizowane, podczas gdy aktywne przywództwo Polonii było często wyśmiewane i zwalczane.

Kolejnym błędem, którego należy unikać, jest inwestowanie w sprawców zagrożeń hybrydowych. Pieniądze zainwestowane w udobruchanie twórców zagrożeń hybrydowych pomagają przeciwnikowi zwiększyć zasięg i wzmocnić jego kluczowy cel: skierowanie uwagi krajowej i międzynarodowej na kwestie osłabiające cele państwa. Kraje, które skutecznie kreują swój wizerunek, agresywnie promują swoje cele, unikając konfrontacji z atakami swoich przeciwników. Jeśli rząd jest zmuszony odpowiedzieć na negatywną narrację narzuconą przez aktorów z zewnątrz, podlega hybrydowemu zagrożeniu. Rozumiejąc to podejście, w 2018 r. sir Nicholas Carter, szef Sztabu Generalnego Armii Brytyjskiej, wyraźnie stwierdził, że niektóre formy ataków ze strony aktorów takich jak Rosja są „formą wojny systemowej, która ma na celu delegitymizację polityczną i społeczną systemu, na którym opiera się nasza siła militarna”.

Z długoterminowej, geostrategicznej perspektywy, ofensywne operacje w cyberprzestrzeni są formą hybrydowego zaangażowania. Mogą one paraliżować całe gałęzie gospodarki, zmieniać poglądy polityczne, wzniecać konflikty w obrębie państw lub między nimi, zmniejszać ich efektywność militarną i wyrównywać zdolności narodów zaawansowanych technologicznie z narodami o niskiej technologii, a także wykorzystywać dostęp do ich infrastruktury krytycznej lub je szantażować.

W Stanach Zjednoczonych generał Keith B. Alexander, pierwszy szef USCYBERCOM, zeznał Senackiej Komisji Sił Zbrojnych, że wojna sieci komputerowych ewoluuje tak szybko, iż zachodzi „niedopasowanie między naszymi możliwościami technicznymi prowadzenia operacji a obowiązującymi przepisami i polityką. Zarządzanie poza tradycyjnymi polami bitew lądowych, morskich, powietrznych i kosmicznych to najnowszy globalny bojownik, a jego teatrem działań jest cyberprzestrzeń”. USCYBERCOM będzie próbował znaleźć i, w razie potrzeby, zneutralizować cyberataki i obronić wojskowe sieci komputerowe. Rozproszony charakter ataków internetowych sprawia, że trudno jest określić motywację i stronę atakującą. Nie jest jasne, kiedy konkretne działanie należy uznać za akt wojny.

Wiele krajów prowadzi ćwiczenia, mające na celu zwiększenie przygotowania ich strategii, taktyki i operacji związanych z prowadzeniem i obroną przed cyberatakami na kraje. Odbywa się to zwykle w formie gier wojennych. Cooperative Cyber Defense Center of Excellence (CCDCE), część NATO, prowadzi coroczną grę wojenną o nazwie Locked Shields od 2010 roku. Ma ona na celu przetestowanie gotowości i poprawę umiejętności, ogólnej strategii i strategii uczestniczących organizacji krajowych, ich taktykę i umiejętności podejmowanie decyzji operacyjnych. Podczas Locked Shields 2019 1200 uczestników z 30 krajów rywalizowało w ćwiczeniu drużyn czerwonej i niebieskiej. Gra wojenna obejmowała fikcyjny kraj, Berylię, „doświadczającej pogarszającej się sytuacji w zakresie bezpieczeństwa, w której kilka wrogich wydarzeń zbiegało się ze skoordynowanymi cyberatakami przeciwko głównemu cywilnemu dostawcy usług internetowych i systemowi nadzoru morskiego. Ataki spowodowały poważne zakłócenia w wytwarzaniu i dystrybucji energii, pracy systemów łączności 4G, nadzorowi morskiemu, oczyszczalni wody i innych elementów infrastruktury krytycznej”. CCDCE opisał, że ćwiczenie miało na celu „utrzymanie działania różnych systemów pod silną presją. Część strategiczna dotyczyła zdolności do zrozumienia wpływu decyzji podejmowanych na poziomie strategicznym i politycznym”. Ostatecznie Francja została zwycięzcą Locked Shields 2019. Zagrożenia hybrydowe, wojna hybrydowa i cyberataki to wszechobecne elementy współczesnego funkcjonowania krajów. Ostatnie wydarzenia polityczne wskazują, że tempo reorganizowania porządku światowego przyspiesza. To czas zagrożenia, ale i szansy. Mając 30 lat doświadczenia jako niepodległe państwo, nadszedł czas, żeby Polska zaczęła kreślić swoją narodową strategię na następne dziesięciolecia uwzględniając wszystkie możliwości rozwoju i zagrożeń. Praca ta powinna zawierać wszystkie elementy z ich oszałamiającą złożonością i długoterminowym horyzontem. Polska może awansować na globalnej drabinie konkurencji i znaczenia. Czas zacząć kreślić plan, jak tego dokonać.