2 miliony za operację kolana

0
0

To był pochmurny poranek. Pracownicy rozpoczęli pracę o siódmej rano. W trakcie przerwy na lunch rozpadał się deszcz. Jeden z robotników został poproszony przez kierownika o wspięcie się po rusztowaniu 20 stóp w górę, aby zakryć część, która została niedawno wymurowana. Pracownik szybko wszedł na najwyższą platformę. Starał się jak najprędzej zasłonić świeżo wymurowaną ścianę.

Nie minęły dwie minuty, kiedy jedna z desek rusztowania, po której przemieszczał się poszkodowany, obluzowała się i spadła. Mężczyzna stracił równowagę i spadł przez otwór w rusztowaniu. Został przewieziony karetką do szpitala. Badania diagnostyczne nie wykazały złamania. Poszkodowany został wypisany do domu po kilkugodzinnej obserwacji. Po kilku dniach od wypadku wrócił do pracy. Silne leki przeciwbólowe pozwoliły mu kontynuować zatrudnienie przez kolejne trzy tygodnie.

Problemy z kręgosłupem i kolanem nie ustawały. Ostatecznie poszkodowany udał się do ortopedy, który wysłał go na specjalne badania diagnostyczne. Okazało się, że poszkodowany doznał uszkodzenia łękotki w prawym kolanie, które musiała zostać zoperowana artroskopijnie. Badanie MRI wykazało również uszkodzenia w kręgosłupie lędźwiowym. Poszkodowany rozpoczął intensywną rehabilitację. Przyjmował zastrzyki w kręgosłup. Jego stan nie pozwalał mu już wrócić do pracy.

Poszkodowany regularnie otrzymywał świadczenia z Workers’ Compensation, które pokrywały koszty leczenia i część utraconych zarobków. Niezależnie od tego zdecydował się założyć także sprawę cywilną przeciwko generalnemu wykonawcy i właścicielowi budynku o odszkodowanie za ból i cierpienie oraz straty ekonomiczne. Twierdził, że pozwani nie zapewnili mu bezpiecznych warunków pracy i naruszyli przepisy Prawa Pracy.

Poszkodowany wskazał, że deska nie była odpowiednio przymocowana. Zeznał, że nie otrzymał uprzęży ani innych środków bezpieczeństwa. Rusztowanie nie miało również poręczy, której mógł się uchwycić. Prawnicy pozwanych starali się udowodnić, że do wypadku doszło wyłącznie z winy poszkodowanego. Twierdzili, że zaniechał założenia uprzęży, która była dostępna.

Zaraz po zakończeniu fazy rozpoznawczej odbyła się pierwsza mediacja. Po kilkudziesięciu minutach wiadomo było, że strony nie dojdą do porozumienia. Firma ubezpieczeniowa przedstawiła zbyt niską ofertę.

Kilka miesięcy później pozwani zaproponowali wznowienie rozmów negocjacyjnych. Poszkodowany wciąż nie poddał się operacji kręgosłupa. Wiedział jednak, że jest ona nieunikniona. Druga mediacja trwała aż osiem godzin. Poszkodowany twierdził, że uraz kolana i uszkodzenie kręgosłupa lędźwiowego nie pozwalały mu wrócić do pracy. Wskazał, że jego niski poziom wykształcenia i słaba znajomość języka angielskiego nie pozwalały mu przekwalifikować się i rozpocząć pracy w innym zawodzie. Ostatecznie ubezpieczalnia została przekonana do wypłaty większej sumy. Sprawa zakończyła się ugodą w wysokości dwóch milionów dolarów.

*
Jeśli Państwo sami stali się ofiarą wypadku lub znają kogoś, kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu (212) 514-5100, emailowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) używając e-maila lub czatu, który jest dostępny dla Państwa 24 godziny na dobę. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdej sprawie, w której będziemy mogli Państwa reprezentować.
Na naszej stronie internetowej mogą Państwo (po lewej jej stronie) sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru akt sądowych (index number) swojej sprawy w istniejące tam pole. Ta część strony jest skonfigurowana bezpośrednio z oficjalnym systemem sądowym stanu Nowy Jork, dzięki czemu wiadomości, jakie uzyskają tam Państwo na temat swoich spraw, są oficjalnymi danymi sądowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.
SŁAWOMIR PLATTA
tel. (212) 514-5100

Autor: Sławomir Platta