Wyzwania dla G20

8

Uczestnicy szczytu G20 w Londynie stanęli przed niełatwym zadaniem ratowania światowej gospodarki przed wpadnięciem w spiralę globalnej depresji gospodarczej.

Uczestnicy szczytu G20 w Londynie stanęli przed niełatwym zadaniem ratowania światowej gospodarki przed wpadnięciem w spiralę globalnej depresji gospodarczej.

Nie wiadomo, jakie efekty przyniosą ich wysiłki, ale bezczynność wobec skali kryzysu grozi jeszcze poważniejszymi konsekwencjami.

Znalezienie dróg wyjścia z najpoważniejszego od ponad dwóch pokoleń kryzysu gospodarczego nie będzie łatwe. I to niezależnie od końcowych deklaracji szczytu G20 czy uzgodnień między USA a UE. Po pierwsze dlatego, że rządy mają dość ograniczone możliwości wpływania na koniunkturę gospodarczą. Po drugie, między krajami G20, kontrolującymi ok. 80 proc. globalnego PKB, istnieją fundamentalne różnice interesów i wizji naprawiania sytuacji. Po trzecie zaś, proces wydobywania się z globalnej recesji będzie długotrwały i bolesny. Nie ma tu magicznych recept, niezależnie od stopnia popularności obradujących w Londynie polityków. Należy się też pogodzić, że USA i Wielka Brytania z jednej strony, kraje "starej" kontynentalnej Europy z drugiej oraz kraje rozwijające się z trzeciej będą obierać różne drogi zmierzające do wyjścia z kryzysu. Strategia pobudzania popytu poprzez zwiększanie deficytu, zastosowana przez Amerykę i Brytyjczyków, jest ryzykowna i nie wszystkim musi się podobać.

Istnieje jednak program minimum, który przywódcy największych i najbogatszych krajów świata po prostu muszą zrealizować, aby uniknąć podobnych wstrząsów w przyszłości i łagodzić skutki obecnego kryzysu. Najważniejszym ich punktem, na który zwracają uwagę agencje prasowe, są głębokie reformy systemu finansów, by zapobiec bankructwom banków i innych instytucji finansowych. Osiągnięte w Londynie porozumienie w sprawie objęcia funduszy hedgingowych "globalną siecią regulacyjną" oraz położenie kresu rajom podatkowym może stanowić pierwszy krok w tej sprawie. Kolejnym powinno być uzgodnienie przestrzeganych globalnie standardów obowiązujących na rynkach finansowych całego świata, zasad wynagrodzenia kierownictwa banków, łącznie z kłującymi w oczy dorocznymi premiami, a także położenie kresu mechanizmom działania rynków nagradzających spekulacje. Zakres prerogatyw nowej komórki nadzoru globalnego systemu finansowego Financial Stability Board, która ma być rozbudowaną wersją działającego już Financial Stability Forum, powinien zostać rozszerzony.

Cennym osiągnięciem szczytu G20 jest zgoda na przekazanie dodatkowego biliona dolarów międzynarodowym instytucjom finansowym – przede wszystkim MFW oraz Bankowi Światowemu. Pozwoli to na stworzenie skutecznego narzędzia pomocy dla krajów rozwijających się, które najboleśniej odczuwają obecne zahamowanie obiegu kredytowego. Jeszcze ważniejsza będzie jednak konsekwencja krajów G20 i ich partnerów handlowych w przeciwdziałaniu protekcjonizmowi, który może okazać się zabójczy dla procesu wychodzenia z kryzysu. Ale to już kwestia codziennej praktyki, a nie podniosłych deklaracji składanych przy uroczystych okazjach.

Autor: TD